strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Droida - Star Wars Insider #31 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Opinie Droida by Lorienjo

powiększ
Ładny kawałek historii temu to było, jeszcze przed SW Special Edition. Tak, wtedy też wydawano Insidera co prawda jako kwartalnik ale zawsze. Fakt, zawartość w porównaniu z dzisiejszymi wydaniami jest mówiąc lekko uboga, ale co nieco udaje się wycedzić. To nie będzie opinia o gazecie, a raczej "ciekawostka"...

Anthony Daniels, lubię tego droida, mój olej, moja elektryka. Jego opowieści stanowią kręgosłup Insidera. A poza tym ma doskonały zmysł obserwacji (wiadomo droid) i niejedna tajemnica Imperium dzięki niemu ujrzała światło dwóch słońc.

Podam kilka faktów: "sławny" już dziś szturmowiec trafia głową w drzwi (GLu$iowe mydlenie oczu klonami zaraz się skończy), szturmowcy nie potrafią z blastera trafić na pięć metrów, Ewoki wygrały z legionami Imperium, na "śniegu" szturmowcy jeżdżący na butach jak na nartach... Czyż to nie dziwne? To jakaś bzdura? To nie mogło być prawdą... A było, wszyscy to widzieliśmy. I gdyby nie C-3PO w życiu byśmy nie odkryli prawdy o słabości Imperium, o słabości "imperatora" GLu$ia sprzed dwudziestu i więcej obiegów.

Kasa! KASA! MONEY! Tak, brak kasy spowodował pewne "niedogodności" w krótkim życiu szturmowca. "Wspaniałe" białe zbroje trzaskane w setkach tysięcy egzemplarzy ciągle z tych samych form. Każdy odlewnik powie wam co to daje za efekt. Niedokładności, ostre krawędzie tnące palce jak i odzież spodnią. Jak tu sprawnie chodzić, maszerować, biegać, strzelać, walczyć? Nie da się gentelistoty, a jak nie wierzycie to spróbujcie. Empire needs You! O śliskich butach bez dobrej podeszwy wspominał nie będę, bo żal mi waszych kończyn służących do przemieszczania, wyłożycie się przy pierwszej przeszkodzie. Natomiast mam dla was propozycję. Poszukajcie w domu butelki po winie, takiej zielonej. Jak nie macie zapytajcie sąsiada na pewno ma. A teraz spójrzcie przez nią na świat. Albo jak będziecie w lesie spróbujcie cokolwiek wypatrzyć w gęstwinie. Trudne? No to teraz wiecie co widział szturmowiec przez swój wizjer, DOKŁADNIE to samo. Nie wierzycie? Spytajcie C-3PO. Po bitwie o Endor sprawdził, co z tymi szturmowcami było nie tak. Nie trafiali, wpadali na drzewa, przewracali się na prostej drodze, ledwo biegali...

A co tam Endor. Wróćmy na DS. Tam było lepiej. Czasem tylko drzwi były nie w tym miejscu. Ale maszerować i tak było trudno. Nie, nie tylko z powodu kiepskiej jakości pancerza. Czy zauważyliście, że w "mundurze" szturmowca nie przewidziano kieszeni na kredyty? Nie? No to już wiecie. A gdy przychodziła chwila wolna i kolejka szturmowców karnie ustawiała się po coś do picia, gdy co bystrzejsi przed zamówieniem nawet zdejmowali hełmy, aby można było w końcu ich zrozumieć i aby mogli kubkiem trafić do ust, to pomyślcie sami, skąd wyjmowali kasę? A gdzie wy byście ją schowali? Jasne, jak każdy zapobiegliwy żołnierz, można kasę schować w bucie, można i w bardziej osobistym miejscu. No, ale potem nie można wymagać aby maszerowali równo i prosto. Spróbujcie, nie da się.

Reasumując Imperator był dusigroszem, o konstrukcji Tie nawet nie wspomnę. A gdy na armię kasy nie dasz, to możesz nią babki stawiać w piaskach Tatooine, a nie zdobywać galaktykę. Ot i cała prawda o imperialnych szturmowcach, mięso armatnie nie wojsko. Aż się rozrzewniłem...


Lorienjo SW Insider #31 - wrzesień 1996 r. Czekamy na Twoje opinie o Opiniach Droida na forum Holonet.pl w tym topicu.




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016