strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Republic #70 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


"I pledged to serve the principles of the Republic -- not an office. This? I don't know, Jace..." - kapitan Jan Dodonna

Dreadnaughts of Rendili, część druga

Zmagań na orbicie Rendili ciąg dalszy. Mistrz Saesee Tiin obawia się podjęcia agresywnej akcji, z drugiej jednak strony wie, że może okazać się, iż nie ma innego wyjścia. Ze śmiałym i, co jasne, ryzykownym planem wychodzi Rycerz Anakin Skywalker. W tym samym czasie, Obi-Wan by uciec z tarapatów zmuszony jest zaufać Quinlanowi. Mimo, iż ich ucieczka się udaje, Kenobi nie może do końca wyzbyć się pewnych wątpliwości. Dociera z Vosem na Rendili w samą porę - wkrótce zrobi się tu gorąco.

John Ostrander i Jan Duursema prezentują część drugą opowieści Dreadnaughts of Rendili, która, przypomnijmy, rozgrywa się sześć miesięcy przed wydarzeniami z Epizodu III. Szata graficzna komiksu trzyma poziom narzucony przez Republic #69 - miejscami karykaturalna, ale ogólnie wyższego sortu (szczególnie ciekawie wychodzą zbliżenia twarzy). Na pewne niuanse, jednak, warto zwrócić szczególną uwagę.

Po pierwsze, osobisty statek Anakina Skywalkera, "Angel" (ten punkt świetnie nadaje się na pytanie konkursowe) - na kilku ostatnich planszach obejrzeć możemy ten znany już z serialu animowanego pojazd w akcji. Wszystko wskazuje na to, iż statek ten przeważy szale bitwy nad Rendili.

Po drugie, nowe republikańskie myśliwce V-19, które również mieliśmy okazję oglądać w serialu animowanym, trafiły wreszcie na karty komiksu. Niestety, istnienie V-19tek zaznaczono na zaledwie dwóch niewielkich kadrach.

W fabule komiksu, w dialogach postaci, również doszukać możemy się ciekawostek. Z (namiętnych) ust Asajj Ventress pada niesławne już imię Grievous, szkoda jednak, że to, skąd innąd, ważne odniesienie do postaci Generała, jest wtrącone dość sztucznie; wciśnięto je w dosłownie jeden kadr, niejako na siłę. Mimo to jednak, warto zauważyć, że imię to padło po raz pierwszy w komiksowej serii Clone Wars.

Ciekawostką jest pojawienie się motywu floty katańskiej - buntownicy z Rendili zamierzają dokonać 'łączonego' skoku w nadprzestrzeń, polegającego na skoordynowaniu wszystkich jednostek astronawigacyjnych z komputerem statku flagowego floty. Jeden z członków załogi jednak, przypomina sobie o załodze floty katańskiej, która, jak twierdzi, oszalała w wyniku dokonania podobnego skoku. Samozwańczy kapitan Yago automatycznie zaprzecza jego słowom, twierdząc, że to tylko mit, mimo to jednak atmosfera grozy pozostaje.

Pierwsza połowa komiksu skupia się na ucieczce Obi-Wana i Quinlana z rąk siepaczy Dooku. Ciężko dopatrywać się tu jakichkolwiek niespodzianek fabularnych, poza wspomnianym już Grievousem. Druga połowa toczy się w przestworzach Rendili i jest o niebo ciekawsza - dzieje się znacznie więcej, pojawiają się nowe, ciekawe informacje. Jest Anakin Skywalker, w stopniu Rycerza, który swoim karkołomnym planem pragnie udowodnić swoim mistrzom, że wart jest swojego tytułu.

A jednak najważniejsze słowa komiksu padają ze strony kapitana Dodonny. Jego obserwacje dowodzą, że pewnych rzeczy zaczął się domyślać, jednak, jak zapewne czas pokaże, domyśla się zbyt mało i zbyt późno.

[Miagi]

Fabuła: 9/10
Grafika: 7.5/10

Tytuł: Republic #70: Dreadnaughts of Rendili, part two
Scenariusz: John Ostrander
Rysunki: Jan Duursema
Kolory: Brad Anderson
Cover art: Jan Duursema i Brad Anderson
Wydawca: Dark Horse Comics, październik 2004



Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016