strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Droida - Star Wars Insider #105 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Opinie Droida by Lorienjo

okładka
Okres świąteczny to i Insider wychodzi co miesiąc. Fakt, odbywa się to kosztem objętości i zawartości, ale za to chociaż są trzy różne okładki. I na okładkach jest dokładnie to, czego można się spodziewać wewnątrz. "The Force Unleashed" za sprawą Maris Brood, "The Clone Wars" przez zGrywusa, zaś bohaterowie starszej trylogii przypominają, iż mija właśnie 25 lat od chwili, gdy światło jednego słońca ujrzał "Powrót Jedi". A ponieważ to było dobre, to i od tego zaczniemy...



Jumpin' Jedi (Dan Wallace). W sumie to tylko jeden artykuł, w dodatku komentarz na podstawie obrazków z filmu, ale dla fana to jest to. Bo czyż nie jeden obraz wart jest tysiąca słów? A jeśli jeszcze ów obraz niesie za sobą tajemnice przez mało kogo zgłębione, to jest to niebo fana, czyli EU (nie mylić z socjalistyczną hydrą europejską), a tym można błysnąć... wśród innych zakręconych fanów, o czym świadczą liczne quizy na forach internetowych. Co w artykule?

ROTJ
Masa cudownych obrazków, które śnią nam się po nocach. Nie wiem jak to działa u droidów, ale w stanie uśpienia także jest przetwarzane to i owo, i potem to pamiętam. Czy wiecie, że w ROTJ wszyscy oficerowie Imperium mają te same dystynkcje? To tak jak znaczek pocztowy z błędem, a ile przy tym radości w czasie wspominania... Czy wiecie kto to Ghol? Że był Wol Cabashitem? I że był Jedi tej rasy, mistrz Omo Bouri? A gdzie Ghol pojawia się na ekranie? Do takich informacji to trzeba być niezłym fanem i mieć pamięci godne największych baz danych. Ja nie wiedziałem, ale ja już bazuję głównie na pamięciach zewnętrznych, więc w quizach nie wypadam najlepiej. Ale znam takich, że... ho, ho, ho, ho.

Czy Obi-Wan i Owen Lars byli braćmi? O dziwo tak, w adaptacji książkowej ROTJ. Ale do dziś, to już tylko przekłamanie. Może Obi myślał o Larsie jak kumplu? Ale też w to wątpię.

Gdzie w ROTJ zostały użyte brandery? Dla niezorientowanych, brander to statek lub okręt (istotna różnica w języku polskim, na którą mało kto zwraca uwagę) ogołocony z załogi (nie do końca) i wyposażenia, wypakowany po burty materiałami wybuchowymi i zapalającymi, i puszczony w kierunku wrogiej floty celem wywołania chaosu, przy odrobinie szczęścia zniszczenia tej, czy owej jednostki. W ROTJ taką rolę pełnią znane nam transportowce Gallofree Yards GR-75 w bitwie o Endor... Kto to opisał i gdzie? To chyba tylko admirał mógłby odpowiedzieć. Ale są i śmieszniejsze ciekawostki.

ROTJ
Wspaniały, jak z Dzikiego Zachodu, płaszcz Hana w lasach Endoru to... przefarbowany kitel laboratoryjny. To taka podpowiedź dla miłośników rekonstrukcji strojów uwielbianych bohaterów. A w dodatku, to był pomysł samego Forda, jak ten fioletowy miecz Mace'a Windu z innych czasów, z innej opowieści.

Mnóstwo, mnóstwo różnych ciekawostek. Warto zajrzeć. Ja jeszcze dodam dwie o Ewokach. Dla amatorów kręcenia fan filmów podpowiedź, że Paploo na Aratechu 74-Z, to scena "ustawiona" pionowo i Ewok wisiał, a nie frunął jak latawiec. I znowu, to tak jak eksplozjami w kosmosie filmowanymi od spodu, aby uniknąć "zakłóceń" od grawitacji. No a najważniejsze zostawiłem na koniec. W panteonie Ewoków, wśród wielu bogów jest i taki jeden o imieniu Golden One... Teraz już jasne, że C-3PO... Ale znowu, gdzie to zostało opisane i przez kogo? Dużo, dużo informacji, a jeszcze więcej pytań. This is it! To jest to, na co każdy fan SW czeka. Więcej proszę, błagam, nalegam, więcej!



Science of Star Wars (David Hawkset). Jak zwykle nic specjalnie odkrywczego, ale... Jak ktoś bardzo się uprze, jest to materiał do dalszych poszukiwań. Sztuczna grawitacja? Ponoć główna część... Nic nowego, wypełniacz. Nic nie wiemy i niczego się nie domyślamy, a bajki o innych siłach przyrody to wygodny wypełniacz. Za to najnowszy laser bojowy LADS (o ile jest najnowszy), który może strącać nadlatujące pociski moździerzowe i artyleryjskie, czy też proteza dłoni z doskonałą imitacją ruchu palców, a nawet 45 milionów dolarów na badania (sic!) nad amerykańską koleją magnetyczną wyglądają już znacznie lepiej. Ale hitem jest artykuł z Korpusu Rolniczego, iż na Marsie dobrze przyjęłyby się szparagi, fasola i rzepa. Woda ponoć już tam jest. Wszystko cacy,... No chyba, że NASA znowu stara się o fundusze.



ROTJ
Grievous Alarm (Amos Wong). I wbrew pozorom to nie jest artykuł o zGrywusie, a szczyt osiągnięć Titanowego Insidera, czyli wywiad z głosem generała Separatystów, czyli Matthew Woodem. Fakt, artykuł o ROTJ był wyższych lotów, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni i wywiady to jest to, co "najlepszego" mogą zaoferować nam panowie redaktorzy. Cóż, biedne czasy nastały...

A w wywiadzie oczywiście życiorys Matthew. Od testera gier dla Lucasarts po szefa udźwiękowienia w Lucasfilms i jednocześnie aktora "głosowego". Jak to w takich wypadkach bywa, od lat młodości interesował się komputerami i możliwościami tworzenia dźwięków. Tak został testerem, potem dostał pracę w Sky Sound, w Epizodzie I był już kierownikiem. Ale dodatkowo interesowało go aktorstwo. Po Epizodzie II ukończył kurs aktorski (sic!) i zaczął "dorabiać" głosem w grach. I przydało się to w czasie kręcenia Epizodu III, gdzie po przesłuchaniu ponad 40 głosów, Lucas nie znalazł odpowiedniego aktora do roli cyborga Separatystów. Pokusa była ogromna... Pracując z dźwiękiem Matthew wiedział doskonale, czego oczekuje Maker. W kolejnej "paczce" nagrań do przesłuchania dołączył anonimowo swoje i... W końcu uszczęśliwiony i u progu załamania nerwowego Rick "Ponoć Wieczny Optymista" McCallum oznajmił, że ten A.S. dostał robotę i niech się zgłosi. Po kolejnej nieprzespanej nocy Matthew się przyznał... i uszczęśliwił tym George'a, i nagrał całą rolę. Teraz powraca jako aktor w serialu "Wojny klonów". Oprócz zGrywusa wszystkie droidy bojowe są "jego" i... To tajemnica, jeszcze. A na dodatek po raz kolejny wychodzi na jaw, że kaszel zGrywusa to zaplanowane dzieło Makera, który chciał pokazać, że generał nie do końca jest maszyną, że technika nie do końca jest perfekcyjna i że to czekało w przyszłości Vadera. Koniec dywagacji i wątpliwości, jeśli ciągle jeszcze ktoś je miał.



"It was the movie without a movie."

A Long Time Ago... 1996. Jak ktoś jeszcze nie rozpoznał cytatu i nie skojarzył go z datą, to spieszę donieść, iż chodzi o projekt multimedialny zwany "Shadows of the Empire". Akurat na czasie, bo można porównać z "The Force Unleashed". Który fan nie zna "Cieni"? Trzynaście lat po ROTJ, trzy lata przed Epizodem I i dodam jeszcze, że pięć lat od odrodzenia Star Wars, od trylogii Zahna i "Dark Empire" Dark Horse'a. W kwietniu pojawia się powieść Steve'a Perry'ego. A przecież to nie wszystko. Były jeszcze komiks, gra video, podręcznik do RPG, płyta ze ścieżką dźwiękową i "Dha Werda Verda". Był książę Xizor i Dash Rendar. Były figurki i pojazdy, były karty... Jednym słowem Epizod V i 1/2, którego nigdy nie nakręcono, ale który w sercach fanów zajął odpowiednie mu miejsce. Czy TFU powtórzy tamten sukces? Chyba nie...

Dziś inne są już czasy. Mamy więcej niż jesteśmy w stanie sami "zjeść". Więcej, ale czy lepiej? A wtedy, w 1996 roku... dopiero powstała Oficjalna strona StarWars.com. Tak, wcześniej jej nie było, rzecz dziś nie do pomyślenia dla nowych fanów. Trzynaście lat po ROTJ...? Przecież Internet jest wieczny i wszechobecny. Jak udało nam się przetrwać? Ja nie pamiętam już. Ale gdy wspomnę, że tego roku wydano pierwsze trzy tomy powieści Michela A. Stackpole'a z serii X-wing to... Jakbym odbywał podróż w czasie...


okładka
Maris: A New Brood of Hero (Paul Simpson). Jak ktoś liczył na coś więcej o Maris Brood, Jedi z "The Force Unleashed" to... się zawiódł. Kolejny wywiad, a właściwie artykuł o aktorce Adrienne Wilkinson, która pomogła ożywić postać Maris. Fakt, obie są do siebie podobne, ale czy mogło być inaczej? Nie. Fakt, nie wszystkie postacie miały swoich aktorów, ale tylko te ważniejsze, więc nasza Zabraczka Jedi z tonfami,... znaczy "guard shotos" jest ważniejsza. W artykule wszystko o tworzeniu postaci. Od lutego 2007 roku, praca okazała się nie tylko "głosowa" (co znaczy konkurencja w branży i odrobina szczęścia, jak w przypadku pewnego stolarza scenicznego przed laty), w Centrum Lettermana w San Francisco, ze wszelkimi sposobami przełożenia żywego człowieka na obraz komputerowy, w tym i 360-cio stopniowym skanem, także i wnętrza ust, aby postać z gry była jak najbardziej wiarygodna. A Maris...? O niej tu nie ma prawie nic. Bo nie mogło. Wywiad jest sprzed premiery TFU. Ale za to jest... pojedynek.



Versus. Znaczy pojedynek Maris Brood z Assajj Ventress. Tytuł serii artykułów zmienił się już jakiś czas temu, ale dla mnie nic to nie znaczy. "Dęte panie, dęte!" Nic specjalnego jak zwykle. A wygrała... Oczywiście. Dobrze, że nie Thrawn z poprzedniego numeru.



Ewok
Breaking the Mold (Calum Waddell). Widać, że autor postanowił, albo mu kazano, przeprowadzić całą serię wywiadów ze zwolnionymi z Luca$iowa "efekciarzami". Poprzednio był to Denis Muren. Tym razem jego kumpel, któremu załatwił robotę przy "Gwiezdnych wojnach" Ken Ralston. Sztampa... Nic specjalnie nowego. Od małego interesował się... Potem się uczył... Potem dostał fartem "joba"... Potem pracowali po 24 godziny na dobę (kamery od efektów specjalnych w ANH chodziły na trzy zmiany) bezpośrednio z Makerem, a nigdy z reżyserami (a co reżyserzy wiedzieli o efektach specjalnych? Nic). I tyle... Efekt? Osiem Oscarów. Ostatnio już żeśmy parę razy o tym czytali. Kiedy przyjdzie czas na wywiady ze sprzątaczkami?


okładka
Blaster. Nie ma Steve'a. Jego miejsce zajął Gus Lopez. Właściwie to niewiele już zostało z dawnej chwały Insidera...

Books (Jason Fry). James Luceno i jego historia "Sokoła Millenium". Czy stanie się ona i naszą? Wiele na to wskazuje. Książka jest właściwie zbiorem opowieści z przebogatego "żywota" najszybszego złomu w bardzo, bardzo odległej galaktyce. Z jednej strony dziadkowie Solo z wnuczką od tyłu, z drugiej strony cudem ocalony dawny kapitan od przodu i w sumie... A na czym oparł się autor? Na pierwszym wrażeniu z ANH. Złom, ale najszybszy. Na tym, że Lando był wcześniejszym właścicielem z TESB. I na tym, że w Epizodzie III przez chwilę widać jak YT-1300 ląduje na dachu Senatu. Pomysł zrodził się równocześnie w umysłach Leland Y. Chee, czyli Strażnika Holocronu i Pabla Hidalgo. A James przekuł go w... opowieść.

"Star Wars: Frames". Czasem trafi się coś "dziwnego" i nie dla każdego. Wydawnictwo Insight Editions w ścisłej współpracy z Georgem Lucasem wydało... zbiór sześciu ksiąg, we wspaniałym opakowaniu, skrzynce wręcz, o ciężarze około 80 kilogramów, o rozmiarze 11 na 22 cale, czyli ponad A3, a to sporo. Cudo to kosztuje od czterech do pięciu tysięcy dolarów, stąd i nie dla każdego. A co w środku? A ponad 1400 powiększonych kadrów ze wszystkich filmów, kolorowych na wspaniałym papierze dobranych przez Makera. Istne wizualne kompendium sagi. Cudo...



"Her body is his prison, but she is also his prisoner."

Comics (Jason Fry). Kończy się "Vector"... Czy ja już tego nie napisałem? A! To była "Vindication" w innym czasie, w poprzednim Insiderze. Koniec roku to koniec kolejnego etapu serii "Legacy", w który autorzy doskonale wpasowali opowieść spajającą wszystkie serie komiksowe bieżącego roku. Niektóre już zamrożone... Ale ponoć odtają, jak TCW trochę odpuści. Cade, Celesta, rakghoule i misja uśmiercenia Darth Krayta. Czy im się powiedzie? Autorzy, Jan Duursema i John Ostrander nie zdradzają. Od efektu misji bowiem zależy przyszłość "Legacy" w przyszłym roku, w którym powrócimy na łono polityki... Hmmm...



Maris
Collecting (Gus Lopez). Gus przejął pałeczkę od Steve'a i przesiadł się z "międzynarodówki" na rodzimą glebę kolekcjonowania. Na początek wybrał historię tak zwanych "lunch boxów", rzecz u nas mało znaną, czyli pojemniki na drugie śniadanie dla uczniów. Ja tam mało co zbieram kurzołapów, ani tych metalowych, ani tych późniejszych, ponoć "bezpieczniejszych" plastikowych, ale artykuł dość ciekawy i obrazki także. Tylko, że Steve był bardziej różnorodny, a jego artykuły niosły więcej.



Toys. Ubogo. Może dlatego, że poprzedni Insider był dopiero co, a następny już w drodze? Figurki? Tak. Ale ciekawsze jest Lego. Niestety, to "exclusive" dla Toys'R'Us. A chodzi o frachtowiec "Twilight" z TCW, podrasowany przez Anakinia z Ahsoką i R2-D2 na pokładzie i... Rottą, małym Huttem, synem wielkiego Jabby. Dziewięćdziesiąt dolarów... Ale to "exclusive".



Bantha Tracks #36 (Mary Franklin). Wspomnienia fanów z Comi-Conu w San Diego... Ostatnio także coś podobnego pisałem w tym miejscu. Zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia fanów we wspaniałych przebraniach. Panel SW był całkiem spory mimo, że to nie czysto "nasza" impreza. Wręczono także Lucasowe "Oscary" za fan filmy...



"So uncivilized..."

Classic Moments. Obi-Wan strzela do zGrywusa. I tyle... Powtórzono co nieco z wywiadu z Matthew Woodem. Po co się wysilać?

Więc nie męczę was już więcej, nie ma czym. Jeden bardzo dobry artykuł na początku, trochę dobrego materiału o książkach i komiksach, i nic więcej. Doczekamy się lepszego Insidera? Kto wie? Może Maker...

[droid]
[28.12.2008]
SW Insider #105 - Titan Magazines - grudzień 2008 r.

Artykuły: 1, 2.
Czekamy na Twoje opinie o Opiniach Droida na forum Holonet.pl w tym temacie.




Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016