strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Droida - SW Visionaries nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Opinie Droida by Lorienjo


Wielu ludzi pracowało, abyśmy mogli obejrzeć EIII. Wiele pomysłów powstało... Nie wszystkie spotkamy na końcu tej drogi. Maker popełnił wielki błąd dając mi do ręki tę książkę, gdyż teraz wiem... Wiem, że poza maluczkim światem Makera jest większy i wspanialszy świat, świat nam nie dany, świat trzymany pod kluczem z dala od istot potrafiących go docenić.

W każdy piątek rano, Maker wspinał się po schodach na ranczu Skywalkera ku "swej" pracowni mającej na drzwiach tabliczkę "Art department". To za tymi drzwiami legiony "zniewolonych" dżentelistot starało się dniami i nocami zadowolić Lorda Lucasa. Śpiąc, jedząc, żyjąc, nie opuszczali swych warsztatów. Tworzyli... Tworzyli na chwałę jedynego Makera, na jego chwałę... A George pomysłów miał tysiące, albo li tylko zmian w istniejących już kierunkach stworzonych przez... Tak naprawdę nie dowiemy się już, kto wymyślił żarówkę. I tak na oprawce znajdziemy napis: Made by Lucas.

Wykonano olbrzymią pracę, w większości nikomu niepotrzebną. I to jest to, co ja droid mam Makerowi najbardziej do zarzucenia. Wiem o czym mówię, gdyż sam pracuję w takich warunkach. Sto pomysłów na godzinę, po godzinie kolejne sto, a stare są już nieważne i nawet On nie wie dokąd to wszystko prowadzi. Robić, robić, a zobaczymy co z tego wyjdzie. A ja robię... To nie jest droga droida, to chaos. Fakt, z chaosu może narodzić się piękno, ale jakim kosztem? I nie mamy żadnych gwarancji, że twa praca w ogóle do czegoś się przyda. Na jeden pomysł pojawiający się przez sekundę na ekranie ile poszło do kosza? Marnotrawstwo.

Lecz bywają chwile, gdy w tym amoku twórczym artysta zatrzyma się na chwilę dla nabrania oddechu i stworzy coś od siebie, z głębi serca, swojego... Być może będzie miał szczęście, że Maker przytuli kreację, że pod swym imieniem pokaże ją światu, jednemu, wielkiemu, globalnemu światu. I wtedy artysta będzie miał swą chwilę szczęścia, czas na łzę...

EIII to już ostatni akapit Lucasowej sagi. Ostatni i... I chyba ważny. Lecz dzięki Dark Horsowi, dzisiejszy dzień należy do nich, do trybików z działu plastycznego. Dziś pokażą wam, na co ich stać. Zapraszam, z całego "serca". Ja droid wam to mówię, chodźcie.

Zanim opowiem wam o poszczególnych dziełach, chciałbym abyście wzięli pod uwagę, że niekoniecznie poniższe historie zostaną uznane za zgodne z kanonem. Z reguły poniższe pomysły zostały odrzucone, albo nie wzięte pod uwagę. Niektóre z nich w ogóle nie mają związku z EIII. Ale nie spotkałem żadnego, nad którym zapaliłaby się tabliczka: "That's impossible, that can't be true!" Czy i wy je zaakceptujecie, zależy to tylko od was i od tego co nosicie pod kopułką. Utini!

Old Wounds - Aaron McBride. Czy Darth Maul zginął? Gdy stawiam sobie to pytanie zaraz przed optyką pojawia mi się pewien projekt: góra Maul, dół Grievous. Skąd wiecie, czy tak nie było? W niezłym komiksie o Tatooine w trzy lata po rozpoczęciu okupacji Imperium, gdzie na znanej nam farmie mało rozwinięty Luke (?) ma kłopoty z mówieniem, pojawia się on w poszukiwaniu swojego pogromcy, aby zakończyć wędrówkę poprzez Kamino, Geonosis, Mustafar i Polis Massa. Wspaniały pojedynek, niestety z jedynym możliwym zakończeniem... Także dla Watto.

The Artist of Naboo - Erik Tiemens. Właściwie jest to seria obrazów jak w galerii, a nie opowieść o malarzu, który miał wizje... O dwóch słońcach, o Padme, o bliźniakach, o niebezpieczeństwie, o Alderaan... Dawno nie odwiedzałem galerii... A ty?

Wat Tambor and the Quest for the Sacred Eye of the Albino Cyclops - Michael Murnane. Nie podobało mi się. Z jednej strony z powodu rysunku jak u pijaka w delirium (podobnie jak w reklamach telefonów z łapą), po drugie z uwagi na historię jak u pijaka w delirium. Jeszcze do takiego stanu się nie doprowadziłem, dziękuję. Tytuł mówi wszystko.

Sithisis - Derek Thompson. Rysunek też ździebko deliryczny, ale ujdzie. W zasadzie chodzi o jakiś rytuał Sithów, którego dopełnił Sidious, po którym jak z kąpieli wychodzi "nowy" Palpatine. Ciekawsze były poszczególne elementy: komora medytacyjna, wizje, kryształy, mrok... Jakby taki był EIII to ho, ho, ho...

Entrenched - Alex Jaeger i M. Zachary Sherman. Nie zdziwicie się zapewne, że to jest mój faworyt. Po pierwsze realistyczny rysunek, który w komiksie jest dla mnie normą. Po drugie historia szeregowego żołnierza, dowódcy 4 drużyny oddziałów majora Derlina z Hoth. Ostatni list do matki, ostatnia walka... Historia przybliża nam nieco fakty z okolic działa jonowego, ale nie to jest najważniejsze. To trzeba przeczytać, obejrzeć... Oby nikomu nie było dane pisanie takiego listu, zwłaszcza gdy matka otrzyma go wraz z potwierdzeniem najgorszego. I nieważne, że jest to przywódczyni z Chandrili... To matka.

The Fourth Precept - Stephan Mariniére. "I Maker stworzył..." Czwarte przykazanie. Kilka wspaniałych planszy o tym jak w bardzo, bardzo odległej galaktyce dokonało się dzieło stworzenia życia. Może i TEGO życia?

Prototypes - Robert E. Barnes. O zamierzchłej historii Mandalorian wiemy niezbyt wiele. Mało kto wie skąd się wzięła "czaszka banthy" na ich pancerzach i w ogóle co to jest. Ja to już wiem, a łączy się to także z Durge. Gdy starzejesz się, gdy nie nadążasz za młodszymi, a co gorzej za swymi wrogami, skazany jesteś na wymarcie i to dosłownie. W takim punkcie swego trudnego życia znaleźli się mistrz Jaing i jego uczeń Durge. Nie, nie byli Jedi, jakby ktoś pytał. Za to postanowili zrobić sobie "operację plastyczną" u pewnego doktora, aby nie wypaść z obiegu. Zmiany genetyczne, zmiany sieci neuronowej, a nawet modernizacja pancerza i broni. Cyborgizacja? Kosztowny to musi być zabieg... A tak. W zamian za "usprawnienia" doktorek poprosił Jainga i Durge o ochronę przed krwiożerczymi Mandalorianami, którzy postanowili odebrać pewien artefakt. Nomen omen ci sami Mandalorianie mieli na pieńku z naszymi bohaterami, konfrontacja była nieunikniona. Ale i kosztowna, szczególnie dla Durge... Gdy dodam wam, że chodziło o artefakt Sithów i że od tego zaczęła się wojna Mrocznych Rycerzy z Mandolorianami to sami już wiecie, że jest to pozycja obowiązkowa. A "czaszka banthy"? A to już sami musicie zobaczyć.

Imperial Recruitment - Feng Zhu. Jako przerywnik reklama. Dwa plakaty zachęcające do wstąpienia do armii Imperium. Żaden facet się im nie oprze. I wcale nie miałem na myśli plakatów.

Deep Forest - Sang Jun Lee. Osiemnasty miesiąc od Geonosis. Od czego zaczęła się inwazja na Kashyyyk? A czy wiecie, że rządziła tam królewska rodzina? A że król stanął przed trudnym wyborem: Separatyści i Federacja Handlowa, a Republika i Yoda? I że książę, syn królewski zginął na polowaniu z ręki...? Od blastera...? Nie wiedzieliście? To przeczytajcie.

Celestia Galactica - Ryan Church. Teraz dopiero wstąpiłem do galerii. I to jakiej... Kilkanaście plansz z różnych epok galaktyki. Część pełnych życia, część śmierci. Część dramatycznych, część dowcipnych. Uchodźcy z Alderaanu, doki na DS, miasto do góry nogami, kapitulacja Utapau, wioska AT-AT, egzekucja "Egzekutora", muzeum Jedi... To nie wszystko. Jeśli znacie prace Greedo to ten sam rozmach, ale dużo więcej treści.

The Eyes of Revolution - Warren Fu. Jak zbudować Grievousa. Pierwszy element to generał z Kalee dostarczony na Geonosis przez Dooku. San Hill pracuje. Drugi element to ciało, może żywe, mistrza Sifo-Dyasa dostarczone z Serenno przez Dooku. Poggle też dołożył swoje. I mamy cyborga. Dajmy mu jeszcze cel "życia" i miecz Sifo-Dyasa, i proszę bardzo. Następny!

Tak, galaktyka jest niezmierzona. Nawet umysł Georga nie obejmuje jej. Ale wystarczy by dać szansę innym i jeszcze przez wiele lat będziemy sięgać tam gdzie wzrok nie sięga...
Lorienjo
[01.05.2005] SW Visionaries - Dark Horse - kwiecień 2005 r.

Czekamy na Twoje opinie o Opiniach Droida na forum Holonet.pl w tym topicu.




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016