strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Droida - Star Wars Insider #110 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Opinie Droida by Lorienjo

okładka
"Zawsze może być gorzej."

Bo bardzo długiej "nieobecności" siadam do opisania "zaległego" Insidera. Skłoniły mnie do tego dwie rzeczy. Po pierwsze znalazłem notatki z lektury, to chyba był wrzesień ubiegłego roku i żal, że nie zostały wykorzystane. Po drugie... nowy, ponoć lepszy, obraz Mandalore, jaki serwuje nam obecny serial animowany.

Coś we mnie pękło. "Star Wars" utraciło swój urok. Stało się zbyt sztuczne jak na moje "standardy". Dowiedziałem się także, że kanon, ustanowiony stanowiskiem Lelanda Chee, opiekuna holokronu, w 1999 roku nie obowiązuje wszystkich twórców uniwersum. A właściwie obowiązuje tylko tych, którzy tworzą słowo pisane. A reszta? Reszta ma wolną rękę i czasem ich zdanie staje się najważniejsze (czytaj, daje większy zarobek firmie). This is it! "Star Wars" to nie zabawa dla grzecznych dzieci, to biznes, to pieniądze, to wojna... o fana, a może i przede wszystkim o portfel rodzica fana. Ale czego można oczekiwać od SZTUCZNEGO tworu?

Niczego solidnego na czym można byłoby się oprzeć w chwilach zwątpienia, w czasie ucieczki od rzeczywistości, kiedy szukamy wytchnienia. Obecnie nawet pisana na zamówienie historia najnowsza wypada bardziej realnie niż twórczość firmy George'a Lucasa. No niby tak powinno być, ale kiedyś... można było uwierzyć. Fakt, serial animowany wygląda coraz lepiej, twórcy okrzepli, zdobyli umiejętności w posługiwaniu się nowymi narzędziami. Tylko co z tego?

Ano nic dobrego dla fan(atyk)a "Gwiezdnych wojen". Zresztą i Insider to potwierdza. "Star Wars" stało się historyjką obrazkową dla śliniącego się jak pies Pawłowa odbiorcy. Ewok! Chce mi się pić. Yoda! Dajcie batonika. Hyperspace! Muszę to mieć. A że treści (spójnej) w tym coraz mniej, to co? Łatwiej łykać pelikanowi z kasą staruszków, którzy są "szczęśliwi", że pociecha ma zajęcie... Dla fan(atyk)ów pozostały wspomnienia i tęsknota. Za Karen chociażby i jej Mandalorianami... A co w "starym" Insiderze oprócz obrazków...? A trochę odgrzewanych kotletów z Ewoka (który to już raz), które utraciły swą świeżość lata temu i mdła, rozgotowana owsianka, papka ta co zawsze (dla "fanów" "Avatara").


obraz
Launch Pad. Na starcie wprowadzenie w akcję odcinania kolejnych kuponów z muzyki Johna Williamsa, czyli "Star Wars: A Musical Journey". C-3PO (Anthony Daniels) znów się załapał, jako gaduła władająca biegle... itd. Ci co śledzą w internecie nie tylko informacje o tym co można kupić nowego do łapania kurzu na półce zapewne wiedzą, że ów multimedialny koncert orkiestry symfonicznej ze znanymi obrazami z sagi cieszy się olbrzymim powodzeniem. Chyba także już poza granicami USA. A dla fanów nowszej twórczości zapowiedź książki "The Art of The Clone Wars", która już została wydana i jak na tego typu wydawnictwo przystało jest wspaniałe, oprócz ceny oczywiście.



Interogation Droid (Chris Spitale). Jedna z kilku prób odświeżenia trupa przed pogrzebem. Trup jest, czyli Insider, do mózgu którego wieść o tym, że już nie żyje, jeszcze nie dotarła. Pogrzeb... Chyba coraz bliżej, choć daty jeszcze nie ustalono. No chyba, że Maker coś wie. Póki co Szamani znad Bajora opuszczają barkę.

A co to ten IO? A to nieśmiertelny wywiad w nowej okładce. Tym razem z Jej Książęcą Mością Carrie Fisher. O czym? O tym co zwykle. Nic ciekawego. Czy jeszcze czegoś o roli Lei nie wiemy? Chyba tylko o kolejnych kreacjach aktorki spoza uniwersum, bo nawet jej problemy życiowe znamy na skutek jej masochistycznego ekshibicjonizmu.


Yoda
Voice of the Force (Scott Chernoff). Poznajcie nowy głos Yody! Tom Kane. Ale nie tylko Yody. Tom na koncie ma jedenaście kreacji ze świata "Star Wars"... Ackbar, Bib Fortuna, Boba, Lobot, Madine, Nien Nunb, Yularen. Ale Yoda? Bo... Oz był zajęty. I tak już pozostało. Szturmowcy, oficerowie, a nawet C-3PO (sic!) czasem. Bo Tom jest fanem Star Wars, a bycie fanem pomaga w pracy, czyż nie? Ale jak zaczyna się udawać głosy w wieku lat trzech i ma się bardzo dobry słuch, to pracuje się już od 15 roku życia i gdy jest się dobrym, i na właściwym miejscu we właściwym czasie... To słyszymy Toma na początku każdego odcinka "The Clone Wars". Tak, ten pan z "radia"... This is it!



Wicket's World (Calum Waddell). I zapowiadane "przynudzanie" Warwicka Davissa. OK, jestem niesprawiedliwy. Dla kogoś, kto niedawno po raz pierwszy zobaczył Ewoka, wywiad ów będzie kopalnią wiedzy. Że babcia, że Carrie, że dwa filmy telewizyjne o Ewokach,... itd. Ale stary fan(atyk) nie ma czego tu szukać. Czas ustąpić miejsca młodszym...? Pewnie tak.


Wicket
"Cute, cuddly, and highly dangerous."

Warriors of Endor. Przewodnik po "największych" wojownikach Ewoków. Wicket, Paploo, Chukha-Trok, Logray i Deej Warrick. Z ciekawostek to fakt, że Wicket praktykował kiedyś u szamana, ale nie wyszło. Wyjdzie za to w "Willow", czyż nie?



The Clone Wars: Seson One Episode Guide (Sarah Herman). Część druga przewodnika po odcinkach od 11 do 22. Jak zwykle podstawowe informacje, kto z kim i dlaczego plus kilka ciekawostek do quizów. Podstawa do zgłębienia serialu.


TCW
Meet the Makers (Chris Spitale). Oto przykład, jak zarobić na... użytkownikach "pendrivów". Ile takowych urządzeń potrzebuje fan "Star Wars"? Ja mam jeden i starcza. Ale nie wystarczy firmie sprzedającej takowe ustrojstwa. Tak w Mimoco narodził się "Mimobot USB drive", czyli "figurka" bohatera Star Wars, która także potrafi przechowywać informacje. I z firmy komputerowej stajemy się fabryką gadżetów dla zbieraczy. This is it! Tak się zarabia pieniądze. "Figurek" jest już sporo, można wydać na nie kasę. A że mają jakieś gigabajty to co? Fanatyk i tak kupi. Bo głupi...?



Versus. Han Solo vs Lando Carlissian. No i kto zgadnie, kto jest lepszy? Bolek czy Lolek? Jasne, że ten, który strzela pierwszy. Durnota... Dla kogo?



Star Wars Survey Results. Wyniki ankiety na naj- z Insidera numer 107. "And the winners are..." I co z tego? Więcej Luke'a w przyszłości kosztem... Anakina?


okładka
Blaster



Books (Jason Fry). Christie Golden zadebiutowała w uniwersum Star Wars drugim tomem serii "Fate of the Jedi" o tytule "Omen". Ale to nie jej debiut pisarski. Na koncie ma już trzydzieści powieści. Czas na coś nowego i to we współpracy z Aaronem Allstonem i Troyem Denningiem. Jest "mrocznie", bo są Sithowie i powracają mnisi Aing-Tii... Powracają? A sprawdźcie w źródłach, gdzie pojawili się wcześniej. Tu seria się rozwija, ale z mojego punktu widzenia (kilka miesięcy później) to już zmierzch wielotomowych, tasiemcowych opowieści. Decyzje podjęto, wracamy do krótszych form.



Ask the Lobot. Admirał Yularen w Epizodzie IV nie wiedział, że Vader to Anakin Skywalker mimo, że tyle czasu spędzili razem w czasie Wojen Klonów. Tarkin zresztą też. Zaś "balance to the Force" dla Jedi jest wtedy, gdy ciemna strona Mocy nie przeważa na jasną. Czyli nie równość, a mniejsze równe. Z naciskiem na mniejsze. A jeśli dokładnie oglądaliście ostatni odcinek sezonu pierwszego "The Clone Wars" to pewnie zauważyliście, że dym unosił się nie z tej co powinien kopuły senatu. Cóż... Błąd był znany twórcom, ale nikt tego nie poprawił, a gdy ujawnił się ponownie, to było już za późno na zmiany. A kto powiedział, że Star Wars to prawda?


Tom i Yoda
Comics (Daniel Wallace). Alex Sanchez i Rob Chestney są odpowiedzialni za cykliczne pojawianie się odcinków komiksu "The Old Republic", zapowiadającego premierę nowej gry MMO (Massively Multiplayer Online). Miał być ten komiks w wydaniu papierowym pod koniec kwietnia, ale wszelki słuch po tym wydaniu zaginął. Cóż... Odbiór w tej formie jak dla mnie jest nie najłatwiejszy... Może to nie dla droida historia? Może historia jest źle opowiadana? Może bohaterowie są mdli i zbyt do siebie podobni? Może odbiorca nie potrafi się z nimi zżyć...? Warto także zwrócić także uwagę na 42 numer komiksu KOTOR "Masks", gdzie "ujawnia się" Revan... Fakt, nie do końca.



Incoming (Chris Spitale). Dawne "Toys" w nowej oprawie. Merytorycznie to "musisz to mieć"! Znaczy te wszystkie laleczki od Hasbro, Kotobukiyi, Hallmarku, Ensky, Sideshow Collectibles, F-Toys... Same figurki... No może jeszcze kilka "obrazków" od kilkuset po ponad tysiąc dolarów sztuka. A wszystko ze znaczkiem... Tak, zgadliście "Must have!".


Ewok
Star Wars Retro (Gus Lopez). Guzes się ucieszy... Znacie Guzesa i jego stronę o tej właśnie nazwie? Ciekawe czy Gus z Guzesa zerżnął, czy też Guzes i Gus to jedna i ta sama osoba? Bo to dawne "Collecting" po tuningu. Prędzej bym jednak podejrzewał Rycerzyka, bo artykuł jest o Lei i różnych laleczkach, a ona się na tym zna. Zna też Guzesa... A pozwoliłem sobie na taki "polski łącznik", mam nadzieję, że nikt się nie obrazi, a ja przypadkiem nie trafiłem na jakąś teorię spiskową.

Reasumując, małe i duże Leie. Piękne, rozczochrane, animowane i kartoflane. Duże, jak ta Kennera z 1978 roku z grzebieniem i szczotką oraz książką z różnymi wzorami uczesań do naśladowania, poprzebierane w różne różniste stroje, także nie znane z sagi, zresztą i bielizna Lei dla dzieci też tu jest. Leia na znaczkach, w matrioszkach, jako strój na Heloween, a nawet w skali 1:1. Leia to marka! Wiemy, wiemy, dla Hasbro to tylko typ B, ale fanom akurat to nie przeszkadza.



Bantha Tracks #41 (Mary Franklin). Kim jest fan dla fana część druga. To trzeba przeczytać, obejrzeć zdjęcia, przemyśleć... This is it! Star Wars to fani.



Classic Moments. Han shoots first! Fragment scenariusza pamiętnej sceny z kantyny, z dialogiem, który został wycięty. Gratka dla fana! Poza tym Greedo. Pierwszy łowca (sic!), którego widzimy. Zapowiada pojawienie się Jabby. Istna ikona sagi. Biedny Greedo... A na koniec sam Maker, George Lucas tłumaczy się, kto pierwszy strzelił. Mętnie dodam, ale chyba "they both reached for the gun". Przynajmniej w umyśle Lucasa, bo tak jest lepiej dla ludzi... Rozrzewnił mnie staruszek. A ja i tak wiem swoje.

Szopę pomijam, bo kto ma i chce to znajdzie sklep. A reszta może popatrzeć przez szybę okna internetu. Coś szczególnego w Insiderze? Jak widać niewiele. Takie czasy, taki Insider, takie "Gwiezdne wojny".

[droid]
[31.01.2010]
SW Insider #110 - Titan Magazines - lipiec/sierpień 2009 r.

Artykuły: 1, 2.
Czekamy na Twoje opinie o Opiniach Droida na forum Holonet.pl w tym temacie.




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016