strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Rookies: Rendezvous i No Turning Back nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Rookies: Rendezvous i No Turning Back
Przed Nowa nadzieją


"We'll try this Rebellion."

Druga całkiem nowa historia opublikowana na Hyperspace w postaci "stripów", czyli codziennych, krótkich, na trzy kadry "pasków" komiksowych, to w całości dzieło Pabla Hidalgo. Pablo zaczął dla wprawki od adaptacji (zapamiętajcie to słowo) opowieści o Greedo i tym razem narysował komiks według własnego pomysłu od początku... No właśnie, czy według własnego pomysłu?

Powstała historia... banalna w swej prostocie i szacie graficznej. O ile w pierwszym przypadku można było sądzić, że autor się wprawia, to teraz widać, że rysuje marnie lub wręcz nie potrafi. Ot "zgrabne" dzieło jakie narysuje każdy dobrze zapowiadający się dzieciak, który zamierza zrobić karierę w plastyce (tu dopiero przed liceum plastycznym). Kompozycja, głębia, drugi plan to rzeczy, o których autor ma pojęcie nikłe (jeszcze nikt go tego nie nauczył). Fakt, geometria i technika u Pabla są do przyjęcia, ale postacie... Postacie przypominają zmiennokształtne, płynne "bloby" bez charakteru i wyrazu. I gdyby nie różnice wzrostu, płci, a zwłaszcza rasy to... wyszłaby kolejna opowiastka o "klonach". Opowiastka?

I teraz dochodzimy do clou mej, a nie Pabla, opowieści. Historia tyczy się zaopatrywania Rebelii w rekrutów. Jak to było ciężko, że Imperium w tym bardzo, ale to bardzo, przeszkadzało, że rekruta było za mało, że ponoszono straty, że może w siatce jest jakiś szpieg, albo nawet kilku i takie tam pampa rampa pam. Czyli nic specjalnego, bywa. Ale po co o tym pisać opowieść? No może po to, aby pokazać od kuchni jak to z tym było. OK. Może, aby pokazać jakieś ciekawe postacie. OK. Tylko gdzie one są? Znudzony łowca? Playboy? Kieszonkowiec Squib, bardziej pocieszny niż zabójczy? Wyjęta spod prawa dziewoja z nagrodą za swą głowę niewiadomego pochodzenia? Ord Mantell i dawno nie widziany Skorr? Kolejny głupi oficer ISB? Nadal nic ciekawego. Agent Rebelii! Tak, to mógłby być hit, gdyby to o nim była opowieść. A nie jest... Więc o co tu chodzi? I jeszcze ta fabuła...

Czytam i czytam, i mam wrażenie, że odgrywam jakąś sesję RPG. Pierwsza część, czyli "Rendezvous" to wprowadzenie do akcji, połączenie bohaterów we wspólnej misji i spalenie wszelkich mostów za "graczami", aby się nie wycofali. Za to druga w labiryntach kopalni, czyli "No Turning Back", to jakieś nowocześniejsze (poprzez gadżety) D&D. Co w tym ciekawego? No może rwana narracja w części pierwszej, która akurat tu bardziej denerwuje z powodu braków warsztatowych autora (tym razem pisarskich). A może to, że autor nie opowiada wszystkiego od Adama i Ewy, a wprowadza elementy stopniowo? To akurat jedyny i bardzo dobry "chwyt marketingowy". Ale nic więcej tu nie ma. Kto to wpuścił na Oficjalną stronę? Zacząłem więc kopać po różnych bazach danych... "Nie to, żeby mi się chciało, ale" szukałem jednego, czy dwóch faktów do swej opowieści i... Okazuje się, że jeżeli nie ma się kopułki pięć na dziewięć, albo bazy danych jak nie przymierzając R2-D2, tu w wersji R2-DO, to nawet nie ma po co siadać do lektury. Bo trzeba zacząć od...

Historii życia autora. Pablo Hidalgo zaczynał od RPG. Pablo Hidalgo grał w RPG. Pablo Hidalgo zna SW RPG od podszewki i... To co opisał to jego własne doświadczenia... z prowadzenia sesji RPG. Że cała ta opowieść to adaptacja przygody RPG, wydanej zresztą przez West End Games. Główni bohaterowie, to bohaterowie jego przygód, odgrywani nie raz przez przyjaciół. Co więcej, jak zaczniemy zgłębiać ich historię, bohaterów nie przyjaciół, choć to może i też, to dojdziemy do tego, iż Squib to... A Tiree to jeszcze inna bajka i wcale to nie ten z "Lost Tiree, lost Dutch." wbrew krążącym tu i ówdzie pogłoskom, o dziwo nawet oficjalnym. Ale o tym to już trzeba poczytać. Teraz już wszystko jest jasne skąd taka dziwna fabuła, skąd płaskie postacie, skąd marny rysunek. Jedyne czego nie ustaliłem, to kto pana Pabla wpuścił na salony... Trzeba by sprawdzić, kto podpisał jego angaż do Luca$iowa.

I to już koniec mej smutnej w sumie opowieści o Pablu i jego tak zwanych "komiksach". Od 2006 roku zapowiadany jest ciąg dalszy opowieści "Rookies". Być może powstanie. Zapowiadane są następne "stripy" z Pablem jako autorem, ale już z zawodowym rysownikiem (też marnym). Zapowiadane są kolejne adaptacje przygód RPG. Czy jest na co czekać? W świetle obecnie posiadanej wiedzy to nie. Ale przecież "śpiewać każdy może" i kto wie, może kiedyś powstanie hit? Niektórzy twierdzą, że to tylko kwestia ilości...

Droid
[09. 08. 2008]

Tytuł: Rookies: Rendezvous i No Turning Back
Scenariusz: Pablo Hidalgo
Rysunki: Pablo Hidalgo
Wydanie: Internetowe stripy (68 i 79 odcinków)
Wydawca: Hyperspace, luty - październik 2006


|przeczytaj inne recenzje|



Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016