strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Droida - Star Wars Insider #109 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Opinie Droida by Lorienjo

okładka
Od "Mrocznego widma", znaczy Epizodu I, minęło 10 lat... Kupa czasu! No, przynajmniej dla części z nas. Dla innych to kolejny epizod życia... Tak, czekałem na film. Tak, miałem nawet bilet na premierę (dzięki koledze). Tak, podobało mi się. Ale to jednak nie było to samo co "Nowa nadzieja". Cóż... I prawidłowo. Maker (George Lucas) nigdy nie zakładał, że nowe filmy są dla "starych" fanów. Więc nie dla mnie...

OK. Ustaliliśmy. Nie dla mnie. Ulżyło mi. Minęło 10 lat... Wiem więcej o EI niż wtedy. Dwudziestego drugiego maja 1999 roku (Space 1999?) rozpoczął się ostatni etap w życiu Anakina Skywalkera. "Budowaliśmy, budowaliśmy i zbudowaliśmy. Hura! Niech żyje Kiwaczek!"



Launch Pad. Znając historię... osiągnięć Makera, należałoby szykować się na 2011 rok. Może... W każdym razie nie wygląda na to, aby produkcja serialu fabularnego "Star Wars" miała się rozpocząć wcześniej niż w 2010 roku... Znaczy... Nic nie znaczy. Przynajmniej na tym etapie, gdyż ciągle w Insiderze brak czegoś takiego, jak regularne wywiady z Rickiem "Wiecznym Optymistą" McCallumem. Wtedy się z nich nabijałem. Dziś... jednak mi ich brak. O czym to świadczy? I nawet powrót "Comlinka", znaczy działu kontaktu z czytelnikami, nic nie zmienił. Dlaczego? Bo oprócz hura optymizmu nic w nim nie ma.


niespodzianka
Back to the Beginning... Kilka cytatów z aktorów epizodu pierwszego o epizodzie pierwszym. I co? I nic... ciekawego.



Versus. Count Dooku vs Darth Maul. Ktoś wątpi w jedynie słuszny wynik takiej konfrontacji?



Menace Revisited (Dan Wallace). Obrazkowy przewodnik po sekretach "Mrocznego widma". Kilka, może mniej znanych faktów z produkcji. Wzorem dla droideków były afrykańskie rzeźby. Dobór aktorów do roli Obi-Wana polegał głównie na porównywaniu ze zdjęciami sir Aleca Guinnessa. A miano do wyboru 50 aktorów... Jar Jar miał być... zielony. Ale okazało się, że mało jest zielonych stworzeń wodnych, więc... jest pomarańczowy. Lucas długo nie mógł się zdecydować, ile lat powinien mieć Anakin. No bo musiał powozić podem, ale i mocno rozpaczać po rozstaniu z matką. Dwanaście czy... Stanęło na dziewięciu... Temat do quizu. Hełm Anakina zbudował rzemieślnik Taieb z Mos Espy... W Senacie Republiki jest loża Wookieech. Sęk w tym, że to trzech Chewbacców. Ale za to trzej różni aktorzy... A dla tych, którzy uwielbiają style walki mieczem świetlnym informacja,... że wszystko wynika z gry w tenisa i rąbania drewna. Koniec tajemnicy.


Słoik Słoik
Revenge of the Binks (Scott Chernoff). Po dziesięciu latach autor rozmawia z... "żywym" aktorem, który został zastąpiony animacją, ale dzięki pierwiastkowi ludzkiemu dzisiaj postać Jar Jara, a więc i aktora Ahmeda Besta, zbiera owoce swej trudnej pracy, czyli nagrody. Wtedy młody aktor, którego wzorem do naśladowania stał się Liam Neeson, dziś reżyser, muzyk i producent, którego prawdziwą twarz możemy dojrzeć w klubie "Outlander", gdzie zagrał postać Achk Med-Bega, którego figurkę wydało Hasbro. Uff... I to wszystko z dziesięciu lat.



Sky High (Jonathan Wilkins). Wywiad z pilotem, który uczył Vadera latać. Tak, to Ric Olie, czyli w naszej galaktyce Ralph Brown. A miał grać tylko głosem... Ale za to, jako jeden z nielicznych, gra siebie bez specjalnej charakteryzacji, a i figurka z Hasbro to też sam Ralph Brown. Ciekawostka do quizu.



More Menace! (Jason Fry). Autor odkrywa wpływ jaki wywarł Epizod I na Expanded Universe. Po pierwsze i najważniejsze otworzył dla autorów kolejną epokę, o której mogli pisać, malować ją, tworzyć etc. etc. Pierwszym był Tery Brooks z adaptacją powieściową scenariusza filmu. A potem już się posypało... Maul, Rada Jedi, Aurra Sing, Quinlan Vos, Gunganie... A więc Del Rey, Dark Horse, Scholastic, DK, Chronicle Books, Hasbro...


Droid na STAPie
"If you make me happy, it's on my shoulders."

Character Building (Jonathan Wilkins). Tym razem dość ciekawy wywiad z reżyserem animacji Epizodu I Robem Colemanem. Wystarczy wspomnieć... Watto... Jar-Jara... Gungan... Boss Nasa... Sebulbę, aby zdać sobie sprawę, czym była animacja owego filmu. Rob wpadł w oko Lucasowi za swą pracę nad "Man in Black". Tak, ale z punktu widzenia animatora "Faceci w czerni" byli dziesięć razy mniejszym filmem, albo "Mroczne widmo" było animacją dziesięciu innych filmów fabularnych owych czasów. Nic więc dziwnego, że Bob wpadł w panikę... I wtedy papa Lucas wypowiedział pamiętne słowa. Uczyń mnie szczęśliwym, a resztą zajmę się sam. Nic więc dziwnego, że po tak morderczej i odkrywczej pracy, "Atak klonów" był już tylko formalnością, a "Zemsta Sithów" rutyną. Choć oczywiście te filmy zawierały wiele więcej animacji niż ten pierwszy. Podobnie pewnie będzie z drugim sezonem "Wojen Klonów" w porównaniu z pierwszym, na co bardzo liczę.

Dziś już wiemy, że Yoda na animację w Epizodzie I się "nie załapał", zaś animowany Jar Jar całkowicie zastąpił Ahmeda Besta, bo tak było prościej, szybciej i taniej. Ale żadna animacja nie zagrałaby tak wspaniale, gdyby nie pewien zespół ludzi. "Match-move team" to ludzie, których z pewnością widzieliście, biegających po planie z kulą szaro-srebrną. To oni zbierali wszelkie istotne informacje potrzebne do osadzenia w kadrze animacji, ale i komputerowej scenografii. Światło, kąty, odległości, postacie, kamery, reflektory, soczewki, pełna triangulacja. Bez tego by się nie dało. A efekt? Droidy człapiące na skutek drobnego błędu w oprogramowaniu. Ale Makerowi się spodobało, bo droidy nie są zbyt mądre i tak zostało. Trzmiel Watto, człowiek bez nóg Sebulba (dosłownie), epicka bitwa, która zabrała sześć miesięcy pracy. No i najważniejsze, stworzono podwaliny zastąpienia aktora animacją. Dziś ILM może wyanimować każdego, że nawet tego nie zauważycie. A do czego są jeszcze potrzebni aktorzy...? Jako referencja oczywiście.


okładka
Blaster

Books (Jason Fry). W powieściach przeżywamy początek nowej serii "Fate of the Jedi". Pierwszą książką cyklu jest "Outcast" Aarona Allstona. Drugą "Omen" nowej pisarki w uniwersum Christie Golden. Zdania co do serii są podzielone. Dla Aarona była to kolejna okazja do użycia swych ulubionych pilotów. Dla Christie nowe wyzwanie. A faktycznie może starano się schwytać zbyt wiele srok za ogon jednocześnie. Cóż, Aaron sięgnął do mitycznej podróży w podziemia i to nawet dwa razy. Za pomocą Luke'a i Bena na Dorinie oraz Hana i Lei na Kessel. Dwa grzybki w barszcz? I dokładnie, choć może nie do końca z powodu odysei...

Z drugiej strony Aaron odsłania trochę tajemnic kuchni. Pisanie serii dziewięciu książek przez trzech autorów (trzecim jest Troy Denning autor trzeciego tomu serii "Abyss") przypomina wyczerpującą sztafetę, z tym że biegamy bez wytchnienia w koło trzy razy przez kilka lat. Niesie to ze sobą określone problemy, jak chociażby dopasowanie opisywanych historii przez różnych autorów. Ale to już trzecia taka seria i powoli Del Rey nabiera rutyny. Nie wiem czy to dobre... Pozytyw z tego płynący to fakt, że, jak ocenia Aaron, "Nowa Era Jedi" osiągnęła około 50% zgodności z zakładanym pierwotnie scenariuszem, "Dziedzictwo Mocy" już około 60%, a tym razem ma być jeszcze lepiej. Cóż, wypada poczekać z ocenami do zakończenia serii.


Ask the Lobot
Ask the Lobot. Kiedy klony stały się szturmowcami? Raz i na zawsze należy zapamiętać, że moment został pokazany w grze "Star Wars: Battlefront II" i stało się to PO powstaniu Imperium. Ciekawostką jest zaś to, że "shock troopers" w czasie produkcji "Epizodu III" byli właśnie określani jako szturmowcy.



Comics (Daniel Wallace). Wielka popularność serii "Clone Wars Adventures" (sic!?) spowodowała wznowienie takiego formatu komiksowego (zdecydowanie dla najmłodszego czytelnika), ale tym razem historie będą o Rebelii. I już na pierwszy ogień poszedł "Han Solo and the Hollow Moon of Khorya", zaś za nim podąża "Princess Leia an the Royal Ransom". Autorem tych opowiastek jest redaktor wcześniejszej serii Jeremy Barlow, zaś autorami rysunków są odpowiednio Rick Lacy i Carlo Soriano. Cóż... Trzeba to lubić. Ale pomijając wszelkie wątpliwości, z pewnością jest to rozrywka lekka, łatwa i przyjemna.



Collecting (Gus Lopez). Skoro to rocznica Epizodu I to Gus zebrał tym razem wszelkie cuda dotyczące Darth Maula. A więc: plastikowy Maul, pluszowy Maul, Maul naturalnej wielkości, Maul na skuterze (moja skarbonka!), miecz Maula, okładki z Maulem, opakowania z Maulem, zatyczka do flaszki z Maulem i... I dajmy spokój, zanim dotrzemy do jakiejś żenady... Ok, wiem, dla kogoś są to cuda nie widy, ale dla mnie niekoniecznie... No za wyjątkiem skarbonki, która jest prezentem od...


kto to?
Toys. I tym razem nawet chyba nie Gus. Oczywiście już nie Epizod I. Ale za to "Must have!". Figurki z "Wojen Klonów" Kotobukiya'i - 60 dolarów. Kolejne "Build a Droid" od Hasbro, bo przecież to taki sukces (marketingowy) - 8 dolarów razy... Kolejne "Galactic Heroes" - 7 dolarów razy... Wspaniałe grafiki z ACME - 185 dolarów. Figurki Diamond Select - 80 dolarów. I nawet breloczki do kluczy Basic Fun po jedyne 6 dolarów. Jejku jej, jasne że "musisz to mieć"!



"Only the best is good enough."

Toys Extra! (Jeremy Beckett). Dziesięć lat od "Mrocznego widma" to także dekada Star Wars Lego. Z tej okazji Lego postanowiło wydać kilka zestawów. Będą to reedycje jednych z najlepszych zestawów, całkiem nowe i jeden wybrany przez fanów. Przykłady? Nowy Tie Vadera po tuningu - 30 dolarów. Echo Base - 25 dolarów. Battle of Endor - 100 dolarów. I wybrany przez fanów Home One - 110 dolarów. A to nie wszystko...



Bantha Tracks #40 (Mary Franklin). Kim jest fan dla fana? Czasem bohaterem, gdy może uratować mu życie. Barry z 501 Legionu i Josh znali się tylko z sieci. Nie znali nawet swych prawdziwych imion. Ale gdy przyszła potrzeba Barry oddał nerkę Joshowi. Trzy zdania, a ile treści...



Classic Moments. Rada Jedi z Epizodu I oczywiście. Jedi przepytują Anakina... Jedna z ostatnich ról Yody lalki. I to musiał być Frank Oz. Przy okazji Maker zdradza jedną ze swych tajemnic. Po "Imperium kontratakuje" próbował nakłonić Akademię, aby nominowano Franka do Oscara. Niestety, panowie z Akademii nie uznają lalkarstwa za aktorstwo. I... Ja też nie lubię Oscara i Akademii jak Maker. A dla tych co nie za bardzo kojarzą owych Jedi, krótki przewodnik po postaciach.

Całkiem przyzwoity numer Insidera jak na dzisiejsze czasy. Pewnie dlatego, że skupiono się na konkretach, czyli rocznicy "Mrocznego widma". I po dość skromnym początku... Dobra, koniec ględzenia, bo następny numer czeka.

[droid]
[25.08.2009]
SW Insider #109 - Titan Magazines - maj/czerwiec 2009 r.

Artykuł: 1.
Czekamy na Twoje opinie o Opiniach Droida na forum Holonet.pl w tym temacie.




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016