strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Droida - SW Survivor's Quest nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Opinie Droida by Lorienjo

powiększ
- 22 lata po ANH

"... before the Empire." Tak, przed Imperium, a nawet przed Wojnami Klonów ku krańcom galaktyki wyruszyła wyprawa "the Outbound Flight". Niewiele informacji o niej pozostało do dnia dzisiejszego. Była to misja badawcza, a zarazem kolonizacyjna. Mimo wielu lat historii Republiki nadal na mapach galaktyki pozostały białe plamy Odległych Rubieży i Nieznanych Terytoriów. Pięćdziesiąt lat temu grupa osiemnastu Jedi i pięćdziesięciu tysięcy kolonistów ruszyła w nieznane i wszelki słuch o nich zaginął. Wydawało się to niemożliwe. Konstrukcja statku kolonizacyjnego oparta o jeden centralny, olbrzymi kadłub przestrzeni magazynowej i sześć drednotów rozmieszczonych gwiaździście wokół niego, zapewniała duże prawdopodobieństwo przetrwania, a w przypadku kolonizacji nawet oddzielenie któregoś z okrętów i podzielenie wyprawy. A jednak... Wiele lat później okazało się, że niewielka flota Chisów pod dowództwem Thrawna zaatakowała i zniszczyła doszczętnie wyprawę. Tak oto minęło pięćdziesiąt lat od tych smutnych wydarzeń i nagle...

Stacja nasłuchowa Talona Karrda odebrała wiadomość z Nirauan od admirała Parcka, że w przestrzeni Chisów odnaleziono pozostałości pamiętnej wyprawy i zaprasza się Jedi Luka Skywalkera do uczestnictwa w misji badawczej. Niby sprawa prosta, lecz zanim ową wiadomość przekazano Jedi, technik, który odebrał wiadomość, wraz z nią znika. Mimo krótkiego terminu udaje się Lukowi i Marze dotrzeć na dobrze im znaną Nirauan i dalej ku miejscu, z którego wyprawa wyruszy. Tutaj przywitani są dość chłodno przez Chisów i dołączają do dość intrygującej grupy, która ma zbadać pozostałość OF. Oprócz Chisów i Jedi w wyprawie uczestniczy ambasador Nowej Republiki, znany Jedi raczej jako technik z pewnej stacji łączności, grupa dość dziko wyglądających Geroonów, których kiedyś uratowali Jedi z OF od najazdu kosmicznych piratów oraz drużyna czterech szturmowców z 501 Legionu Imperium Ręki pod dowództwem Chaka Fela, syna Soontira, wysłana jako wsparcie od admirała Parcka. Dość ciekawa mieszanka, czyż nie? Wyprawa wyrusza ku...

Tu wypada mi przerwać. Nie odbiorę wam przyjemności zapoznania się z ostatnią produkcją Timothiego. Jeśli nie z oryginału to z przyszłego polskiego tłumaczenia, które z pewnością musi zagościć pod nasze strzechy (mam nadzieję, ze nie pominą schematu statku OF). Nie ma po prostu innej możliwości, gdyż jesienią Zahn zamknie swój cykl ostatnim tomem. Cykl, który dla każdego fana SW jest pozycją obowiązkową.

Po raz kolejny przekonałem się, że Timothy powinien pisać tylko powieści. W tej formie sprawdza się najlepiej. Ma bowiem czas i miejsce, gdzie może swobodnie porozkładać układankę stworzoną we własnym umyśle. This is it! Kolejne etapy są serwowane z umiarem, poznajemy historię tak jak to widzą nasi bohaterowie, nikt nie zdradza niczego na zapas, pozostaje nam wyobraźnia, dzięki której możemy tylko się domyślać co czeka nas za kolejnym rogiem opowieści. Tak się pisze powieści. A dodając do tego elementy dynamicznej akcji, zagadki, tajemnicy, autor pobudza naszą wyobraźnię i ciekawość. Kto jest kim? Kto z kim i dlaczego? Kto przyjaciel, kto wróg? Kto zwycięży i kiedy? Siłą, czy umysłem? Takich pytań możemy postawić sobie wiele w trakcie lektury. Za to kochamy SW Zahna.

Ale to jeszcze nie wszystko. Barwny język autora, wzbogacony o znane nam wszystkim cytaty z naszych ulubionych filmów klasycznej trylogii oraz o elementy z nowej trylogii daje olbrzymią przyjemność czytania. Nie, nie powiem, że jest to książka wybitna. Jest dobra, ale to wystarczy. Jedyne co mnie nie zaspokoiło to kilka pytań pozostawionych bez odpowiedzi. Nie zdradzę ich. No może jedno... Czy Thrawn żyje? Ciekawe? Ale nie ono jest chyba najciekawsze w chwili, gdy zbliżają się czasy opisane w serii NJO (tu chyba według chronologii SW po raz pierwszy zostaje użyty ten termin). Już za trzy lata galaktyka spotka wroga, o którym Thrawn chyba wiedział i starał się na to spotkanie przygotować. Czy ten proces się zakończył z jego śmiercią? A może ze śmiercią jego klona? A może... I znowu się rozpisuje z jednego, małego pytanka, które nie jest tu chyba najważniejsze. Mnie bardziej interesują odpowiedzi, które mam nadzieję znaleźć w tomie następnym, gdyż pytań pozostało całkiem sporo, a ja lubię znać odpowiedzi.

Mój tom to książka w miękkiej oprawie ze stycznia 2005 roku. Jest o tyle ciekawa, że zawiera także "wstęp" Zahna, znany wcześniej jako e-book "Fool's Bargain", który przybliża nam szturmowców z 501. To chyba jedno z niewielu udanych opowiadań Timothiego. A na deser pierwszy rozdział z "Labitynth of Evil" Jamesa Luceno. Jeśli uda się wam ją dostać to polecam. Pomijając już powieść pozostaje możliwość podszlifowania basica, który każdy fan SW powinien znać, gdyż bez tego ani rusz w naszej ukochanej galaktyce, czyż nie?


Lorienjo
[06.03.2005] SW Survivor's Quest - Timothy Zahn - Del Rey - luty 2004r. / styczeń 2005 r.

Czekamy na Twoje opinie o Opiniach Droida na forum Holonet.pl w tym topicu.




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016