strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Rebellion #08 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny



Rebellion #08: Ahakista Gambit #3/5

Dziewięć miesięcy po bitwie o Yavin




"There's nothing like a good story before bedtime. And that's nothing like a good story."

Po jakże niemrawym odcinku poprzednim akcja przyśpiesza i to od pierwszej planszy w postaci zamachu na prom Lorda Vadera. Promu nie ma, a Lord był na planecie już wcześniej, jak to pokazywał odcinek poprzedni. Fakt, dzieje się tu wiele. W końcu Vader przejmuje dowodzenie na Ahakiście od gubernatora Bulara w swój ulubiony sposób znany z filmów, co dodaje odpowiedniej motywacji wojskom Imperium i zaraz są wyniki.

Z drugiej strony nasi bohaterowie (pamiętacie wspaniałą czwórkę?) spotykają się z przywódcą rebeliantów Dunlanem i... Nie uzyskują od niego pomocy w samobójczym ataku na centrum imperialne. Ciekawostka? Być może autor zostawia mu czas na zmianę decyzji, być może mają mu w tym pomóc zdrajcy, a być może i sam Vader. Zresztą zdrajców tu na pęczki i dla każdego starczy. Imperium też nie ustrzegło się słabości w postaci pani kapitan Rashy Bex, która z kolei miała dług oczywiście u Raz'a, gdyż poszukuje swego znajomego... Bosheka. Ale to była inna historia.

Sporo i na temat. I wydawałoby się, że cel musi być niesamowity, a tu... Chodzi o zwykłe centrum kierowania flotą Imperium. Fakt, logistyka to bardzo ważne zadanie (wiem coś o tym), ale czy nie jest to zbyt mało jak na SW? Wydawałoby się, że... ale nie zaopatrzenie i dystrybucja sił i środków. A tłumaczenie, że tak jest lepiej niż na Coruscant, wcale mnie nie przekonało. Do tego jeszcze dochodzą wstawki o demokracji, jaka ona jest wspaniała, a Imperium to samo zło i... I odczucia mam mieszane po lekturze środkowego odcinka opowieści. A miał być centralny...

Nie wspomniałem prawie wcale o bombowym Wylu, mało absorbującej Lynarze, pijaku, który napić się nie może, Baco i nie w pełni rozumu Darca Nylu (to też była inna historia), bo nie ma co sobie nimi zaprzątać tu głowę. To nie o nich ta opowieść. Być może w odcinku następnym, gdy przystąpią w końcu do działania...

Jeszcze tylko kilka słów o artystach. Okładka, aż dwóch artystów Luke'a Rossa i Wila Glassa, której nie lubię, gdyż jest nie z tej bajki, albo marginalnie oddaje istotę opowieści. Rysunek Michela nadal telenowelowy mimo, że w kilku miejscach scenariusz zmusza go (co widać, słychać i czuć) do narysowania czegoś więcej niż twarze, ale mu to zbyt dobrze nie wychodzi (patrz scena z Imperatorem, myślałem, że to lufy dział, a to komputery i Palpi w budce telefonicznej). Jednym słowem jak najmniej Lacombe'a w przyszłości.

Droid
[26. 08. 2007]

Tytuł: Rebellion #8: Ahakista Gambit #3/5
Scenariusz: Rob Williams
Rysunki: Michel Lacombe
Kolory: Wil Glass
Okładki: Luke Ross i Wil Glass
Wydawca: Dark Horse Comics, lipiec 2007

W następnym zeszycie: Rebellion #09

|przeczytaj inne recenzje|





Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016