strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Opinie Nomi - Fury nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


okładka
"And the war raged on."

Oto narzędzia nowoczesnej wojny: asteroida skierowana na planetę, atak biologiczny dotykający także ludność cywilną, porwanie i szantaż, broń wypaczająca samą czasoprzestrzeń. Konflikt pomiędzy Sojuszem a Konfederacją staje się coraz bardziej okrutny i bezwzględny. Konwencje, umowy, odwieczne zasady pola bitwy... Kto by o to dbał w czasach pogardy, gdy wszystkie środki, o ile przynoszą zamierzony efekt, są dozwolone? Wszak środki są uświęcane przez cel, do którego prowadzą, nieprawdaż?

Obie strony konfliktu mają problem - niewygodnych przywódców, którzy są (niepotrzebne skreślić) niepopularni, niekompetentni, okrutni, którym nie ufają i boją się właśni ludzie. Wiele umów, paktów i negocjacji mogłoby zostać zawartych pod warunkiem usunięcia z pola widzenia owych niewygodnych elementów. Jedi i Hapes mogliby wrócić do Sojuszu. Korelianie mogliby odzyskać pozycję w Konfederacji. Nic więc dziwnego, że szerzy się zdrada, próby zakulisowych rozmów, umów ponad głowami przywódców. Na szczęście nie ma już tak wyraźnego rozdzielenia na dobrą i złą stronę wojny, dobre lub złe są poszczególne osoby, ich decyzje, wybory.

Ufają sobie i potrafią ze sobą rozmawiać tylko starzy sprawdzeni przyjaciele, niezależnie od strony, po której znaleźli się w tym konflikcie. Aaron Allston wprowadza swoich ukochanych bohaterów - Wedge'a Antillesa, Tycho Celchu... Znów jest wspólna misja i zadanie do wykonania, walka ramię przy ramieniu, chociaż czasami zobowiązania, poczucie lojalności i obowiązku prowadzą do dziwnych sytuacji.

W książce opisano dwie duże akcje militarne: dyplomatyczne spotkanie pomiędzy przedstawicielami walczących stron, zakończone w sposób dla dyplomatów raczej nietypowy i ponownie koreliańska ostatnia nadzieja i as w rękawie, a mianowicie stacja Centerpoint. Spotykają się tu wszyscy bohaterowie, armie, Jedi, każdy ze swoim zadaniem do wykonania.

okładka
Jacenowi, to znaczy Darthowi Cadeusowi, z kolei nie ufa już nikt. On zresztą także nikomu nie ufa. Porzucił wszystkich których kochał, jest samotny, odrzucony. Ale taka jest cena sukcesu. Coraz bardziej okrutny i psychopatyczny, posuwa się do czynów, które zdecydowanie popularności mu nie przysporzą, nawet wśród najbardziej lojalnych i fanatycznych zwolenników. Bo gdy zapłatą za lojalność, kompetencję i oddanie jest...

I tu niestety wyłania się problem tej serii, niekoniecznie z winy samego Allstona, który stworzył porządny kawał historii. Przez pierwsze pięć tomów "Legacy of the Force" tworzono postać Jacena jako osoby subtelnej, wykorzystującej manipulację, politykę, inteligentnej, swoistego geniusza Ciemnej Strony. Używającego niewłaściwych środków do osiągnięcia szczytnych celów. Poświęcającego siebie dla dobra ogółu. W "Inferno" i "Fury" zaczyna się okrucieństwo, upadek, szaleństwo, schizofreniczne, bezsensowne zachowania. Jakby cały rozsądek i inteligencja zniknęły. Czytelnicy mają nagle przestać lubić tę postać, żeby nie było żal rozstać się z nią w ostatnim tomie? Pisana na siłę umoralniająca powiastka, że zło odbiera rozum i czyni cię bezwzględnym idiotą? Życie nie jest aż tak czarno-białe.

Wiem, konwencja. Ale była nadzieja na coś wyjątkowego, bardziej dojrzałego, dzieło z dystansem do konwencji. Można byłoby przedstawiać Jacena Solo inaczej, do końca z sympatią, dwuznacznością, wahaniem, bez pokazywania palcami. Każdy z nas potrafi przecież wybrać, ocenić dobre i złe czyny. Ludzką rzeczą jest błądzić, za błędy trzeba zapłacić. Mniej absolutów, więcej wątpliwości. Byłoby genialnie. A mamy po prostu kolejnego pracowicie tworzonego, skomplikowanego negatywnego bohatera, który w ostateczności musi okazać się debilem, aby dobrzy mogli odnieść zwycięstwo. Bo muszą.

Seria zbliża się ku końcowi. Zamykane są wątki. Poszukiwanie Alemy Rar i działania grupy uderzeniowej Jainy, Jaga i Zekka już nie będą zaprzątały uwagi czytelników. Podobnie jak dzieje starożytnej stacji kosmicznej. Luke Skywalker znów podejmuje działania. Przewodzi. Ustawia się kolejka chętnych do wyrównania rachunków z Darthem Cadeusem. Już mi go żal. I żal, ze można tak łatwo przewidzieć zakończenie serii "Legacy of the Force". Konwencja rządzi.

Jeszcze tylko dwa tomy do końca. Szkoda.

Na osłodę fragment powieści Karen Traviss "Revelation".

Nomi
02.01.2008 r.

Artykuły: 1, 2
Star Wars: Fury - Aaron Allston - Del Rey Books - listopad 2007 r.
- okładka miękka,
- 384 strony,
- wymiary 17,50 x 10,50,
- ISBN 0345477561,
- cena 7,99 $.


Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016