strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Droida - Star Wars Insider #66 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Opinie Droida by Lorienjo

powiększ
Po pierwsze jest ciekawszy dla mnie niż numer poprzedni, po drugie przechodzę do rzeczy. Jak zwykle samo gęste, aby "głupotami" głowy nie zawracać.

Oczywiście to co jest najbardziej na czasie, czyli ploty z realizacji E3, czyli to co chlapnął Rick McCallum. Wieści są ze stycznia, trochę przeterminowane, ale GLu$ nadal pisał scenariusz, ponoć i w Boże Narodzenie. Natomiast Rick wybrał się do Australii, gdzie jego zdaniem są najlepsze (najtańsze/najekonomiczniejsze) studia filmowe na świecie (Foxa). Bo ponoć są WIELKIE i wszystko jest na miejscu, nie trzeba jeździć i tracić czasu. Hotel chyba też. A jak studia, to zabierają się za scenografię. No przynajmniej tego co GLu$ już wykoncypował i da się zrobić. Niech się stolarze rozgrzeją. Aktorów zresztą już też namierzali, gdzie są i co robią, w końcu zostało już tylko kilka miesięcy. Poza tym efektów wziętych z Matrixa nie będzie. Mogliby je wziąć, ale stwierdzono, że nie pasują. Wyobrażacie sobie walkę na miecze w stylu z Matrixa? Te wwwwwwwooooooooooolllllllnnnnnnneeeeee rrrrrrruuuuuucccccchhhhhyyyy, pfuj.

W dziale archeologii mamy analizę komory dowodzenia Geonosian. To znaczy, co i kto w jakim kącie i co to znaczy. Czy wiecie, że na potrzeby tej sceny wymyślono alfabet robali? Ech, amerykańcy. Zapewne pamiętacie ten "święcący stół na środku. Teraz jezdem mondry, to Imlok ARENA 7580 tactical monitor, prezent od Federacji. W końcu Federacja miała na Geonosis niezłą fabryczkę.

A jeśli mowa o fabrykach, czyli nowym środowisku w świecie SW, to jest artykuł porównujący fabrykę z Kamino z tą, z Geonosis. Błędnie przy opisie komiksu Republic #50 napisałem, że widzieliśmy w filmie tylko pierwsze i drugie pokolenie klonów. Było też trzecie w słojach. Ale nie o tym jest artykuł. Nawet mniej jest to artykuł o widocznych różnicach pomiędzy wytwórniami wojsk, ale bardziej o nastroju scen, środowisku planet i rasach tam żyjących. Dlaczego Kaminonianie stali się klonerami? Dlaczego robale żyją pod ziemią jak termity? Dużo jest takich ciekawostek. Dlaczego Kamino jest niebieskie, a Geonosis przypomina Marsa? Cud miód i orzeszki, kopalnia wiedzy. Teraz to chciałbym, aby jednak pokazali stocznie kosmiczne. Ale o tym to już kiedyś pisałem.

I doszliśmy do artykułu, który w tytule miał traktować o rozwoju EU w postaci książek i komiksów, a naprawdę wyszedł na opis w dwóch trzecich poświęcony NEJ. I nic to! Jest dobry. Same tuzy są cytowane, z moją ulubioną Shelly Shapiro z Del Reya. Nie powiem wam skąd się wzięła nazwa Yuuzhan Vong, bo mój cybernetyczny łeb zostanie złożony w ofierze wielkiemu Yum Yamce. Mimo to, ja już wiem. Poza tym pokazano całą ewolucję nowego zagrożenia dla Galaktyki, gdyż Imperium już się przejadło. A Shelly uważała, że wskrzeszenie Imperatora w postaci klona było błędem, umniejszającym sukces z CT. Cóż, chyba się zgodzę. Mnie ten pomysł też nigdy do gustu nie przypadł, ale dało się z tym funkcjonować. Ale mowa o Yuuzhanach... Pierwszym był oczywiście Nom Anor w "Karmazynowym Imperium II", a potem... No, nie było tak łatwo, ale dość ciekawie... Najpierw mieli władać Ciemną Stroną Mocy Sithów, a potem już wcale dla Mocy nie istnieją. To tylko jeden przykład. Dalej jest równie ciekawie i wszystko jest uzasadniane. Ale najciekawsza jest sprawa śmierci głównych bohaterów. Mieliśmy rację, winna była stagnacja dotychczasowych publikacji. Superbohaterowie. Ktoś musiał paść, czasy się zmieniły, zarówno Luca$ie, Del Reye i Dark Horsy tak uważały. I na pierwszy ogień miał pójść... Luke. Ale nie zgadniecie, kto go obronił. Ten, który EU ma ponoć w głębokim poważaniu, Maker George Lucas. Po prostu nie pozwolił. Ciekawe dlaczego? No to padło na "psa" rodziny, czyli biednego Chewiego, którego życie nigdy nie rozpieszczało. I się zaczęło... Szok!! I jakoś poszło... W końcu pisano coś nowego, rozplanowanego na pięć lat historii SW. Autorzy, nie musieli wybijać swoich bohaterów przed ostatnim rozdziałem. Zrobiło się ciekawie. A potem wybiła godzina Anakina... A oni myśleli, że być może nikt nie zauważy, bo Anakina nikt nie lubił... A guzik! Szok do kwadratu. A to nie koniec niespodzianek. Ponoć jesteśmy przyzwyczajeni, że w SW w końcu dobro zwycięża. "Readers may be very surprised," hints Wilson (Lucy A. Wilson Director of Publications Lucas Licensing Ltd.), "at the unexpected ending of The New Jedi Order series." Dofunkcjonujemy, zobaczymy! A co dalej? Po EIII? Tego na razie nie wiadomo. Luca$ie zbierają informacje, co fani chcieliby "zobaczyć".

Potem mamy opowiadanie z Wojen Klonów "Elusion Illusion" Michaela A. Stackpolea, ale zostawię je sobie na deser, zwłaszcza, że na obrazku jest Aayla Secura Jana Duursemy.

A za nim artykuł o Wielkich Admirałach Imperium z podobiznami na obrazkach. Nie, nie napiszę zbyt wiele. Nie da się. Pomysł Zahna na Wielkich Admirałów otworzył olbrzymich rozmiarów rozdział w historii SW. Ten artykuł jest dopiero czubkiem góry lodowej. Czytając go miałem pomysły, co i gdzie sprawdzić, czego się dowiedzieć i mógłbym z marszu napisać pewnie tyle materiału, ile zmieściłoby się w dziesięciu tego typu artykułach, a to zapewne nie koniec... Było ich dwunastu i tylko dwunastu, tak pisze Zahn. Nie mogło być więcej. Natomiast sam przewrotnie opisuje tylko dwóch z nich, z tym, że jeden jest "wielkim trzynastym". Pewnie już wiecie...

Gdy dwa lata przed Yavinem Imperator wyniósł do tego szczególnego tytułu dwunastu swoich admirałów, nie było wśród nich Syndica Mitth'raw'nuruodo czyli Thrawna. I nigdy pewnie by nie został Wielkim Admirałem, gdyby nie... No oczywiście głupota, czy też jakby to ktoś inny nazwał żądza władzy Wielkiego Admirała Zaarina. Zaarina znacie pewnie z Tie Fightera. Nie udało mu się, Ręka Imperatora Arden Lyn zawiodła, a spuszczony ze smyczy tropem Zaarina Thrawn dokonał dzieła. Zaarin zginął, a Thrawn stał się członkiem Kręgu Dwunastu. A inni?

Batch. Jego "atrybutami" stały się badania nad niewidzialnością okrętów i SSD Terror. Ciekawa to historia, zwłaszcza, że udało mu się zbudować dwa urządzenia. Jedno nowe, niestety "ślepe" w obu kierunkach. Ale dzięki znajomością z Tarkinem i pożyczeniu DS do "prac górniczych" udało mu się zbudować urządzenie takie jak za czasów Republiki. Niestety kiepsko skończył.

Declann. Jedyny władający Mocą. Sith? "Stary" wojownik. Wojny Klonów, Tie. Niestety życie zakończył razem z DS.

Grant. Pierwszy, który zaginął, ostatni, który odszedł. Niestety zdrajca objęty programem ochrony świadka.

Grunger. Po śmierci Imperatora zgromadził olbrzymią flotę z SSD Agressor. Niestety w bitwie pod Tralusem ściął się z Wielkim Admirałem Pittą i jego torpedową sferą. I obaj odeszli do historii.

II-Raz. Jedyny nie żołnierz. Ale zasłużył się przy powstawaniu COMPNORu i z nadania politycznego wkroczył do Kręgu Dwunastu. Dowodził SD Emperor's Disciple i po śmierci Imperatora spowodował jego zniszczenie wraz z całą załogą. Cóż, nie wierzył w dalsze istnienie Imperium.

Makati. Drugi Zahnowski. Wierny Coruscant. Poświęcił życie wendecie przeciw Kadannowi. Udało mu się, ale nie żył zbyt długo, aby się tym faktem nacieszyć. Pitta. Już wspomniany. Nikt go nie lubił. Rasista. Pewnie dlatego, że sam do końca czystym rasowo człowiekiem nie był. Nawet COMPNOR go nie lubił. Po Endorze zagarnął Sektor Coreliański, gdzie dokonał żywota w starciu Grungerem.

Syn. Ten z kolei był "religijny". Fakt, zmieniał religie, ale wierzył. W końcu wylądował w Kościele Ciemnej Strony u boku Sate Pestaga, chociaż bardziej wierzył prorokom. Miał nawet własną kopię świętej księgi "Tajemnice Ciemnej Strony". Skończył wraz z okrętem w czasie wyzwalania Kashyyku przez Ackbara. Takel. Dusza towarzystwa. Swój chłop. Przyprawa i kobiety. Miodzio... Ale i zdolny strateg, fakt na dopalaczu. Wydostał się z II DS. Po niezbyt szczęśliwych perypetiach wylądował na Kessel u boku trójokiego Triocela, który w końcu skazał Takela na śmierć. Nie ćpać! Wróg czuwa!

Teshik. Ten jest z West Endu. Cyborg. Zarobił swoje nowe ciało w konfrontacji z Hapanami. Ale przeżył i na nic się zdały intrygi Palpatinea. Ostatni wierny i walczący pod Endorem na pokładzie SD Eleemosynary, i to po wydostaniu się z II DS. Przeżył ponownie, ale został skazany przez Nową Republikę i wykonano na nim egzekucję.

Tigellinus. Też z West Endu. Przyjaciel Disry. Przyczynił się do odsunięcia Thrawna. Zdrajca, a udawał przyjaciela. Po Endorze zemściło się to na nim, gdyż to jego największy przyjaciel Disra zdradził tym razem jego.

Zaarin. Ostatni i zarazem pierwszy. Już wspominany. Niestety żądza władzy go zgubiła, zginął i tym samym zrobił miejsce w Kręgu Dwunastu dla Thrawna. I na dziś tyle. Miało być mało. I jest. Zresztą, jeśli uważnie czytaliście to znaleźliście sporo możliwości dalszego zgłębiania tematu. A ja naprawdę streściłem. Zresztą TAKI temat zasługuje na osobny pracę.

I reszta SW Insidera. No prawie...

Artykuł o efektach specjalnych ILMu, a właściwie o pracy edytorskiej. Goerge zawsze miał zapędy edytorskie i marzą mu się filmy tworzone w zaciszu studia, a nie na planie. Cóż, można i tak... W sumie mowa jest o ujęciach tworzonych z kawałków kilku innych, o ujęciach nieprzewidzianych tworzonych z tego co jest dostępne i nie jest to już tylko obracanie ujęcia lewo-prawo, ale praca twórcza, dająca doskonałe efekty, bez skazy, idealne. Cóż, można i tak... Informacje o odnośnikach do SW w innych filmach mnie nie zainteresowały i nie przeczytałem. Nawet to, że dwa YT-1300 walczyły w Star Treku. Następnie mamy materiał o tworzeniu postaci Kaminoan (nie nauczę się tego pisać, ani wymawiać). Czyli co, jak, skąd, od figury, poprzez skórę, głos, środowisko oraz to jak to wszystko sfilmowano. Nie porywający, "zwykłe" rzemiosło.

I wreszcie wieści z frontu, czyli Holo i CIS Shadowfeed. Republika informuje nas o zwycięstwie w walce z bronią biologiczną separatystów oraz o tym, że Kanclerz Palpatine postanowił nagrodzić Jedi za ich wysiłki, darowując świątyni sadzonki rośliny Ch'ala. Piękne roślinki, wrażliwe na ciśnienie zewnętrzne i zmieniające pod jego wpływem barwy. Czy aby tylko gest wdzięczności? Wspomnijcie Zahna.

Natomiast separatyści donoszą o lepszym kursie ich kredyta w stosunku do kredyta republiki, oraz o tym, że poza centrum wszyscy wolą nową walutę. Ponadto wojska republiki pod wodzą Jedi spacyfikowali górniczą kolonię, zabijając wielu cywili. Niemniej jednak, nie wpłynie to na wydobycie surowców dla sił CIS. Wizardzi wypuszczą "Ultimate Alien Anthology", kolejny dodatek do RPG. Dla chcących zawiera on 180 inteligentnych ras, w które może się wcielić każdy gracz, oraz kilka usprawnień do rozgrywki.

TCG ma już rok. Z tej okazji wychodzi dodatek "Battle of Yavin" ze wszystkim, czego można się spodziewać po ANH. Teraz gracze mają wszystkiego w bród, w kilku różnych wersjach, łącznie z DS. Wspomniano nawet sposoby, jak takie coś jak DS unieszkodliwić, oraz jak związek Tarkina z Vaderem może być zabójczy. No oczywiście sama DS już w trzech wersjach to też potęga.

Galaxies testuje się dalej. Tym razem chodzi o wytrzymałość na obciążenia. Kilka tysięcy graczy, kilka tysięcy graczy czatujących, kilka tysięcy graczy spotyka zwierzaki, kilka tysięcy graczy tresuje swoją banthę i uczy ją komend, kilka tysięcy graczy zaczyna zwiedzać świat SW i w końcu kilka tysięcy graczy stacza pojedynki i nie tylko na blasterki, ale i granaty są w użyciu. Uff.. Ale obciążenie.

Z okazji wydania "Tatooine Ghost", dowiadujemy się na jakie trudności i radości natknął się Troy Denning, powracając znów w imieniu wszystkich fanów na planetę-kolebkę SW. Początkowo zasugerowano mu, aby nie korzystał z NT, ale to nie zadziałało. Troy powiedział wręcz, że jeśli tak, to nic nie napisze i Luca$ie zmiękli. Znowu Tatooine powiecie? Ano, nie uwolnimy się. A właściwie, czy byśmy chcieli? Tylko w jednym filmie nie wystąpiła, w E3 chyba będzie, a poza tym ma stałe miejsce w EU. "Nasza" planeta.

Pamiętacie Biggsa? A kto to, spyta pewnie niejeden z was. Właśnie, cięcia reżyserskie oraz jego śmierć spowodowały to, iż stał się mniej popularny niż Ponda Baba. Niewiele było o nim w EU, trochę o rodzinie. Ale nic to. Dark Horse postanowił naprawić to "niedociągnięcie" i znów zobaczymy Biggsa w czteroodcinkowej opowieści, oczywiście "Darklighter" (Empire #8-11). A potem to pozostanie tylko Tank...

I znowu trochę archeologii, czyli jak sfilmowano Salę Rady Jedi i gdzie podziali się wszyscy Ci animatorzy, kto nie jest lalką, kto potrzebował najmniej charakteryzacji... No kto? A wiecie, że tej scenografii już nie budowano do ATOC?

I został nudny wywiad z C-3PO, ale to nie jego wina, tylko dziennikarza Kevina Rubio. Nie napiszę nic, bo pytania były sztampowe i wszystko już wiecie. A, jeszcze tak zwane trivia. Czy było coś ekstra? Tak. W ATOC Yaddle już nie ma, bo... Patrz Jedi Quest #6, jak wyjdzie i uda ci się dopaść. To nie Sebulba był w ATOC, ani Ark "Bumby" Rose, ani Ratts Tyerell... I czy Mara jest gdzieś w ROTJ? Nie ma... Ta piękna Arica z CCG powstała tylko na potrzeby CCG, mimo iż wydaje się jak wyjęta z filmu.

I to wszystko.

Lorienjo
[01.03.2004] ver 1.1 SW Insider #66 - Paizo Publishing - marzec/kwiecień 2003 r. Czekamy na Twoje opinie o Opiniach Droida na forum Holonet.pl w tym topicu.




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016