strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Droida - Star Wars Insider #83 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Opinie Droida by Lorienjo

powiększ
"Intermezzo - a short and simple piece, bridging two separate works." - M. Reeves i S. Perry.

Intermezzo... To nie będzie krótki opis. Lecz i tak mam wrażenie jakiegoś niedosytu. Niby to SW, więcej, cała gazeta i nawet zGrywus szczerzący się z okładki, ale... Dokąd zmierzamy? Czy wszystko już za nami? Czym jeszcze bardzo, bardzo odległa galaktyka nas zaskoczy? I czy w ogóle?

Comlink i Skywalking potraktuję razem. Och, ach i kukuryku. Jakież to wszystko wspaniałe! Aż mnie zemdliło... Jedyną ciekawostką jest zdjęcie Karen Traviss (spodziewałem się kogoś z mniejszą liczbą obiegów na liczniku) i kolejna zapowiedź "000"... Czyli już tłumaczę na "nasze": "Republic Commando: Triple Zero". Kto wie, o co chodzi z tymi zerami?

Jedi Library. Tym razem James Luceno proponuje nam wydanie w najbliższej przyszłości 26 USD ($) na swe najnowsze "dziecko", czyli "Dark Lord: The Rise of Darth Vader". Jednym słowem "dorastanie" najmroczniejszego z mrocznych. A fabuła dotyczy "buntu" klonów na Murkhana, czyli nie wykonania rozkazu 66... Jakby to nie brzmiało bezsensownie, to jednak jest to ciekawy pomysł, gdy dodatkowo "dochodzenie" w sprawie poprowadzi Vader. Spotkamy tam i Tarkina, i Baila Organę oraz odwiedzimy Kashyyyk, aby... No wiadomo co. Wreszcie James miał okazję napisać "luźną" książkę, niepowiązaną z żadną istotną serią czy terminem. Pełen luz, który doprowadził nawet do tego, że Vader będzie musiał także zmagać się ze swą nową powłoką, cokolwiek dzięki Jamesowi wadliwą. A poza tym? Brak jakiegokolwiek zamówienia na kolejną książkę SW... Choć jak to Luceno jest pewien pomysł... Journal of the Whills... Qui-Gon Jin poszukujący pewnej wiedzy... I być może Darth Plageuis podążający podobną ścieżką. Czujecie klimat?

Drawn by the Horse. Kolejna zachęta do wydania kredyta, czy dwóch. Chodzi o wznowienie serii, która spadła z planu wydawniczego z powodu bardzo niskiej sprzedawalności, choć fani domagali się kolejnych odcinków. Mowa oczywiście o komiksach z serii "X-wing Rogue Squadron". Niestety, nie będzie to permanentne wznowienie, ale pojedynczy "strzał" w lukę, którą wytropił Randy Stradley. Ten sam Randy trzy tygodnie wcześniej zarzekał się, że nie będzie nowych X-wingów, ale oddajmy mu sprawiedliwość. Dzięki niemu pojawi się trzyczęściowa opowieść "X-wing Rogue Squadron: Rogue Leader" uzupełniająca wątki pomiędzy ROTJ, a numerem pierwszym starej serii. Wedge wraca do "domu", czyli na Korelię. Będzie tu i Luke, i Tralus, i sprzątanie "śmietnika" po bitwie nad Endorem, a nawet ktoś znany z filmów umrze. Już niebawem...

Technical Readout, czyli "Set Piece". Nasi archeolodzy wreszcie do rozgrzebywania dostali ciepłego jeszcze "trupa", a mowa o głównej sterowni z Mustafar. Nie kopie się w świeżych grobach, nic tam ciekawego się nie znajdzie. No może za wyjątkiem "dziwacznej" maszynerii w nakryciu głowy Nute Gunaraya, mającej ponoć coś wspólnego z mimiką jego twarzy. A poza tym wreszcie na scenę powróciły te dwa sławne lightsabery znane dobrze nam sprzed lat. Nic więcej ciekawego nie znaleziono...

Ground Assault. Pierwszy zasadniczy artykuł i kontynuacja z poprzedniego wydania. Czas na pojazdy naziemne EIII... No prawie, albo nie wszystkie.

Republic Jaggernaut, czyli HAVwA6. Olbrzymia maszyna na kołach, pełna dział, granatników i rakiet, jeżdżąca tyłem albo przodem w zależności od punktu widzenia. Na kołach spytacie? Ano tak, rzecz w SW raczej niespotykana (oprócz wozów Gungan, czy Hailfire droida i czegoś jeszcze, ale o tym później), powiem więcej, zabroniona. Tylko "barbarzyńcy" nie używają repulsora. Może akurat w przypadku wielkiego jak dom Jaggernauta nie odpowiada to prawdzie, ale to i tak znacząca ciekawostka. Nie należy zapominać, że koncepcja tego pojazdu sięga lat siedemdziesiątych i pracy nad ESB, w którym nie został wykorzystany, ale później trafił do EU. Dopiero po latach możemy go ujrzeć w pełnej, choć "krótkiej" krasie.

Droid Gunship, czyli odpowiedź Separatystów na kanonierkę Republiki. Skoro jednak droidów wozić nie zamierzano, pojazd stał się właściwie platformą atmosferyczną do przenoszenie dużej ilości środków walki, mówiąc krótko broni. Wiele dział, 14 pocisków rakietowych, opcjonalne uzbrojenie na bocznych uchwytach. HMP, to droidzia nazwa tego fruwaka o kształcie tak bardzo przypominającym UFO. Heavy Missile Platform udowadnia zafascynowanie Makera latającymi talerzami. Wystarczy wspomnieć Sokoła, czy Droid Control Ship...

Wookiee Catamaran, czyli drewniana łódeczka na ryby nosząca nazwę Oevvaor po pewnym jaszczurze wodnym z okolic Kachirho. Cóż, gdy do walki dochodzi, używa się wszystkiego... Patrz także inne, wcześniejsze opisy.

BARC Speeder. Miał już być w ATOC, o czym świadczy ponoć figurka z Hasbro, ale nie zmieścił się. Biker Advanced Recon Commando jest 4,5 metrowym pojazdem zwiadowczym, uzbrojonym w działo blasterowe, odpowiednikiem cywilnego Mobquet Rippera.

Swamp Speeder. Tradycja łodzi używanych na bagnach nie jest u nas zbyt dobrze znana, ale w krainie Makera to co innego. ISP, czyli Infantry Suport Platform jest tego typu pojazdem. Rozwijająca do 100 km/h z dwójką klonów załogi, uzbrojona w dwa podwójne działka blasterowe stanowiła doskonały kontrast do drewnianych konstrukcji z Kashyyyka.

Coruscant Fireship, czyli pojazd ratunkowy straży pożarnej. Całkiem spory, przewoził jednorazowo brygadę strażacką i miał przestrzeń do zapewnienia pomocy rannym. Wyposażony w cztery działka podające środki gaśnicze i promień ściągający byłby niewątpliwie potrzebny w Świątyni Jedi, gdyby kiedykolwiek się tam zjawił...

AT-RT. Kolejny walker z długiej serii pojazdów. AT-AT, AT-ST, AT-TE i w końcu All Terain Recon Transport. Mały, nie opancerzony, słabo uzbrojony pojazd policyjny służący do tłumienia zamieszek. Nic dziwnego, że na polu walki pojawiał się już po walce.

Grievous' Wheel Bike, czyli ostatni pojazd kołowy. Wyposażony także w cztery "kończyny" służące do parkowania, a także wykonywania skoków. Ten wszędobylski pojazd, zmodyfikowana wersja cywilnego Z-Gomot Ternbull Guppat Corporation z systemu Zug, wgryzał się w podłoże, także strome, czy pionowe. Generał tylko wydarł "tapicerkę", dodał elektromagnesy w siedzisku i podwójne działko laserowe. Ale, ale... Ten pojazd ma pierwowzór w serialu animowanym "Droids" oraz przypomina kabinę podracera Teemto, a więc nic nowego pod słońcami Tatooine.

The Art of ROTS #1. Tak, temat dotyczy książki wydanej na polskim rynku. Ale jak to z książkami bywa, nie cały zgromadzony materiał jest potem w nich zamieszczany. Artykuły w Insiderze mają przybliżyć te pominięte pomysły. Dziś materiały z okresu od kwietnia do czerwca 2003 roku. Czego tu nie ma? Lodowa planeta, latające domy, śmierć Typho na Mustafar itd. Teraz mogą dziwić, lecz kiedyś były obiecującymi pomysłami, zwłaszcza, że scenariusza jeszcze nie było. Lecz poprzez interakcję z Makerem powoli tworzył się świat EIII.

Ask the Master. Cóż, zaczniemy od dziennika szamana... A może szamanki? W każdym razie był/a z Whillów... A Qui-Gon czegoś szukał... Po części mu się udało (patrz: scenariusz EIII). A Vader? Poświęcił życie Anakina za Luka i też mu się udało, przy pewnej pomocy Obiego i Yody. Fakt, może być to cokolwiek kontrowersyjne, ale...

Darth Plaqueis był Darth Lordem i mistrzem Dartha Sidiousa. Został także przez Sidiousa zabity.

Rozkaz 66 był wykonywany bez uczuć i wahań... No może nie do końca, patrz "Dark Lord"...

Blizna Anakina na oku pochodzi z komiksu Republic #71 i od Asajj... Ach, te kobiety...

"Dupa" Sidiousa... Pozwoliłem sobie na "kolokwializm" ale... Palpatine nigdy nie ukrywał twarzy pod iluzją. To Ciemna Strona Mocy z Błyskawicy Mocy z lekka nadużytej, spowodowała ujawnienie "prawdziwej" twarzy Sidiousa... To tak jak z Waynem i Batmanem...

"Jak AT-AT skręca?" To ważkie pytanie, próbowane nawet w ESB, bez efektów... Powoli... Cóż, może być... W każdym razie nogi AT-AT mają odpowiednią swobodę, aby wykonywać ruchy na boki... Coś, niecoś widać w scenie zestrzeliwania snowspeedera...

Han Solo pod koniec Wojen Klonów miał z dziesięć lat. Niestety był wychowywany w izolacji i niewiele wiedział o bożym świecie, gdyż Korelia między innymi była neutralna...

Anakin zawarł pakt z diabłem... No fakt, chodziło mu o żonę... Ponoć... No, ale Padme nie żyje. I to z winy Vadera... Więc gdzie tu wina Palpatina? Nie ma jej... To ostatni, który wierzył w Anakina... Czyż może więc dziwić fakt, że furia Vadera nie została skierowana na Sidiousa?

Most Memorable Moments of the Expanded Universe - to będą dla niektórych spojlery, często nawet kontrowersyjne, ale co tam... O filmowych momentach wspominało się nieraz, czas na te spisane. Może ktoś unikający EU jak ognia, zwróci w końcu uwagę na "szerszą" galaktykę?

Śmierć Chewbacci. Dla mnie to był wstrząs. Jak można było zabić "psa" rodziny? Ale słowo stało się ciałem i w 1999 roku, w książce R.A.Salvatore "Wektor pierwszy", na Sernpidalu trafił go księżyc Dobido... I już nic od tej pory nie było takie jak dawniej.

Vader pamiętał C-3PO. Wiele osób po obejrzeniu nowej trylogii pyta: "Dlaczego Vader nie rozpoznał swej kreacji?" Ryder Wyndham i Killian Plunkett w komiksie "Thank the Maker" z Tales #6 udowodnili, że nie jest to prawdą. Jedna ze scen, jakby żywcem wyrwana z "Hamleta", pobudza emocje, aż do wzruszenia... "O biedny C-3PO..."

Pojawia się generał zGrywus. A to już animowane "Wojny klonów" i odcinek dwudziesty. Fakt, od tamtej pory generał nieco "wydoroślał", ale Gendy Tartakovsky i Paul Rudish tworzyli go, gdy tak naprawdę nawet Maker niewielkie miał pojęcie o istocie Grievousa. Ale ile potem było dyskusji na ten temat...

Dziedzictwo Sithów: Anakin Skywalker spotyka Asajj Ventress. I znowu "Wojny klonów", ale odcinki od 17 do 19. Pojawił się także Yavin IV i jego świątynie. Cóż, mnie to nie urzekło, ale Asajj jeszcze powróci...

Artystyczny koniec Wielkiego Admirała Thrawna. Mimo, że miał on miejsce w "Ostatnim rozkazie" Timothego Zahna, to należałoby wspomnieć o całej trylogii, która po latach posuchy ożywiła i to na dobre, "usychającą" galaktykę... Ale wróćmy do admirała. Nie dosyć, że obcy to jeszcze artysta i genialny strateg. Tak więc koniec z ręki najbliższego sługi niesie w sobie niezłą dawkę ironii. Bo przecież w ciągu roku odzyskał 75% terytorium Imperium i rzucił Nową Republike na kolana, a tu...

Boba Fett ucieka sarlaccowi. A to przez lata scenę ową pokazywano na wiele sposobów. Od komiksu Marvela #81 "Jawas of Doom", poprzez opowiadanie J.D. Montgomerego w "Opowieściach z pałacu Jabby", aż po ilustrację Dava Dormana "In the Great Pit of Carkoon", czy figurkę Boby z serii "Unleashed" firmy Hasbro. Bywały nawet komiczne wersje tej historii oraz zapewnienia Makera... Efekt jest taki, że Boba żyje i ma się dobrze, nawet bardzo dobrze, o czym polski czytelnik być może w ciągu najbliższego roku się przekona. Cóż, zobaczymy... W każdym razie po raz kolejny okazuje się, że historia to pokrętna nauka, czy tam, w bardzo, bardzo odległej galaktyce, czy tu, w naszym małym zaścianku.

Jacen Solo zstępuje do piekła. Matthew Stover w powieści "Zdrajca" wreszcie wytrącił Jacena z marazmu nie podejmowania żadnych akcji, który tak bardzo denerwował czytelników. Ale jakim kosztem? Tortury Yuuzhan Vongów doprowadziły młodego Solo poprzez wszelkie psychiczne i fizyczne kręgi piekieł na granicę śmierci oraz do triumfalnych ponownych "narodzin", jako całkiem nowego rycerza Jedi zjednoczonego z Mocą, która od tej pory stała się zupełnie inna, niż to, co do tej pory znaliśmy i uważaliśmy z kanon.

Borsk Fey'lya. Szlachetny koniec znienawidzonego bohatera. Tak, ponoć gościa poznaje się po tym jak kończy... Nie lubiłem tego zarośniętego polityka. Pewnie dlatego, że był politykiem. Cóż... Wymyślony przez Zahna w trylogii, bruździł, aż do jednej z najlepszych książek NEJ "Gwiazda po gwieździe" Troya Denninga, gdzie skończył razem z Coruscant i znaczną ilością wrogich wojsk za pomocą bomby. Nie będę za nim tęsknił.

Pierwszy pojedynek Luka i Vadera. Jeszcze przed ESB... A tak, było tak... Kojarzycie powieść "ratunkową" Alana Deana Fostera "Splinter of the Mind's Eye", znaną nam pod jakże wspaniałym tytułem, gdyż jest on wspaniały, jak i sama książka, "Spotkanie na Mimban". A było to w 1978 roku... I nie dosyć, że syn stanął przeciwko ojcu, ale i córka... Wspomnień czar.

Śmierć Tona Phanana. To fakt, niewiele śmierci w SW było aż tak poruszających, jak ta z kart "X-wingów: Dowódcy Solo" Aarona Allstona. To kolejny dowód na to, że "prześmiewca" Aaron jest mistrzem pióra. Cóż, na Halmadzie nie tylko Buźka utracił przyjaciela, ale my także...

Darth Vader vs Darth Maul. To raczej ciekawostka niż fakt. W końcu opowieść "Resurrection" z Tales #9 Mrocznego Konika nie jest zaliczana do kanonu. Ale dla fanów Maula z pewnością jest to znacząca pozycja, mimo niezbyt satysfakcjonującego ich końca. "What... what could you hate enough to destroy me?" ... "Myself."

Luke vs Lumiya. Widać zeszło nam na pojedynki. I znowu Marvel w postaci dwóch opowieści "No Zeltrons" i "Duel with a Dark Lady", które można znaleźć w zbiorze "Star Wars: A Long Time Ago Vol. 7: Far, Far Away". Ciekawe jest to z kilku powodów. Luke mógł zostać pokonany i to przez spadkobierczynię Sithów. W dodatku zaprezentowano nową broń, świetlny bat. Ale czy ja za tym tęsknię?

Luke tworzy Akademię Jedi. Coraz "ciekawsze" wydarzenia i z pewnością "niezapomniane"... Cztery książki, trylogia Kevina J. Andersona i "Ja, Jedi" Michaela Stackpola. "As long as there are Jedi Knights, there is hope" - Nomi Sunrider. Siedem lat po Endorze Luke nadal był jedynym Jedi w znanej galaktyce i należało to szybko zmienić.

Aayla Secura na wielkim ekranie. Epizod II "Atak Klonów". A miało być o EU? A tak, bo to postać z EU przeniesiona do "jedynie słusznej" historii SW. Okładka komiksu "Republic #33" uczyniła to, czego nikt się raczej nie spodziewał, wpłynęła na samego Makera. Dziś już nie wyobrażamy sobie świata bez niebieskoskórej ślicznotki... No przynajmniej ci z męskim oprogramowaniem.

Crix Madine, oddane życie w służbie Nowej Republiki. Znowu Kevin J. Anderson i "Darksaber". To pierwszy filmowy bohater, który zginął w powieści EU. Kolejna super broń (takie to były czasy), tym razem należąca do Huttów i nasz były imperialny komandos, następnie generał komandosów Rebelii, odpowiedzialny za plan zniszczenia generatora na Endorze, osiem lat później spełnił swój wojskowy obowiązek, tym razem do ostatecznego końca.

Exar Kun przechodzi na Ciemną Stronę. Teraz kilka komiksów. "Tales of the Jedi: Dark Lords of Sith" - Tom Veitch i Kevin J. Anderson oraz Chriss Gossett i Art Wetherell. Jedno z pierwszych "okien" na galaktykę sprzed ANH. Wspaniały Jedi zwabiony przez ducha Sith Lorda Freedon Nadda na Yavin IV i jak się rozpoczęła transformacja w jednego z najbardziej potężnych Mrocznych Lordów.

Odkupienie Ulica Qel-Dromy. "Tales of the Jedi: Redemption" - Kevin J. Anderson i Chris Gosset. Kolejna wielka strata dla Jedi i kolejne odkupienie win. Oślepiony na Moc były Jedi ratuje przed Mroczną Stroną inną istotę i staje się Mistrzem... Ale to trzeba poznać całą historię Ulica... Nomi... Vimy...

Ciąża Mary Jade Skywalker. Historia "burzliwych" romansów Luka to już historia, w końcu się ustatkował. Ale teraz przyszedł czas na "Punkt równowagi" Kathy Tyres i niepewny los nienarodzonego potomka. Gdyby nie Vergere...

Odrodzony Imperator. Dopiero teraz komiks "Mroczne Imperium" Toma Weitcha i Cama Kennediego, czyli w jaki sposób Palpatine oszukał śmierć i dlaczego Luke stanął u jego boku oraz co z tego wynikło. Przez jednych uwielbiany, przez innych wyklinany, ale to fakt.

Ganner Rhysode, bohater u bram. I znowu NEJ i "Zdrajca" M.Stovera. Jak tak dobrze się zastanowić to sporo było ciekawych fragmentów w tej pięcioletniej epopei... Szkoda, że nie same. Brakowało takiego Gannera, który stanąłby na drodze miernocie i krzyknął "None shall pass. Jego poświęcenie nie poszło na marne, uratował Jacena, a tym samym...

I starczy. Jest tu jeszcze pięć najgorszych motywów EU, ale o nich nie mam siły wspominać. Żenada... Niestety i tak bywało. Poza tym jest tu kilka ciekawostek, takich jak: kiedy Anakin po raz pierwszy zabił w gniewie itp. Jeśli jednak uważacie, że są inne ważniejsze momenty w EU, to proszę piszcie na comlink@insider.starwars.com.

Multiple Personality. Kolejny sztandarowy artykuł tego numeru. To jest wywiad z Silasem Carsonem... Wiecie kto to? Bez fotografii bym nie wiedział, ale może jestem z lekka uszkodzony? Gdy się jest aktorem teatralnym z bardzo dobrym warsztatem, z doskonałym aparatem wokalnym, bez klaustrofobii, to kogo można zagrać u Lucasa? Oczywiście człowieka w masce. Od TPM po ROTS zagrał Nute Gunraya i Ki-Adi-Mundi. Zaliczył także pilota i Lott Dodda. Jako jeden z niewielu podkładał głosy pod swe kreacje. Fakt, lepiej wspomina rolę Jedi, choć przygotowania i makijaż trwały wielokrotnie dłużej, ale można się było sprawdzić. A czy wiecie, że przed TPM nie oglądał żadnego filmu SW? To typ człowieka, a wcześniej dziecka, którego interesuje świat zewnętrzny, a nie zamknięte pomieszczenia. Jak więc trafił do teatru? Za to stara trylogia spodobała mu się bardzo. "Droga honoru" i wiele motywów stanowiących podwaliny teatru od czasów starożytnych przewija się w naszej ulubionej historii. Co znaczy wykształcenie klasyczne...

Scouting the Galaxy. Wraz z wejściem EIII na ekrany, na rynku pojawiła się cała masa różności do zbierania. Każdy znajdzie coś dla siebie, nawet cztery rodzaje torebek na chorobę lokomocyjną w liniach lotniczych Virgin Atlantic. Cuda, po prostu cuda do tak prozaicznych potrzeb... Rzeczywiście są ładne. Pewien fan zwrócił uwagę, że wraz z wydaniem pamiątkowego magazynu-programu do EIII (w końcu o nim napiszę), na półce pozostało mu miejsce po nie wydanym numerze do EII. Fakt, wydawca Insidera zrezygnował wtedy z tytułu, ale... Wydano takie pisemko tyle tylko, że w Europie. Ha, stary kontynent górą.

Spray Paint and Stormtroopers: Star Wars Street Art. Całe "Gwiezdne wojny" wypełnione są ikonami kultury. Bohaterowie, gadżety, broń, pojazdy, okręty, nawet siły polityczne. Kultura masowa dość często korzysta z nich we własnych przekazach. Dziś artykuł o pewnej formie sztuki ulicznej, a mianowicie graffiti z użyciem szablonów. Może w języku polskim jest jakieś odpowiedniejsze słowo na ten typ malarstwa, ciągle walczącego o swe prawo i miejsce w szyku, ale ja go nie znam. Znam tylko efekty, niektóre nawet bardzo udane, spotykane na murach mojego miasta. Szablony są jedną z najstarszych metod malarskich. Już w jaskiniach na ścianach spotyka się ślady ludzkich dłoni wykorzystywanych jako prymitywny szablon, zaś w starożytnym Egipcie stosowano szablony na potęgę do ozdabiania całej masy ścian w świątyniach, grobowcach, czy domach. Do dziś najlepsze skojarzenia miałem z okresu naszej ostatniej zawieruchy wojskowej, gdy domagano się wolności dla słonia. Okazuje się jednak, że nawet tu, w kraju nad Wisłą żyją artyści tej formy sztuki korzystający z motywów SW w swej twórczości i są znani za oceanem. Pytani artyści na pierwszym miejscu mówią o wolności wypowiedzi, a ikony dobra i zła ze SW wcale nie są gorsze w sile wyrazu od innych, a czasami nawet lepsze. CheTrooper, dziewczynka wyprowadzająca AT-AT na smyczy, tańczące AT-AT, czy nasz polski R2-D2 Pawła "PNC". Jest tego wiele, a poniżej przepiszę wam bibliografię do tego artykułu, może poszukacie i zajrzycie bo warto.
Strony internetowe: eelus.com, stencilrevolution.com, urbanmedium.com, woostercollective.com, ekosystem.org. Książki: "Stencil Graffiti" - Tristan Manco z Thames and Hudson, "Street Logos" - Tristan Manco z Thames and Hudson i "Stencil Pirates" - Josh MacPhee z Soft Skull Press.

Jabba's Collection. Kilka ciekawostek: "SW Ultimate Lightsaber", czyli zestaw do budowy własnego miecza z Hasbro, plakaty 3D z Code 3, czyli trójwymiarowe, jakby płaskorzeźby, wykonane na podstawie starych plakatów kinowych SW, a na koniec pięćsetna figurka Hasbro w skali 3 i 3/4", czyli oczywiści Darth Vader w swej komorze medytacyjnej. Hełm też można zdejmować.

Best of Hyperspace. Best to, to raczej nie jest... "It has energy. It has sound. To dotyczy ponoć ścieżki dźwiękowej ROTS. Fakt opisano ostatnie dni jej nagrywania, ale ja melodii nie czuję do dziś... Chyba jednak jestem uszkodzony. O blogach na Oficjalnej wiecie, o dokumentach z kręcenia EIII też, gdyby nie fotografie z starej trylogii to znowu bym "usnął". A tak to "Home One", czyli "statek "Dom Jeden"" ujawnił swe potężne silniki z żaróweczek, Leia i jej działo na barce, i wspaniałe "dywaniki" na DS podniosły mnie z kolan.

Bantha Tracks, a w nich zdjęcia z premiery ROTS z kin na całym świecie. Miło było popatrzeć i już... Koniec Insidera.

Koniec? No niezupełnie. Numer nieparzysty to jest opowiadanie. A dziś:

Medstar: Intermezzo - Michael Reeves i Steve Perry. Dla tych, którzy czytali oba tomy serii Medstar, będzie to bardzo atrakcyjne uzupełnienie. Ale i ci co nie czytali przeczytają z przyjemnością. Opowieść toczy się pomiędzy pierwszym, a drugim tomem.

"We all have to do things we don't enjoy. We all find ourselves in situations where our actions aren't those we'd prefer. But when you sign on to do a job, you don't always get to choose, it's the nature of the work. When you can't live with a choice, you walk away."

Długi cytat? Długi, ale oddaje sens tego z czym musiał zmierzyć się chirurg Jos Vondar, gdy w krótki czasie po stracie przyjaciela, musiał wykonać bardzo skomplikowaną operację i to na osobie odpowiedzialnej za śmierć Zana... Tu na Drogarze spotkamy starych znajomych, Bariris Offee, Tolk, Den Dhura, I-5YQ, Klo... I jak to w szpitalu wojskowym na linii frontu czasem zdarza się operować jeńców. Tym razem pod nóż Josa trafił najemnik, Zabrak, pułkownik Sar Omant, ten sam, który prowadził atak na szpital. Może byłoby łatwiej operować, gdyby wróg wykazał odrobinę skruchy za swe czyny, ale nie w tym przypadku... A wystarczy, aby ręka drgnęła i światu ulży... Tylko czy aby na pewno? Z ciekawostek wreszcie dowiedziałem się, gdzie jest raj droidów. M4-78 to planeta rządzona przez droidy i ich króla, to miejsce, gdzie chciałbym funkcjonować. A wszystko to zdradził mi I-5. Uwielbiam tego blaszaka.

Tym razem to już naprawdę koniec. Nie było tak źle, choć szopa niewiele ciekawostek miała dla mnie do zaoferowania. W następnym numerze przewodnik po klonach... Tak więc, "do widzenia i do usłyszenia"


Artykuł na oficjalnej

Lorienjo
[17.09.2005]
SW Insider #83 - IDG Entertainment - wrzesień/październik 2005 r. Czekamy na Twoje opinie o Opiniach Droida na forum Holonet.pl w tym topicu.




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016