strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Evasive Action: Recruitment nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Evasive Action: Recruitment
Do pół roku po Zemście Sithów



"In order to give energy, it must take energy."

Druga opowieść z serii "web-stripów" "Evasive Action" na Hyperspace, czas na przybliżenie postaci. Byli padawani: Ekria, Drake i "koteczek", czyli Selonianin Zonder, próbują ułożyć sobie życie na Coruscant, czy raczej jak się teraz mówi, Imperial City. Ale zanim podążymy za nową przygodą naszych małoletnich bohaterów (Drake ma 13 lat, to pozostali padawani podobnie), czas na...

Byss. Druga opowieść Paula potwierdza moje spostrzeżenia z pierwszej części. Ten pan zna się na Star Wars i to bardzo dobrze. Szkoda, że już nie pracuje dla Lucasa. Kolejna opowieść, tym razem na 121 "pasków", znów jest doskonale osadzona w uniwersum. Fakt, najsłabszym elementem są nasi bohaterowie, ale... Dla mnie to opowieść o bardzo, bardzo odległej galaktyce. Padawani są przy okazji, aby akcja posuwała się do przodu i przenosiła nas tam, gdzie chcielibyśmy być, aby odkrywać kolejne tajemnice świata Makera. A my właśnie jesteśmy na Byss... Gdzie Imperator Palpatine wznosi swą nową siedzibę, gdzie Ciemna Strona Mocy jest szczególnie silna, gdzie można pokusić się o odkrycie zagadki nieśmiertelności. Ale to dopiero przyszłość. Natomiast dziś Imperator zebrał w jednym miejscu niedobitki... "Korpusu Rolniczego" oraz ocalałych adeptów Mocy. Wezwał też Vadera i... postawił go przy "tablicy". Pora nauczać. Nie, nie Sithów, ale jednostki, które będą wypełniać wolę dwóch, bo tylko dwóch może być, nie więcej nie mniej. Tak oto narodzili się pierwsi inkwizytorzy, a wśród nich najlepszy... Tremayne! Autor zna się na rzeczy, bez dwóch zdań.

Niestety, to nie inkwizytor jest bohaterem tej opowieści, ale na szczęście gra jedne z tych lepszych skrzypiec. Za to nasi "rozbitkowie" po Rozkazie 66 jakoś dostali się na Coruscant... Znaczy do Imperial City i próbują żyć. W Świątyni nikt nie uczył jak żyć bez Świątyni. Jak znaleźć schronienie, skąd zdobyć kredyty, jedzenie, odzież... Jak żyć życiem "cywila". Zonder potrafi upolować coś do jedzenia, wiadomo "koteczek". Drake próbuje swych sił w kasynach ze zmiennym szczęściem. Na szczęście jest jeszcze Ekria, która okazuje się bardzo rezolutną osóbką, jak na nastoletnią panienkę. To ona wymazała ich kartoteki w bazach Jedi, to ona pilnuje, aby się chłopcy nie wychylali za bardzo, to ona potrafi zorganizować coś z niczego. Ale nie kredyty...

A kredyty trzeba zarobić, gdy już w kasynach nas znają aż za dobrze. Tak oto Drake z Zonderem trafiają do ekip budowlanych. Wiadomo, po wojnie w budowlance hossa. I tu autor znów przypomina nam gdzie jesteśmy. To Imperium! Do roboty mają iść "xenole", ludzie mają nimi kierować w Nowym Porządku. I Drake... Znaczy teraz Jodd Sonta trafia na zebranie agitacyjne COMPNORu (Commission for the Preservation of the New Order) w sekcji młodzieżówki i dostaje robotę w ochronie (włosy zachował). Na zebraniu był także gość specjalny, inkwizytor Tremayne, ze słowem od samego Imperatora. Palpatine stawia na młodych... Czy ja już tego gdzieś nie słyszałem? Młodych, głupich i fanatyków zawsze da się urobić. COMPNOR...? Robota może i paskudna, ale kredyty są ok...

Niestety... I tu przechodzimy do najważniejszej akcji opowieści, choć to nie pierwsze przyśpieszenie. Spoko, spoko. Autor bardzo dobrze dba, abyśmy nie posnęli, jak ktoś nie potrafi się cieszyć faktami historycznymi (jak na przykład stary droid). Młodzi adepci Mocy nie potrafią ukryć swej obecności i nawet inkwizytor dość łatwo ich wychwytuje. Koniec ciepłej posadki... W dodatku "koteczek" zostaje skierowany do roboty na Byss i trzeba go ratować przed losem gorszym od niewolnictwa. A jak dodamy, że Drake poznał śliczną panienkę, o jakże znanym fanom nazwisku Praji, to... To akcja nabiera tempa. Trójka byłych padawanów kontra czworo inkwizytorów. Efektu nie zdradzę, ale jest co przeżywać. Poza tym kontynuacja będzie na pewno.

Poziom z poprzedniej opowieści został utrzymany, choć historia krótsza. I mam takie przeczucie, że kolejna opowieść, ta najkrótsza, powinna być "sklejona" razem z tą. Cóż, zobaczymy. Co do rysunku pana Tomasza to... Nadal ta sama toporna, mało finezyjna kreska. Ale powrót do cywilizacji zrobił artyście bardzo dobrze. Widać woli krajobraz miejski od dzikiej dżungli. Nadal jednak uważam, że tej historii należał się lepszy rysownik. Na szczęście fabuła odciąga nas i to bardzo od ułomności grafiki. I to jest to!

Droid
[31. 07. 2008]

Tytuł: Evasive Action: Recruitment
Scenariusz: Paul Ens
Rysunki: Tom Hodges
Wydanie: Internetowy strip (121 odcinków)
Wydawca: Hyperspace, sierpień - grudzień 2005


|przeczytaj inne recenzje|



Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016