strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Newsnasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny



Deprecated: Function eregi() is deprecated in /home/starwars/domains/starwars.pl/public_html/ico/pokaz.php on line 80
Nowa Era Jedi: behind the scenes UPDATE
poniedziałekk · 17 grudnia 2001 · 13:33 · Franki

Lord Darth Sidious pisze:Mam pewną teorię co do zabijania postaci i przegięć w serii Nowa Era Jedi. Sorry, jest ona mało wiarygodna, ale jest. Oto bowiem George Lucas na ranczu zrobił sobie imprezę. Wszyscy schlali się na maksa i ktoś go spytał o epizody VII, VIII i IX. GL odpowiedział, że ich nie nakręci i że chce zabić wszystkie postaci, żeby nikt go już o to nie pytał. Akurat wpadł Steven Spielberg (który w tamtym okresie chorował, więc pewnie leżąc w łóżku oglądał seriale brazylijskie lub podobne intelektualnie amerykańskie) i zaczął wszystkim opowiadać ostatnie 100 odcinków. Wszyscy (już prawie leżący na podłodze) byli pod wrażeniem i połączyli obie idee, czyli powstało tasiemcowe zabijanie. Tak narodziła sie Nowa Era Jedi. Oczywiście GL się zaasekurowal i powiedział, że on już w prequelach odciął się od Expanded Universe, wiec jak po tych imprezach zabraknie mu kasy, to zrobi E7, E8 i E9 z tym, że wszyscy bohaterowie będą żyli, a Yuuzhanie to nawet nie zostaną wspomnieni.

Oczywiście spotkania z autorami odbywają się w podobny sposób. R.A. Salvatore, który jest doskonałym autorem, przyszedł do Shelly Shapiro i jak już wypili kilkanaście browarków to...
RAS: To o czym ma to być?
SS: Generalnie jakaś boruta w SW.
RAS: A to super. Wiesz, Chewbacca mnie zawsze wk*****ł, więc go zabiję. Jar Jar był 100 razy lepszy.
SS: Ja też nie lubię tej małpy. Ona jest z innej planety. Zabij ją jakoś tak mało sensownie i beznadziejnie.
RAS: Wiesz, to ja jej zrzucę księżyc na głowę. Jeszcze nigdy tego nie zrobiłem.
SS: Okey. Na to zasługuje.

Michael Stackopole za bardzo znał świat SW, więc zrobił dobrą robotę, bo podszedł do pisania poważnie.

U Jamesa Luceno to już niestety jedyną przeczytaną książką SW była "TPM: Kto jest kto". To taka bardzo malutka książeczka. Potem pytał się jeszcze Shelly Shapiro o co chodzi w losowo wybranych książkach i wrzucił coś do wspólnego kotła. A poza tym przypomniało mu się, że w "Powrocie Niewolnicy Izaury do kamiennego kręgu" pogrzeb Leonia Corteza Martineza trwał 20 odcinków po tym jak umarł i wszyscy o nim zapomnieli. Więc zrobił jeszcze pogrzeb Chewiego.

Potem przyszła pani Tyers, która nie widziała o czym jest NEJ, więc zamiast wielkiej bitwy zrobiła mały pojedynek.

Potem jest pan Keyes, którego drugą książkę będziemy mieć wkrótce w łapach, więc o nim nic nie napiszę.

Następny w kolejności jest Troy Denning, który jak już wiemy, także zrobił borutę, bo ma kompleks Salvatore'a.

I nie zdziwcie się jak pewnego dnia na oficjalnej pojawi się komunikat informujący, że 66-tą część NEJ, w której zginie Wuher (bo będzie już jedynym żyjącym bohaterem widocznym w filmach), napisze autor argentyńskich seriali - Carlos Jose Rodriguez.

Lord Darth Sidious
[edited by Franki]
Czy ktoś mówił tu coś o chlaniu?

UPDATE: Nie ukrywam, że zamieszczając powyższą wypowiedź spodziewałem się ożywionych reakcji wśród innych fanów. Corran nie zawiódł moich oczekiwań i podesłał następujący list:Lord Darth Sidious rozbawił mnie do szczerych łez, ale nie dlatego że jego porównanie jest trafne, lecz w istocie głupie (żeby nie powiedzieć kretyńskie).

1. Oczywiście wszyscy wiemy, że w dobrym serialu brazylijskim NIKT nie ginie.
2. Moim zdaniem zabicie kilku głównych bohaterów wychodzi książkom GW na dobre. Ja wiem, że pan Sidious wolałby czytać 100 książek, w których Chewbacca za każdym razem unika pewnej śmierci, ale na świecie nie jest tylko on sam.
3. Co do książek GW w ogóle: część jest lepsza, część jest gorsza, część to totalne gnioty. Ale czy jest sens w ich ciągłym jechaniu? Podobają się - kupuj. Nie podobają - nie kupuj.

Bo z tą krytyką to jest naprawdę śmiesznie - ludzie krytykują książki, komiksy, gry... Później zaczynają krytykować Mroczne Widmo, mówiąc że tylko klasyczna trylogia jest dobra. Ale później pojawiają się głosy, że już Powrót Jedi, jest do d***, bo były Ewoki, nierealna bitwa itd. I tym sposobem dochodzimy do wniosku, że właściwie w GW nie ma nic wartego oglądania /czytania / przeglądania.

I nie zaprzeczam - część produktów zasługuje na krytykę, ale ta krytyka przeszła już samą siebie i, moim zdaniem, jest jałowa i bezsensowna.

Corran
IMO Corran ma sporo racji, ale prawda również kryje się w słowach Sidiousa. I tym samym nie dochodzę do żadnego odkrywczego wniosku, nikogo nie obrażam i umywam ręce ;-).

Jeśli uważasz, że masz coś ciekawego do dodania na powyższy temat, nie krępuj się do nas napisać.

There is no ćpoon




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016