strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Newsnasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


O tłumaczeniu Rozkazu Solo słów kilka
niedziela · 10 pazdziernika 2004 · 12:12 · Nexus-6

Siódmy tom serii X-wingi, Rozkaz Solo autorstwa Aarona Allstona, trafi na półki księgarń dopiero 20 pażdziernika, jednak już dziś możemy przedstawić Wam komentarz tłumaczki, pani Aleksandry Jagiełowicz, dotyczący pracy nad przekładem tej powieści.

X-wingi to seria, o której trudno się wypowiedzieć jednoznacznie. Niewątpliwie jest ciekawą próbą pokazania wewnętrznego życia eskadry, która znamy z ekranu głównie jako tańczące myśliwce o charakterystycznym kształcie skrzydeł. Oczywiście, życie to toczy się na tle znanych nam wszystkim wydarzeń, nawiązując zarówno do literatury, jak i filmów. I tu pojawia się pierwszy problem: wszyscy doskonale wiemy, jak wyglądają próby ujednolicenia tłumaczeń tak ogromnej serii epizodów. I teraz powstaje pytanie: co robić, kiedy pisarz (wolny od takich dylematów) korzysta z materiałów źródłowych, które na język polski przetłumaczyło kilkoro różnych tłumaczy, w różnych odstępach czasu i stosując różne konwencje? Co robić, kiedy pisarz na własnej stronie internetowej przyzna się do kilku nieścisłości i błędów?

Naturalnie na te wszystkie pytania musiałam sobie odpowiedzieć sama. O ile nietrudno było mi sprawić, aby pilot wsiadał do TIE, leciał na misję i z TIE również wysiadał (w oryginale wysiadał z X-winga), o tyle ogarnięcie całej masy nazw własnych, z których część posiadała kilka tłumaczeń, było praktycznie niemożliwe. Dodajmy do tego kilka (!) konwencji tłumaczenia klas statków – choćby słynny dreadnaught, który był już i „klasy Nieustraszony”, i „drednotem” – a wtedy okaże się, że pomimo ogromnej pomocy specjalistów-fanów, innych tłumaczy i ogromnej pracy redaktora (którym za to wielkie, wielkie dzięki!) wykonanie porządnego, trzymającego się kupy przekładu jest po prostu niewykonalne.

Bardzo brakuje porządnego słownika. Staramy się w tej chwili posklejać coś takiego z P. Szymańskim, ale co z tego wyjdzie, trudno powiedzieć.

Wydaje mi się, że najważniejsze jest, aby te książki traktować poważnie. Nic dobrego nie wynika z sytuacji, kiedy ktoś – ktokolwiek po drodze od pierwszej literki napisanej przez tłumacza po półkę w księgarni – myśli sobie „to tylko Gwiezdne Wojny”. To „aż” Gwiezdne Wojny. Jeśli ktoś nie docenia tego zjawiska, popełnia duży błąd.

Starałam się jak mogłam. :)

Ponieważ sama jestem fanką od... hmmm... od polskiej premiery „Nowej Nadziei”, a z latami ta mania bynajmniej nie opada, zależy mi bardzo, aby to, co robię, przypominało solidną konstrukcję. Czy fundamenty wytrzymają... a, to już całkiem inna sprawa. Mam nadzieję, że tak.

Pozdrawiam wszystkich ciepło i niech Moc będzie z Wami!

Aleksandra Jagiełowicz

Pierwsze dziesięć stron ksiązki możecie przeczytać tutaj. (228 KB)

Na temat serii X-wingi toczy się również dyskusja na Holonecie w tym wątku.




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016