strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Droida - Rebel Force: Target nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Opinie Droida by Lorienjo

okładka
"We're not alone if we have each other."

Scholastic rozpoczął nową serię, nazwijmy to powieści, dla młodszego czytelnika. Autorem, autorką, jest ktoś o nikomu nic nie mówiącym imieniu Alex Wheeler. Fakt, niedawno pojawiły się sugestie, że jest to pewna młoda amerykańska pisarka ale to jeszcze nic pewnego. Kiedyś jednak się to wyjaśni. Nieważne...

Rozpocząłem lekturę tej pozycji dość nietypowo jak dla mnie, gdyż skusiłem się i przeczytałem dość optymistyczną recenzję naszego kolegi w rozumie. I chyba był to błąd, gdyż nastawiłem się także optymistycznie do lektury, a jak się okazało zbyt.

Książka ta rozpoczyna serię opowieści dotyczącą głównych bohaterów "Gwiezdnych wojen" tuż po ataku na pierwszą "Gwiazdę Śmierci". Dla jednych już to jest odstraszające, bo ile jeszcze można? Jak widać oni już nie mogą. Ja natomiast jeszcze mogę i przed lekturą miałem skojarzenia z komiksami Marvela. I prawidłowo jak się okazało, co jest niewielkim plusem dla powieści, ale i olbrzymim minusem.

Po pierwsze znając dobrze wydarzenia prezentowane w Marvelu oraz komiksach z tego okresu już na samym początku nie zgadza nam się chronologia. Ale co tam. Sztuczny twór to nie wymagajmy cudów. Z drugiej strony historie, chronologie pisze się zawsze dla odbiorcy i nigdy nie można mieć pewności, że przedstawiono prawdę, a nie tę jedynie słuszną. Tym niemniej...

Po drugie wprowadzenie do historii jest rzeczywiście bardzo optymistyczne dla odbiorcy. Imperium otrzymało cios, którego się nie spodziewało. Vader jeszcze nie dotarł do swego mistrza (wiemy co się z nim działo, dzięki komiksom i to nie tylko Marvela). Imperator się ciska i chce wiedzieć, kto tego dokonał. Tak oto niczego nieświadom Luke stał się wrogiem numer jeden. Jego tropem podąża tajemniczy łowca X-7 (pewnie zer zabrakło, albo to "x" to odpowiednia ich dawka). Z drugiej strony zniszczenie Alderaanu także dla Rebelii okazało się wielkim ciosem. Raz, że wsparcie, dwa, że baza, ale najważniejsze, że kasa. A bez dudtków wojny się nie poprowadzi panie prezydencie... znaczy generale Dodonna. Potrzeba więc skądś wykołować na gwałt gotówkę. I... tu się kończy interesujące.

Po trzecie... jest cała reszta, która jest li tylko wypełniaczem. Czego tu nie ma, oprócz oczywiście tak zwanej "akcji"? Oczywiście banki na Muunilist. Dzisiaj już wiemy, że tam jest kasa, a w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego stulecia nawet byśmy się tego nie spodziewali. Jest i wyścig podów. Teraz to pewnie już stała konkurencja sportowa we wszystkich objawach Star Wars, jak wycieczki na Tatooine. Zaś sam agent X-7 z jednej strony taki bystry, wszystko mu zawsze wychodzi tak jak tego chce (no prawie, co jest pewnym plusem), ale z drugiej taki głupi, że nie zauważyłby speedera nawet gdyby ten wjechał mu w... oko. Pewnie od tego czytania książeczek dla mało wymagającego czytelnika. I... to już wszystko. Niespodziewane nawalanki, zasadzki także niespodziewane, niespodziewane zwroty akcji, niespodziewani przeciwnicy, jednym słowem wszystko jest niespodziewane jak... w komiksach Marvela sprzed lat. Kto czytał ten wie. Brakowało tylko listu gończego na ścianie z zielonym królikiem, ale to kto inny załatwił w, uwierzcie mi, bardziej wyszukanej rozrywce niż pierwszy tom "Rebel Force". Przeczytałem i recenzję tomu drugiego naszego przyjaciela. Ta już mnie zdołowała. To, plus tom pierwszy, odebrało mi ochotę na czytanie drugiej odsłony przygód naszych milusińskich, których tropem podąża tajemniczy... Ale przemogę się, co tam, w końcu ja droid.

Ale jest jeszcze czwarte. Uważny czytelnik wyłapie to i owo w tle. Szkoda, że tego tła jak na lekarstwo w Scholasticu. Jest tu i kapitan Thrawn, i storm commander Crix Madine, ale i cud techniki w postaci zwykłego spadochronu. Był już gdzieś spadochron w uniwersum? I to jest jedyne słuszne pytanie po lekturze "Target" dla historyków, moli książkowych oraz wielce zakręconych fanów, którzy czytują takie pozycje. W sam raz do quizu, czyż nie?
[droid]
[20.03.2009]


Star Wars: Rebel Force: Target - Alex Wheeler - Scholastic
- zaraz po ANH,

- wydanie I,
- styczeń 2009 r.,
- ISBN: 978-0-545-10612-2,
- miękka okładka,
- format circa A5,
- 186 stron,
- cena 6,99 USD.

Artykuł: 1.

Czekamy na Twoje opinie o Opiniach Droida na forum Holonet.pl w tym topicu.




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016