strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Nomi - Sacrifice nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


powiększ
Seria Legacy of the Force została rozplanowana na dziewięć części. Można było przewidywać, że Sacrifice, część piąta, środkowa, będzie pewnym punktem zwrotnym, punktem przełomu. I rzeczywistość przyniosła potwierdzenie. Wydarzeniami budującymi serię obdarzono troje autorów. I na szczęście ten przełomowy odcinek dostała do opracowania Karen Traviss. Rezultatem jest książka, którą szczerze mogę nazwać idealną.

Ogromne gratulacje należą się za styl. Ważne momenty w historii są przedstawiane bez zbędnego patosu i wydziwiania. Nie ma wielkich, nadętych słów wypowiadanych przez bohaterów. Nie ma ogromnych flot przemierzających kosmos, eksplodujących planet. Wydarzenia toczą się tak prosto, cicho i zwyczajnie jak codziennie na ekranie telewizora w wieczornych wiadomościach. Polityk powiedział, przegłosowano ustawę, aresztowano, zdymisjonowano, przesłuchania trwają ...

Scena polityczna to główny teatr wydarzeń w Sacrifice. Są różne środki, którymi można osiągnąć cel na politycznej scenie, mniej lub bardziej czyste, moralnie do zaakceptowania, często te środki podsuwa sam system demokratyczny. Tworzy się prawo, dzięki któremu można zmienić prawo. Więc po raz kolejny w Gwiezdnych Wojnach wolność likwiduje sama siebie przy aplauzie tłumów chcących po prostu bezpiecznego i spokojnego życia. Co tam wolność, skoro rządzący nie potrafią utrzymać pokoju. Może ktoś inny, ktoś silny i mądry potrafi. Dyktatura nie nazywa siebie po imieniu.

Bohaterowie wydarzeń. Jest ich tu dokładnie tylu, ilu potrzeba. Na scenie znajdują się tylko najważniejsze dla akcji osoby, nie ma niepotrzebnych wypełniaczy, odwracaczy uwagi, clownów. Najbardziej istotne wydarzenia rozgrywają się tu między ludźmi, którzy muszą dokonywać wyborów, podejmować decyzje, zmagać się z emocjami. Wciskanie na siłę tej czy tamtego, no bo to Gwiezdne Wojny i wypada, bardzo popsułoby opowieść.

powiększ
Dzięki skoncentrowaniu się na głównych postaciach akcja jest niesamowicie gęsta i intensywna, z rozmachem zdążająca do wielkiego finału. Dużo jest tu emocji i cierpienia. Autorka nie traktuje bohaterów ulgowo, każdy przeżywa swoje osobiste tragedie. I wszystko jest takie realne... Jeżeli ktoś umiera to dzieje się to naprawdę, nie po to, by za parę stron, lub w części następnej wyskoczyć gdzieś zza marginesu. A odejście bliskiej osoby wywołuje rozpacz, chęć zemsty, pytania dlaczego. Jak w życiu. Są też inne pytania. Pytania o granice wolności, o wybory pomiędzy swobodą a bezpieczeństwem, o prawo jednego człowieka do decydowania o życiu miliardów. Dlaczego ktoś, kto ma za sobą niezliczoną liczbę ofiar poświęconych na ołtarzu dobra i sprawiedliwości, kwestionuje prawo kogoś innego do stosowania środków także uświęcanych przez cel? Kto jest bohaterem, kto zbrodniarzem? Oceni historia, a historię piszą ci, którzy wygrywają wojnę. Takie życie.

Ważna pytania nie zlikwidowały w książce humoru. Dobrego, inteligentnego humoru. Nie za dużo, nie za mało, lecz w sam raz.

Osobnym wątkiem powieści, który splata się z głównym tylko gdzieś w odmętach polityki, jest dalsza historia Boby Fetta i Mandalorian. Daje się odczuć, że to ulubiony temat pani Karen. Gdy autor kocha bohatera, to wszystko mu się udaje. Gdy czytelnik kocha bohatera, faworyzowanie go uchodzi autorowi na sucho. Boba musi tym razem sprawdzić się w roli polityka i męża stanu, i udaje mu się to niespodziewanie dobrze. Mandalorianie jako trzecia siła w galaktyce? Obok Sojuszu i Konfederacji? Yes, yes, yes! Niestety kontynuacja wątku chyba dopiero w tomie ósmym.

Powieść idealna, kompletna. Niczego nie za dużo ani za mało. Dzięki Mocy za gwiezdnowojenne książki, w których nie tylko biega się z bronią i dużo strzela bądź macha, i zapomina się kto, gdzie i po co machnął pięć minut po odłożeniu książki. Myślimy i czujemy, bracia. Mamy dylematy, rozterki, podejmujemy decyzje. Może nie na galaktyczną skalę, ale decydujące w naszej skali. Więcej takich książek, książek o ludziach, poproszę. I zdecydowanie więcej Mandalorian.

Nomi
15.07.2007 r.

Artykuły: 1, 2
Star Wars: Legacy of the Force: Sacrifice - Karen Traviss - Del Rey Books - maj 2007 r.
- twarda okładka z obwolutą,
- 384 strony,
- format 9.3 x 6.4 cala,
- ISBN 0345477383,
- cena 25,95 $.


Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016