strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Rebellion #12 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny



Rebellion #12: Small Victories #2/4

Dziewięć miesięcy po bitwie o Yavin




TK: "Pozostawić żywym tego, co nazywa się Skywalker, a resztę zabić!"

Akcja na imperialnej stacji Bannistar przebiega zgodnie z planem. Szkoda tylko, że zdesperowani bojownicy nie zdają sobie sprawy, iż pułapka na nich zastawiona właśnie się zamyka...

O przyczynach desperackiej akcji komandosów Sojuszu pisałem miesiąc temu, dzisiaj zaś przyjrzymy się najnowszym wieściom. Są one delikatnie mówiąc mało pocieszające, gdyż nawet bohaterska akcja Luke'a Skywalkera nie była w stanie uchronić rebeliantów przed śmiercią bądź pojmaniem. Trzeba przyznać, że nietypowym jest widok ciał poległych rebeliantów. Jasne, Nowa nadzieja rozpoczynała się od takiej właśnie sceny, ale w tamtych czasach nikogo nie gorszyły dymiące się szkielety wujostwa Luke'a. I tak oto ostatnią nadzieją dla pojmanych rebeliantów jest samotnie przemierzająca korytarze stacji Deena Shan. Otoczona przez nieprzyjaciół, walczy ze swoimi lękami i słabościami, by wypełnić zadanie, lecz jaki może byś los "małej przestraszonej myszki"? Scena pochwycenia przez "panterę", a raczej zapowiedź czynów, których chce się ona podjąć na naszej bohaterce, sprawiła, że fora na internecie zawrzały. Nic dziwnego, bo zakończenie "Nim umrzesz, chcę się trochę zabawić" zawiera w sobie niezły podtekst. Samo sobie stanowi jedno z lepszych zawieszeń akcji w zeszytach Star Wars.

Ponadto warto nadmienić pojawienie się admirała Acbara i załogi flagowego okrętu Home One. Tych kilka stron z ich udziałem świetnie oddaje klimat walki ówczesnej Rebelii i klasę panującego nad sytuacją rozważnego, kalamariańskiego admirała. Wstawka dobrze rokuje na przyszłość, bo same wydarzenia na stacji Bannistar mogłyby z czasem stać się nudne.

Od strony technicznej wszystko na swoim miejscu. Może jedynie trochę poziom obniżył Colin Wilson. Przyzwyczailiśmy się do jego dualistycznej koncepcji rysowania kobiet i mężczyzn, ale berserker Luke'a potrafi nieźle ubawić. Do tego przeciętni szturmowcy, ale ogólnie jest nieźle.

Zatem to tyle wiadomości na dzisiaj, a za miesiąc przekonamy się jak myszka poradziła sobie z panterą.

Rif
[09. 05. 2008]

Fabuła: 6/10
Grafika: 6/10

Tytuł: Rebellion #11: Small Victories #2/4
Scenariusz: Jeremy Barlow
Rysunki: Colin Wilson
Kolory: Wil Glass
Okładka: Colin Wilson
Wydawca: Dark Horse Comics, marzec 2008

W następnym zeszycie: Rebellion #13

|przeczytaj inne recenzje|





Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016