strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Way of the Wookiee nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Way of the Wookiee
Okołu roku przed Nową nadzieją



"It gets harder and harder to earn a dishonest living in this galaxy."

Powoli zbliżamy się do końca naszej "podróży" po klasykach sprzed prawie trzydziestu lat, a zakończymy je Marvelami, które pierwotnie ukazały się w Wielkiej Brytanii. Piękne to były czasy... Czasy imperialnych krążowników i Kazhyyka. A skoro mowa o Kashyyyku, jak to dziś się pisze, to będzie o Chewiem, ale nie tylko. A skoro Chewie, to i Han. A skoro Han, to i "Sokół", i czasy pracy dla Jabby przed "Nową nadzieją". A skoro praca dla Jabby, to zobaczymy jak wyglądał ów sławny "Kessel run". Co ciekawe, wydarzenia z dzisiejszej opowieści zostały wspomniane przez Ann Crispin w "Świcie Rebelii" wiele lat później. Mała rzecz a cieszy fana...

"Aworrk!"

Wszyscy wiemy, jak skończyły się kursy na Kessel dla Hana i Chewiego. Za którymś razem stracił cały transport przyprawy i nie spłacił go Jabbie. Ale nie był to pierwszy taki wypadek i teraz możemy zrozumieć postępowanie o Przepotężnego Hutta. Raz może się zdarzyć każdemu, nie to, żeby nie zapłacić za transport, ale drugi? Co ciekawe nie do końca Han był temu winien. Rosnący popyt na przyprawę wymógł zwiększenie wydobycia, a to z kolei większe potrzeby w sile roboczej, którą stanowili więźniowie. A "zaopatrzeniem" Kessel w siłę żywą zajmował się wówczas komandor Quirk, kapitan okrętu więziennego Imperium. I zdarzyło się, że kursy okrętu Quirka i "Sokoła" zeszły się nad Formosem...

"Graawrk!"

Po jaki "sprzęt górniczy" przyleciał tu Han to wiemy. Na miejscu czekał na niego kontakt Jabby, niejaki N'mrith, któremu też grunt zaczynał palić się pod stopami. Ale przecież wszyscy są profesjonalistami. Nawet pod nosem Imperium doprowadzimy transakcję do szczęśliwego końca. Wystarczy tylko cicho siedzieć...

"Vorrt!"

Lecz na drodze Chewiego stanął patrol szturmowców Quirka, prowadzący spętanego Wookieego...

"Waark!"

I stało się nieszczęście. Han strzelił do szarżującego Chewiego...

"Naargh!"

A co miał robić? Jakoś udało mu się ugłaskać szturmowców, ale Chewie się obraził. Bo owym Wookieem w kajdanach był Honk z klanu pałającego nienawiścią do rodu Chewbacci. To kiedyś przez bójkę z Honkiem, którą przerwali żołnierze Imperium, Chewie musiał opuścić Kashyyyk (czy też Kazhyyk), aby nie zostać aresztowanym. No więc powinien się cieszyć, że odwieczny wróg dostał bilet w jedną stronę na Kessel, czyż nie...?

"Vort!"

No tak, ale my znamy dzielnego i honorowego Chewbaccę. To nie mogło się tak skończyć i nie kończy się... Koniec historii jest przewidywalny i taki, jak przystało na awanturnicze "Gwiezdne wojny". This is it!

Kolejny element układanki trafił na swoje miejsce. Nie to, żebyśmy się go nie spodziewali, ale... Poza tym widać, przebłyski u Archiego tego, co spotkamy w przyszłości. Jak tylko się postarał, to potrafił napisać zgrabną i wiarygodną historię. Trochę tylko rysunek Carmine'a i Pablo nam "przeszkadza" w odbiorze, bo Chewie i Han nie są tacy, do jakich przywykliśmy (macho i jakiś futrzak), a i szturmowcy są lekko karykaturalni, ale... W sumie może być. A poza tym, mogliśmy w końcu z bliska obejrzeć łapę Wookiego. I to jest najważniejsza chwila w bardzo, bardzo odległej galaktyce tych czasów. A następnym razem przeniesiemy się do chwili tuż po ceremonii wręczenia medali Hanowi i Luke'owi przez Leię. A więc... "Hit the road Han!"

Droid
[18. 05. 2008]

Tytuł: Way of the Wookiee
Scenariusz: Archie Goodwin
Rysunki: Carmine Infantino i Pablo Marcos
Kolory: Marie Severin
Wydanie I: Star Wars Weekly #94-96
Wydanie II: Marvel Illustrated Books Star Wars #1
Wydawca: UK Marvel grudzień 79, Marvel 1981


|przeczytaj inne recenzje|



Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016