strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Droida - SW The Joiner King nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Opinie Droida by Lorienjo

"Our duty is to the Force." powiększ


Z pewnością zgadliście dlaczego kupiłem nową książkę spod znaku SW. Tak, to przez "Ylesię", której udało się za drugim podejściem pojawić się w końcu na papierze, no i fakt, że jest to "paperback", a więc tani i dla mnie łatwiej dostępny. Nic poza tym. Wcale nie miałem specjalnej ochoty, aby zgłębiać co stało się po NEJ i poznawać nowe pokolenie... No, w każdym razie chodzi o małego Bena Skywalkera, który ma z pięć lat i potrafi sam wyłączyć nianię, i... Ale o tym później. Drugą motywacją do kupienia owej książki mógł być autor. Troy, mistrz "Gwiazdy po gwieździe", ale rzemieślnik "Zjawy z Tatooine"... Cóż, powiem wam tylko jedno, przypomnijcie sobie dobrze jak to było na Myrkr, a i wiadomości o pewnym obrazie będą bardzo pomocne (w oryginale "Killik's Twilight"). I tak oto przygotowani podążamy w objęcia bardzo, bardzo odległej galaktyki, gdzie...

Gdzie wojna z Yuuzhanami skończyła się i cała znana galaktyka próbuje podnieść się z kolan. Jak to zwykle bywa, część populacji pracuje dla wspólnego dobra, część próbuje zarobić, a część załatwić jakieś swoje interesy. "Nowi" Jedi pełnią tu funkcje policyjne (jak dawniej) i ciągle jest ich za mało. Stąd ogólne poruszenie i oburzenie władz, gdy grupa najlepszych rycerzy ni stąd, ni zowąd udaje się w Nieznane Terytoria podążając za jakimś enigmatycznym wezwaniem poprzez Moc... Co ciekawsze jest to grupa ocalałych z misji na Myrkr, gdzie między innymi zginął Anakin Solo (stąd moja uwaga, aby dokładnie przed lekturą tej książki przestudiować wydarzenia z "Gwiazdy po gwieździe"). Cóż robić? Na prośbę Cala Omasa, mistrzowie Skywalker z synem Benem, którego nie chcą już opuszczać, ruszają za "uciekinierami". Jest to tym ważniejsze, że rozwiązania problemu domagają się także Chissowie, w postaci Formbiego (którego poznamy w... "Survivor's Quest" T. Zahna, polski tytuł nie przechodzi mi przez wokabulator), którzy prowadzą wojnę graniczną z rasą owadów, którym ponoć pomagają Jedi. Na dokładkę, gdy wieści o wyjeździe Jainy i Jacena trafiły do rodziców, państwo Solo na pokładzie "Sokoła" także przyłączają się do ekspedycji. Od razu wam powiem, że brakuje mi tu Landa, mimo, że pożyczone droidy YVH w jakiś tam sposób go reprezentują, ale... Może w następnych tomach?

Z grubsza wiemy już o co chodzi. Skojarzenia z polowaniem na robala z serii "Obcy", czy "Kawalerii kosmosu" są tu jak najbardziej na miejscu. To jest polowanie na robala, choć niekoniecznie to robal jest wrogiem, albo może nie każdy... Zostawmy jednak fabułę z boku, nie chodzi przecież o to, aby opowiedzieć co się wydarzy. Za to zdradzę wam pewne elementy, których Troy użył, aby stworzyć swą sagę.

Czy Moc jest jedyną tego typu siłą we wszechświecie? A jeżeli nie to co? Czy dla "nowych" Jedi, którzy dopiero co wyzbyli się lęku przed Mroczną Stroną (sami zobaczycie kto używa błyskawic Mocy i dlaczego) nie jest to zbyt wielkie wyzwanie? Co jeśli nie podołają i ulegną? A z drugiej strony Ben Skywalker, który jest postrzegany jako ktoś o niezwykłym potencjale, ale... Ale "stroniący" od Mocy na ile tylko ma sił w swym małym, pięcioletnim ciele. Czy rodzice popełniają jakiś błąd? A może to wpływ wujka Hana? Poza tym są jeszcze Chissowie, w tym i Jag Fell, którzy jednak... Poznamy także nowe fakty z historii tego niebieskoskórego narodu, dość zaskakujące, zmniejszenie ilości rodzin panujących, "Imperium Ręki" już... Baron Sontir Fel... Cóż, Troy z pewnością umie opowiadać i to dość barwnym językiem, gdzie nawiązania do CT są na porządku dziennym. Han jest Hanem, a Leia... No Leia... Sądzę, że o Lei będzie więcej w drugim tomie, gdyż... Sami widzicie, ciężko opowiadać, aby jednocześnie nie zdradzić wątków. Autor się napracował, choć widać w połowie moment, gdy przyszedł czas, aby rozwijać opowieść, a nie kończyć ją. Stąd wprowadzenie nowych postaci i elementów nie do końca udane bo mało płynne (i nieprawdą jest, póki co, że Jacen...). Wróćmy jednak do zagadek kosmosu. Killikowie, "Celestials", budowniczowie stacji Centerpoint i MAW, tajemnicza zawartość banków pamięci R2-D2 (z pewnością dla Luka i Lei, bo nie dla nas), który szczerze mówiąc już ze "starości" niedomaga, co dla mnie jest szczególnie "bolesne". Ale jeśli nie kasuje się pamięci od dziesiątków obiegów, to czego się można spodziewać. C-3PO jest tym samym "starym gawędziarzem", a YVH trzymają fason i szyk... Zwłaszcza szyk. Następcą myśliwca XJ jest StealthX, choć tutaj wykorzystany przedmiotowo, "techniczni" będą musieli z niedomówień wyciągnąć jakoś dane nowej maszyny. Tu także wypłynie sprawa jednego z twórców interfejsów dla Incomu, który stanie się na nowo potrzebny. Luke i Mara to opoka Jedi, natomiast Jacen opuścił szeregi rycerzy i przez pięć lata studiował na własną rękę różne formy Mocy występujące w galaktyce, stąd i "cuda", które czyni "poprzez przestrzeń i czas", choć nie do końca rozumie dlaczego. Odwiedzimy też Ossus, gdzie będziemy mogli przyjrzeć się nowej Akademii Jedi i różnym "klasom" adeptów Mocy.

Jak widzicie sporo tego, wiele ciekawostek z przekroju całej znanej nam historii SW i za to bardzo Troya cenię, choć nadal uważam, że "Gwiazda po gwieździe" była lepsza. A ja nawet jeszcze za dużo nie wspomniałem o robalach, a o nich to jest opowieść. No, tu dużo będzie się działo (miałem notatki z każdego rozdziału, a to rzadkość, możecie mi wierzyć), ale nie wolno mi nic więcej powiedzieć, bo to są właśnie kolejne elementy układanki, której pierwszy efekt zobaczymy w epilogu. Książka kończy się tak, że właściwie drugiego tomu mogłoby nie być, chociaż nie wszystkie wątki zostały rozwiązane. Tak więc, można całkiem spokojnie i świadomie podjąć decyzję o kupnie tomu drugiego, bądź darować sobie. Ja jestem już w takim "nieszczęśliwym" położeniu, że oczekuję tomu drugiego lada dzień. Jesteście więc skazani na kolejną nudną opinię waszej gaduły.

Artykuły na oficjalnej: 1, 2 oraz 3.

Lorienjo
[23.10.2005] SW The Joiner King - Troy Denning - Del Rey Books - lipiec 2005 r.
- 35 lat po ANH, 5 po TUF (końcu wojny Yuuzhan Vongów).
- pierwszy tom trylogii "Dark Nest"

- 544 strony,
- miękka okładka, kolorowa, tłoczona,
- trochę większy niż A6 (taki amerykański 7'x4,3'),
- cena 6,99 USD,
- ISBN 0345463048,
- zawiera "Ylesię" Waltera Jona Williamsa (80 stron).


Czekamy na Twoje opinie o Opiniach Droida na forum Holonet.pl w tym topicu.




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016