strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Star Wars Tales #23 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


NOMAD, część III
Sześć miesięcy po Mrocznym Widmie

Cóż, widać rysunku Brandona chyba już nie polubię. Mogłoby być pewnie lepiej, gdyby i historia nie była pisana "do kotleta" za marne kilka kredytów. A tak mamy trzecią powtórkę z rozrywki nieszczęśliwego Jedi w pogoni za zabójcą i przeznaczeniem... Odmianą są tylko wspomnienia Darci ze służby w oddziałach jakiś latających żołnierzy... Może ktoś ma pojęcie o co tu chodzi? A dalej to nasz Jedi poświęca swoją zemstę, a raczej odkłada ją na później, aby ratować tubylców planety Molavar przed "poborcami podatkowymi"... Jednym słowem nic specjalnego.

[droid]

Scenariusz: Rob Williams
Rysunki: Brandon Badeux
Kolory: Dan Jackson

Shadows and Light
4000 lat przed Nową nadzieją, trzy lata po wojnie Exara Kuna

I co taki biedny droid jak ja ma począć z tym opowiadaniem, skoro nie grałem i nie znam KOTORa? Wszak ja nie grajek, ja... Nic to. Przeczytałem i zacząłem się zastanawiać co to ten terentatek, kim jest Duron Qel-Droma, co z tym wszystkim ma wspólnego jakiś łach wel szata Qel-Dromów z Revanem na dokładkę? Żeby nie znana wszystkim encyklopedia to do dziś chodziłbym w nieświadomości. Choć i tak nie wszystko jest dla mnie do końca jasne.

Z opowieści wnioskuję, że jest to dopisany fragment tajemnicy zaginięcia łowców Jedi polujących na bestie Sithów (owe terentateki z Korribanu) po całej galaktyce, a imiona ich to Duron Qel-Droma, Shaella Nuur i Guun Han Saresh. Po zakończeniu polowania na Tatooine i powrocie na Ossus, gdzie istniała "baza" Jedi otrzymująca rozkazy od rady z Coruscant, wyruszają na swój ostatni bój... A celem jest sam Korriban. Cóż zaletą komiksu obok rysunku jest pokazanie znanych tylko z kart książek miejsc. Cały czas mowa o takich droidach, które nie grają w KOTORa. Może ktoś mi opowie jego historię? A najlepiej od razu z KOTOREM II.

Ale wróćmy do naszych nieszczęsnych Jedi, których oprócz trudów wyprawy zaczyna dręczyć zakazany owoc miłości, a co za tym idzie rozpad drużyny. Jak zwykle wszystko z powodu kobiety... Imperia przez nie upadały i narody... Ale jak to się zakończyło, że nigdy nie powrócili z "wycieczki"? A po to zapraszam do opowieści.

[droid]

Trzeba oddać Droidowi, że czytelnik nie grający w grę Knights of the Old Republic, dostaje jedynie ciekawą opowiastkę. Co innego gracz. Ten otrzymuje historię, która uzupełnia na swój sposób pewne wydarzenia i historie, z którymi zapoznał się wcześniej w grze. Doceni również klimat żywcem zaczerpnięty z gry - znajome postacie, artefakty, lokacje i kilka pomniejszych ciekawostek. Historia Wielkich Łowów, o których opowiada ta krótka historyjka, to tylko jeden z dziesiątek (czy nawet i setek) smaczków znajdujących się w grze. Droidzie - tę grę musisz poznać samemu (nie tylko, by spróbować swoich sił w Pazaaku), bo nawet Opowiadacz Ludzi Pustyni nie przybliży Ci w pełni tej epickiej opowieści. A byłby słabym opowiadaczem, gdyby wspomniał, co ma wspólnego szata Qel-Dromy z postacią, która zwie się Revan.

[Rif]

Scenariusz: Joshua Ortega
Rysunki: Dustin Weaver
Kolory: Michael Aityeh

Lucky
Sześć lat przed Powrotem Jedi (choć w spisie treści napisali siedem przed Nową nadzieją, ale opowieść mówi co innego)

I zaraz widać jakie znaczenie ma rysunek w opowieści komiksowej. Ten sam scenarzysta, ale grafik już nie. Fakt, trochę ten rysunek "sztuczny", ale odbiór już jest zdecydowanie lepszy niż Nomada. Przynajmniej dla mnie...

I któż mógł być tym tytułowym "szczęściarzem", który z każdej opresji wychodzi cało? To łatwe, z okładki "szczerzy się" Wedge Antilles. Historia przybliża nam powody przyłączenia się Wedga do Rebelii i co z tym wspólnego miał Gus Talon, księżyc w systemie koreliańskim, oraz wydarzenia w które zamieszane było oczywiście Imperium. Kobitki oczywiście zabraknąć nie mogło, gdyż to one są siłą napędową wszechświata, czyż nie? Summa summarum nie wszystko złoto co się świeci i szczęściarz dla świata, w zaciszu kabiny o szczęściu może tylko pomarzyć... Uwielbiam tego faceta.

[droid]

Scenariusz: Rob Williams
Ołówek: Michel Lacombe
Tusz: Serge LaPointe i Andrew Pepoy Kolory: Wil Glass

|przeczytaj inne recenzje|


    
Tytuł: Star Wars Tales #23
Okładka: Brandon Badeux i Brad Anderson
Wydawca: Dark Horse Comics, marzec 2005 (ukazał się w maju 2005)
Wydanie: one-shot, 64 strony



Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016