strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Droida - Star Wars: The Rise and Fall of Darth Vader nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Opinie Droida by Lorienjo

powiększ
Dla mamy.

"What's the advantage of being good, if you're weak?"

Mało było słychać o tej książce. Po pierwsze, bo to Scholastic, a więc dla Polaka ograniczona dostępność. Po drugie, bo to Scholastic, a więc dla młodszego czytelnika. Po trzecie, bo to Scholastic... i nie jest to cudo, lecz...

A więc co to jest? Krótko? Kompendium życia Anakina/Vadera w kilku krótkich lekcjach, albo 22 rozdziałach plus prolog i epilog. No to co, zapomnieć? Nie! Jeszcze nigdy nie opisano życia Vadera od... Epizodu I do Epizodu VI w jednym miejscu i to w postaci powieści. A poza tym, Ryder wyszedł nieco poza owe granice. Wyszedł i to miejscami bardzo dla mnie przyjemnie, gdyż włączył do opowieści pewne fakty opisywane do tej pory niekoniecznie w książkach, a na przykład w materiałach typu "infinities", wpisując je w ten sposób w kanon. A więc... Jest tu na przykład historia C-3PO od początku do końca... EVI "af korz maj horz".

Jednakże uważam, że to dziełko z technicznego punktu widzenia jest poronione, albo napisane na chybcika. Zapowiadano wizję sagi z punktu widzenia Skywalkera. Fakt, miejscami tak jest, ale... Gdy autor opisuje materiały związane z filmami, nagle niewiadomo dlaczego, przechodzi od czasu teraźniejszego do przeszłego. I można by to było znieść, gdyby to było chwilowe, ale przez kilka rozdziałów streszczania poszczególnych filmów...? Streszczania? A czego się spodziewaliście?

No fakt, są jeszcze materiały spoza sagi, z EU i owego "infinities", które już teraz będą oficjalne. W tych fragmentach Ryder ciągnie opowieść w czasie teraźniejszym i jest to bardzo ciekawe w porównaniu z resztą. No tak, ale to tylko część... Przejdźmy jednak do sagi.


Mały Ani ma trzy lata i wraz matką przybywa na Tatooine, gdzie zostaje własnością Garduli Hutta... Miał już wtedy prorocze sny. Jak zresztą do końca... Shmi zaś była niewolnicą prawie całe swe życie. To znaczy od czasu, gdy w czasie podróży została schwytana przez piratów wraz z całą swą rodziną, której nie widziała od tamtej pory, a potem sprzedana w niewolę... Miała wielu panów, w tym Pi-Lippa, który nauczył ją techniki, miał ją wyzwolić, ale jego śmierć stanęła na przeszkodzie. A potem... narodził się Anakin. Nie wiadomo skąd...

U Garduli nie pracowali długo. Ani wpadł w oko pewnemu latającemu osobnikowi, który z Gardulą miał wspólne "interesy". I skutkiem tych interesów, znaczy inwestycji w "sport motorowy", wygrał uczciwie parę doskonałych robotników... Znaczy ten drugi to była inwestycja na przyszłość, ale za to całkiem trafiona. Dla przykładu w wieku siedmiu lat Ani został pilotem poda... Ale to całkiem inna historia. Podobnie jak ta, gdy mając dziewięć lat znalazł na wysypisku części droida protokolarnego... Nazwał go C-3PO... Trzy, bo to był trzeci członek rodziny. To akurat jest mocno kontrowersyjne, ale... Teraz to chyba oficjalne. Ale inne kwestie...

"Maybe it talked too much?"

Tak, to chyba był powód dezintegracji u poprzedniego właściciela. To i wieczne obawy... Kto by chciał z kimś takim żyć...? Było też spotkanie z rannym Tuskenem... Czy warto było go ratować?

"Are you an angel?"

A to znak, że kończy się powieść, a zaczyna relacja (i tak będzie jeszcze kilka razy). Więc szybciutko przez EI dochodzimy do nauki w Świątyni. A tu pierwsze problemy. Dlaczego nie można polecieć na Tatooine i uwolnić matkę? Bo Jedi muszą być posłuszni Radzie, a ta nie ma żadnego interesu na odległej planecie, gdyż Republika (Senat) nie jest nią zainteresowana. Trudno...? Matka jest tylko jedna... Kolejne lata nauki przynosiły coraz to nowe osiągnięcia i przygody. Nielegalne wyścigi w wieku dwunastu lat... Pierwszy lightsaber i pierwszy zabity wróg w rok później... Wizyta na Korriban i rewanż Sebulby na Ryloth w wieku siedemnastu lat. A gdy skończył 20 lat spotyka znowu Padme...

Znaczy EII i znów tryb streszczenia. I tu ciekawostka. Wszyscy pamiętamy drętwe dialogi z owego filmu. Ryder, gdzie tylko może, stara się je pomijać albo, co jest znacznie ciekawsze, uzasadnić dlaczego Ani tak bredził. Nawet mu się udaje. Zaletą także owych streszczeń filmów jest uwzględnienie scen, które z filmu wypadły lub do niego nie trafiły, a wiemy, że istniały. A także szczegóły, o których wiedzą tylko fanatycy gwiezdnej sagi, jak chociażby to, że statek pani senator Padme to typ "H". Wojny Klonów zostały potraktowane bardzo powierzchownie, a potem to już tylko relacja z projekcji EIII i...

Narodził się Darth Vader. Dość szybko "przeleciałem" przez pierwsze misje, zabijanie Jedi, poszerzanie Imperium i umacnianie ładu, twierdzę na Vjun, spotkanie z Bobą, Noghrimi i Fallenami, gdy nagle... Autor zastosował "chwyt" +19 lat i całe napięcie uleciało. Dowiadujemy się o przechwyceniu imperialnego konwoju z planami "Gwiazdy Śmierci" koło Toprawy i rozpoczynamy ostatni rozdział.

powiększ
Od czasu "wysłuchania" słuchowiska radiowego o jakże znanym tytule "Star Wars", Epizod IV zaczyna się dla mnie już na Raltiir. Za to moją wiedzę wzbogaciłem o fakt, że właśnie tu na pokładzie "Tantive IV" umieszczono nadajnik namierzający (czy ktoś pamięta gdzie?). Stąd nad Toprawą na pokładzie ISD "Devastatora" Lord Vader od razu wiedział z kim ma do czynienia, a jego podejrzenia stały się faktem.

Powrót na Tatooine... Dla Vadera niewiele to znaczyło. Ani wtedy, ani później, gdy wydawał rozkaz uśmiercenia Larsów (sic!), a przebieg egzekucji oglądał "na żywo". Zresztą musiał się spieszyć, aby przesłuchać Leię. Zapis przesłuchania na pokładzie największej stacji bojowej Imperium z załogą ponad miliona ludzi też jest mi znany ze wspomnianego słuchowiska. Po raz kolejny podkreślę, że zebranie wszelkich możliwych faktów z życia Vadera w jednym miejscu, mimo ułomności technicznej, było strzałem w dziesiątkę. Ale nie wiedziałem, że opóźnienie egzekucji Lei o godzinę (sic!) to pomysł Vadera... Fakt, nie jest to niczym tu uzasadnione (wielka szkoda), ale zawsze zastanawiałem się, dlaczego po rozkazie Tarkina, żaden szturmowiec nie wparował na biegu do celi i nie zakończył Rebelii jednym, błyskawicznym strzałem. Teraz już wiemy. I Luke miał czas na ratunek...

Po zniszczeniu "Gwiazdy Śmierci" Vader musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, kto był tym pilotem? Skywalker! Z Tatooine? Od Larsów? Dziewiętnaście lat? Fakt, nazwisko dość popularne (sic!), ale to trochę za dużo zbiegów okoliczności. A potem był Fondor, Shira Brie, Mimban (dwa lata później), Ord Mantel i zlecenie dla Boby...

Tak oto przechodzimy do Epizodu V. Nie zdziwicie się pewnie, że dla mnie najciekawsze fragmenty to ponownie spotkanie "makera" i jego dzieła. Vader i C-3PO znów razem, wśród chmur, gdzie nie ma cieni... Znacznie bardziej to dla mnie przejmujące, niż pojedynek ojca z synem. Cóż, załóżcie, że droidy tak już mają, że swój ciągnie do swego, a do stwórcy ciągną i tak wszyscy. Fakt, należałoby tu także wspomnieć Xizora i fakt, że Imperator wiedział o Luku, ale Palpatine był tak potężny, że nic się przed nim nie ukryło... No prawie.

A skoro mowa o Xizorze, to należałoby wspomnieć, że zanim opuścił nasz padół, to jeszcze wymyślił coś, co nazwano projektem "Endor". Fakt, Imperator to potem rozwinął i...

I rozpoczynamy akt ostatni. Fakt, Vader nie wiedział, ze niebawem umrze. Fakt, chciał uczyć syna, po latach odzyskanego... Fakt, nie dane mu było. Ale zdążył jeszcze go uratować od niechybnej śmierci. Spełnił przepowiednię i umierać mógł w pokoju...

Ha! Ale to jeszcze nie koniec. Największy hit zostawił Ryder na koniec! Zawsze nurtował nas problem, jak Anakin zjednoczył się z Mocą i kto go tego nauczył? I nie wiem, czy mogę to zdradzić... Chyba nie, zostawmy jakąś tajemnicę. Najważniejszym faktem jest to, że Jedi powrócili.

Wiecie już co sądzę o książce. Pozostało pytanie, czy kupić? Jeśli jesteś fanem sagi to oczywiście że tak... i postawić na półce obok słowniczka Basica.
[droid]
[03.10.2007]

Artykuł: 1

SW The Rise and Fall of Darth Vader - Ryder Windham - Scholastic Inc. - wrzesień 2007 r.

Wydanie I:
- wrzesień 2007 r.,
- ISBN: 978-0439681324,
- twarda okładka, to ta z Anakinem,
- koperta, to ta z Vaderem,
- 214 stron,
- cena 15,99 USD.

Czekamy na Twoje opinie o Opiniach Droida na forum Holonet.pl w tym topicu.




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016