strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Droida - Star Wars Technical Journal of the Planet Tatooine nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Opinie Droida by Lorienjo

Star Wars Technical Journal #1 of the planet Tatooine 1993

powiększ Kilka lat temu Starlog wydał trzy oficjalne magazyny poświęcone SW. Właśnie w moje chwytaki wpadł numer pierwszy. A w środku... "Cały pokój w..." Star Wars. :D A na poważnie, mamy zebrane przez autorów całkiem ciekawe materiały z okresu Starej Trylogii (przypominam: 1993 rok), mnóstwo zdjęć, schematów opartych o oryginały z dokumentacji produkcji SW, rysunków (84 str. formatu A4, kolor). Przypominam, że to oficjalny magazyn, tak więc jest to EU. Niestety, autor nie podał źródeł, tylko wspomniał o dostępnej wówczas literaturze. Opiszę wam co nieco, z tego co jest w środku, zwłaszcza jeżeli pojawią się jakieś ciekawostki "o których się nawet droidom nie śniło do tej pory". Tłumacząc na basic: to czego droid nie wiedział do dziś. Układ będzie taki jak w magazynie.

Tatooine Tutaj spotkało mnie najwięcej niespodzianek. System Tatooine jest układem podwójnej gwiazdy z trzema planetami. Gwiazdy to Tatooine I i Tatooine II (typ G-1 i G-2 odpowiednio dla tych, którzy mają smykałkę do astronomii). Najbliższą nich planetą jest właśnie "nasza" Tatooine. Co ciekawe, gdy w zamierzchłych czasach republiki odkryto system, to zapisano iż jest to układ gwiazdy potrójnej. Wynikło to ponoć ze współczynnika odbijania światła przez Tatooine i pobieżnego badania systemu. Może... Dokładniejsze późniejsze badania odkryły prawdę. Poza tym w systemie krążą dwa gazowe olbrzymy Ohann i Adriana niezamieszkałe z siedmioma księżycami pomiędzy nimi. Czy taki układ jest możliwy?

Wczesne badania Tatooine wykazały złoża różnych minerałów, skutkiem czego była "gorączka" górnicza. Gorączka to chyba dobre słowo dla tej "gościnnej" planety. Z temperaturami sięgającymi powyżej 65,5oC żyć ludziom by tu się nie udało, gdyby nie pewien "dowcip" natury. Specyficzny układ rud magnetycznych w powiązaniu z silnym polem magnetycznym (cały czas cytuję gazetę) spowodował utworzenie na północnej hemisferze klimatycznej enklawy, gdzie w ciągu dnia temperatury rzadko przekraczają 43 stopni C, a w ciągu nocy spadają do temperatury zamarzania wody. Szczerze mówiąc dalszy opis przypomina mi to co widzimy na Arakis czyli Diunie. I pierwszy rysunek, mapa znanych rejonów. Nie, Mos Espy tu nie znajdziecie, to nie "te" czasy. Niestety, złoża minerałów okazały się ubogie i tak jak szybko górnicy się wprowadzili, tak i się wyprowadzili. C'est la vie... Jednak nie wszystko ze sobą zabrali. Zostawili co nieco dla np. Jawów, rdzennych mieszkańców. I odtąd transportery rudy stały się okrętami pustyni przewożącymi plemiona Jawów i ich "skarby". Część sprzętu przydała się osadnikom. Tak, nie wszyscy się ewakuowali. Dlaczego? A któż to wie...

Może legendy Jawów, potwierdzone przez wydobyte przez górników skamieliny, o tym, ze na Tatooine kiedyś były oceany skusiły poszukiwaczy lepszego jutra. Może przypadek. Może zupełnie co innego. W każdym razie ludzie zostali i założyli Fort Tusken. I żyli sobie szczęśliwie przez trzy sezony, aż pojawili się ludzie pustyni, ludzie piachu... Tak, Tusken nie jest nazwą rodzimą dla owego plemienia. A jeśli wam przypomnę, że zwą ich Tusken Raiders, to zapewne już wiecie co spotkało osadników z fortu. Nie, nie zginęli, ale walczyli długo. I w sumie nie wiadomo, co spowodowało, że się wyprowadzili na południe, Sand People czy ciężkie warunki w północnej części "enklawy". Teraz powinienem wam przybliżyć jak ta "enklawa" wygląda na mapie. Na północy mamy Fort Tusken. Zachodnią część zajmuje Zachodnie Morze Wydm ze sławną jamą Carkoona. Na południu morza jest pałac Jabby. Z północy na południe, wybrzuszając się lekko na wschód enklawę dzielą bezdroża Jundlandi. A na wschód od nich leży piach nadający się do zamieszkania ze wszystkim co ciekawe na Tatooine. Na północy leży jeszcze niewielkie Północne Morze Wydm i już cała zamieszkana Tatooine.

Stolicą jest...? Bestine! Prawie jak w Australii. Ani największe (1000 mieszkańców), ani najważniejsze dla ludności, ale jest stolicą. O ile Mos Eisley leży mniej więcej pośrodku na wschodniej krawędzi Jundlandii, to Bestine leży prawie w pół drogi do Fort Tusken circa 200 km. Z ciekawostek jest tam ponoć bardzo ciekawe muzeum Tatooine z kompletnym szkieletem smoka krayt (ale to brzmi) i cudownymi rzeźbami w kolorowym, piaskowym szkle, którymi pewnie sam Thrawn by się zachwycał. W czasach ST na Tatooine żyło około 80 tys. mieszkańców (nie liczono chyba Tuskenów, ani Jawów), planeta eksportowała głównie sól i silikon.

Moisture Farms Tu za dużo nie ma do powiedzenia. Poza schematem skraplacza wilgoci i zasadą jego działania, opisano jak żyli farmerzy. W podziemnych pomieszczeniach (wszystko było pod ziemią) hodowali rośliny służące im za pokarm. Woda była ich źródłem dochodu (5,4% to wilgotność w enklawie), żywność hodowali głównie dla swoich potrzeb, nadwyżki wymieniali lub sprzedawali na rynkach w miasteczkach takich jak Anchorhead.

Millenium Falcon O najszybszym kawałku złomu w galaktyce napisano już niejedno. Sam oczekuję już tylko katalogów z częściami zamiennymi. Poza schematem "produkcyjnym" Sokoła ciekawostką dla mnie okazało się to, że gdy Han "pracował" normalnie to wystarczało, aby raz na miesiąc zatankował cztery zbiorniki paliwa umieszczone w sekcji centralnej. Ponoć umożliwiało to uzyskanie bardzo dużego zasięgu. Poza tym wreszcie wiem gdzie była kuchnia, jakoś dotąd na nią nie wpadłem. Pralnię też znalazłem. Ale najciekawsze to to, że YT-1300 ma na pokładzie pięć kapsuł ratunkowych w sekcji rufowej. Przed lądowaniem na DS Han wystrzelił trzy z nich i zostały mu dwie (tego w filmie nie było). Nigdy (czy aby na pewno?) ich potem nie uzupełnił, wolał kasę wydawać na ulepszenia (to chyba było przed ślubem z Leią).

Jedi Lightsabers "Product of ancient technology." To prawda, ale jak brzmi. Oczywiście rysunki mieczy Anakina, Luka i Bena.

Incom T-16 Skyhooper Najważniejsze to jest to, że jest to produkt firmy Incom. Maszyna sportowa, 1200km/h. Ale poprzez układ instrumentów pilotażowych, po wzbogaceniu o działa pneumatyczne używana do treningów pilotów zarówno lotniczych jak i strzeleckich. I trzecie zastosowanie: maszyna policyjna. Na niektórych planetach wstawiono lasery i pancerz. Najważniejszą zaletą T-16 były jego możliwości manewrowe wynikające ze sportowego charakteru maszyny.

Luke's Landspeeder - dwa zdjęcia.

Lars Family Landspeeder - schemat, dwa rzuty.

Mos Eisley Spaceport Jedyny port kosmiczny na Tatooine. Zamieszkały przez 40 do 60 tys. istot, w zależności od pory roku. 97 doków różnej wielkości. Dok 94 (schemat) był jednym z większych i jednym z nielicznych dostępnych publicznie. Usytuowany prawie w centrum, zaopatrzony we wszystko co do obsługi "ciężarówki" Hanowi było potrzebne. Od zbiorników z paliwem poprzez zasilanie, warsztat, magazyny z częściami zamiennymi, łazienkę, słowem - wszystko. Ciekawe ile kosztowało wynajęcie? I komu trzeba było dać w łapę aby się do niego dostać?

Ale to nie koniec rozrywek w mieście. Idąc mniej więcej od centrum - kantyna, TA kantyna. Fakt, poświęcono jej następny rozdział, ale zbyt wiele informacji "nowych" tam nie ma. Jest plan i informacja o rasistowskim charakterze owej placówki. "No Droids Allowed". Brrr.. Nie piszę dalej o tej spelunie.

Jawas Trade Post. Miejsce obok szrotu, gdzie za niewielkie pieniądze może kupić sobie coś. Co? Chyba droida lub coś innego, ale niekoniecznie. Z uwagi na charakter Mos Eisley farmerzy raczej handlują w Achorhead lub Bestine, tylko przymus kieruje ich tutaj.

Spaceport Speeder. Tu Luke opylił za pół darmo swój wózek. Niestety, w Mos Eisley nie robi się dobrych interesów, przynajmniej tych legalnych.

Spaceport Hotel. A to już ciekawostka. Perła na piasku. Bardzo przyzwoita placówka wyposażona we wszystko co pilotowi potrzebne po długim locie. 15 kredytów za noc. Żyć nie umierać.

I został nam rynek, gdzie można kupić i sprzedać wszystko co potrzebne do jedzenia. W zachodnim rogu znajdziecie Gep's Grill. Polecam banthaburgery, żeberka z dewbacka lub dla smakoszy pieczonego womp rata.

Mos Eisley Cantina Nadal jestem obrażony i nie piszę. Właścicielem jest Wookie Chalmun i to z jego pomysłu w jednej z "kabin" zrobiono miejsce dla żywego zespołu. Ekstrawagancja?

Jundland Wastes Opis dopiero teraz? Taki układ magazynu. W tym rozdziale wyjaśniono resztę dotyczącą tego co żyje na Tatooine. Zamieszczono plan domostwa Bena, miał tam wszystko, nawet piwniczkę. Ale motywem przewodnim jest droga droidów do Bena. Wylądowały one we środkowo wschodniej części zachodniego Morza Wydm. Co ciekawe, żaden z nich nie obrał właściwej drogi do Bena. Z drugiej strony skąd miały wiedzieć gdzie to? R2-D2 ruszył prosto w kierunku Bestine, natomiast C-3PO wybrał się "wedle" szkieletu smoka krayt w sam środek nieprzebytej Jundlandii. Jawowie go chyba jednak uratowali. Stąd na południowy wschód, po drugiej stronie Jundlandii mieszkali Larsowie w okolicy Achorhead i Toche Station. R2-D2 musiał się czegoś dowiedzieć, bo stąd ruszył prosto na południowy zachód, znów poprzez bezdroża Jundlandii wprost do domu Bena. Co było dalej już wiecie. Dzisiaj można wybrać się na wycieczkę trasą Skywalkera, w skład której włączono pałac Jabby i jamę Carkoona z wrakiem barki.

Droids - kilka schematów.

Jabba's Sail Barge - schemat.

Protocol Droid C-3PO - schemat.

Astromech Droid R2-D2 Oprócz schematu wyjaśniono, po co astromechowi holoprojektor. Proste, chodzi o rejestrację lotów treningowych przyszłych pilotów po to, aby mogli analizować swoje błędy.

Jabba's Palace Schematy sali audiencyjnej, skiffa i oczywiście potężnego Sarlaca. Szczerze mówiąc, to nie wiem gdzie Boba siedział. Z późniejszych publikacji wynikałby nieco inny obraz Sarlaca. Chyba, że ten z Tatooine był dużo starszy i większy niż ten na rysunku.

To już prawie koniec. Jeszcze kilkanaście zdjęć i tyle ciekawostek z SW Technical Journal #1.

Lorienjo

Technical Journal of the Planet Tatooine możesz kupić w sklepie Fanatyk.pl.
Dostępny jest również Technical Journal of the Rebel Forces.

Czekamy na Twoje opinie o Opiniach Droida na forum Holonet.pl w tym topicu.


|wróć do Czytelni|



Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016