strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Marvel Star Wars #8 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny



Dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

Kontynuujemy wątek rozpoczęty w poprzednim zeszycie. Co się stanie, gdy artystom da się wolną rękę w tworzeniu komiksu na podstawie świetnego filmu SF? Oto mała podpowiedź: warto zaopatrzyć się w chusteczki, względnie w kropelki na nerwy. Panie i Panowie, przed Wami Marvel Star Wars #8. A było to tak...


Han Solo i Chewbacca wychodzą cało z bójki w kantynie na Aduba-3. Ich brawura przyciągnęła uwagę grupy farmerów, poszukujących desperacko obrońcy przed najazdami Jeźdźców Chmur. Hersztem tej bandy jest niejaki Serji-X Arrogantus, ksywa "Arogancki". Han Solo przyjmuje propozycję pracy i przeprowadza rekrutację zawadiaków, którzy poszukują zarobku oraz przygody w stosownych proporcjach. Tymczasem Luke Skywalker wybiera się na poszukiwania dogodnej lokalizacji dla nowej bazy Rebeliantów...

Ci, którzy lubią przepychanki kadrowe, muszą poczekać. Dziś zaczniemy od nowinek w naszym ulubionym uniwersum. Na pierwszy ogień idą postacie: wspomniany wyżej Serji-X Arrogantus, "The Arrogant One", jest głównym bad guy'em, terroryzującym skromną społeczność farmerów. Jego banda degeneratów pod tytułem Cloud Riders, specjalizuje się w zbieraniu myta, spożywaniu artykułów alkoholowych i strzelaniu do ruchomych celów. Najczęściej żywych. Temu to właśnie zagrożeniu czoło stawią rekruci Hana Solo: Hedji - połączenie kota z silnie liniejącym jeżem (rasa zwie się Spiners). Jego bronią są... kolce; wystrzeliwane z przedramienia. Następnie mamy panią Amaizę, przywódczynię gangu o nazwie Czarna Dziura (nomen omen). Jej bronią, prócz upiornego makijażu, jest blaster, którym posługuje się z niejaką wprawą. Kolejny ochotnik, to niejaki Don-Wan Kihotay, będący (uwaga) rycerzem Jedi. Skojarzenia z wiatrakami są w tym przypadku uzasadnione; to ten szczególny typ osobowości. Na domiar złego, jego oręż stanowi miecz świetlny.

Następna postać może zniechęcić niektórych do dalszej lektury; wariant optymistyczny zakłada możliwość wystąpienia chronicznego ataku śmiechu. Cóż, nie ukrywajmy - jest to duży, zielony królik (lepus carnivorus). Ma na imię Jaxxon (prawie jak pewna stara gierka na Atari), dla przyjaciół Jax (dokładnie jak pewna postać w starej gierce na blaszaka); umie obchodzić się z blasterem i ma niezłego kopa (patrz kadr poniżej). Ostatnia dwójka śmiałków to młody farmer Jimm (podbudowujący swoje ego pseudonimem "The Starkiller Kid") i jego wierny droid FE-9Q (dla przyjaciół Effie). Warto zaznaczyć, że wspomniany młodzieniec jest uderzająco podobny do pewnego innego młodego farmera, który z dnia na dzień stał się bohaterem.


Czas powiedzieć dwa zdania o kolorze. Pierwsze zdanie: w tym miesiącu osobą odpowiedzialną za barwy jest pan Tom Palmer, nowy nabytek w drużynie. Drugie zdanie: kawał dobrej roboty, brak uchybień, wzorowa kompozycja barw - aż miło poczytać.


Rysunek jest nieco niekonsekwentny. Wspomniana przy okazji poprzedniego numeru "Yakuza" to właśnie przedstawiciele farmerów, narysowanych teraz zupełnie inaczej. Niektóre postacie przywodzą na myśl stare filmy SF klasy B (czasem C lub niżej); generalnie można odnieść wrażenie typu "już gdzieś to widziałem". Wygląd wnętrz z kolei kojarzy się z westernami - staroświecka balustrada, drewniane schody, małe miasteczko na środku pustyni. Sugestywne, prawda? Że już nie wspomnę o wahadłowych drzwiczkach w barze.


Atmosfera konfliktu wisi w powietrzu. Czy Hanowi, Chewbacce i reszcie grupy uda powstrzymać się złowrogich złoczyńców (marny ubaw)? Czy też czeka nas chaos i mrok? Na te i inne filozoficzne pytania znajdziecie odpowiedź w kolejnej recenzji Marvel Star Wars, dotyczącej zeszytu numer dziewięć. Do wówczas!

Miagi

BONUS: Czy te oczy mogą kłamać?

|przeczytaj inne recenzje|

Tytuł: Marvel Star Wars vol.1 #8 - Eight for Aduba-3
Scenariusz: Roy Thomas
Rysunki: Howard Chaykin
Kolory: Tom Palmer
Wydawca: Marvel Comics Group
Data wydania: Luty 1978

Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016