strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Legacy #20-21 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Legacy #20-21: Indomitable
137 lat po Yavinie


  

Admirał Stazi: "Ponadto - gdy wiesz, że masz do czynienia z pułapką, możesz sprawić, by pracowała ona dla ciebie."

Darth Krayt na kolanach, a Cade Skywalker wyruszył w nieznane. Nim jednak powrócimy do głównego wątku, przerywamy naszą historyjkę, by przekazać najnowsze wieści z frontu, gdzie wspaniała flota Imperium (tego oficjalnego, z siedzibą na Coruscant) toczy bój z resztkami Sojuszu Galaktycznego. W przestrzeni Mon Calamari, zwanego obecnie DAC, szykuje się nam wielce apetyczna kosmiczna batalia.

Tytułowe Indomitable (Niezwyciężony) możemy swobodnie odnieść zarówno do nazwy flagowego okrętu floty, jak i jego dowódcy. Po swoim brawurowym występie admirał Gar Stazi niemal natychmiast stał się obiektem uwielbienia wśród członków ICO Squadu. Jako pierwszy dał upust swemu podnieceniu Baca pisząc na HoloNecie: "Ale najważniejszy jest kult Staziego, który jak dla mnie przeskoczył nawet "Powiedz jaka postać w SW jest najklawsza i dlaczego właśnie..." Thrawna. Po prostu Stazi jest najlepszy." Nie dziwmy się skoro posiada on wszelkie cechy, dzięki którym możemy postawiać go na równi z największymi dowódcami uniwersum. To strateg na swój sposób równie genialny, co niegdyś Wielki Admirał Thrawn - nieprzejednany, charyzmatyczny i niezwyciężony. Ciekawe wejście miał już w pierwszym występie w mini-serii Trust Issues, ale dopiero teraz mogliśmy poznać go bliżej w akcji - jako przywódcę niedobitków i dowódcę na kapitańskim mostku.

Narodziny kultu admirała to jedno, ale w Inomitable pojawia się cały szereg nowych, zajefajnych postaci. By wszystkie przybliżyć należałoby streścić całą historyjkę, a następnie spokojnie można by przeprowadzić jej dokładną analizę. Niech wystarczy krótka notka, że w opowieści tej poznajemy relacje panujące w imperialnej flocie, integrujemy się z "Eskadrą Łotrów" przyszłości, jesteśmy świadkami retrospekcji dotyczącej kulis bitwy w przestworzach Caamas i bierzemy udział w pełnej zwrotów akcji totalnej kosmicznej rozwałce. W wyniku tej ostatniej jeden okręt flagowy zostaje zastąpiony innym, ale to taki świński remis, bowiem Imperium straciło twarz, a to jak już wiemy z okładki zeszytu numeru 22 sprawi, że Darth Krayt będzie mocno niezadowolony.

Patrząc na mnogość pokazanych wydarzeń, aż dziw bierze, że przedstawione one zostały zaledwie w dwóch zeszytach. Całość okraszona jest wyczesanymi dialogami, które sprawiły, że każda postać stała się od pierwszej chwili wiarygodna i co najważniejsze w żadnym momencie nie dało się odczuć supremacji tekstu nad obrazem, jak ma często miejsce w serii "Knights of the Old Republic". Do poziomu historii dostosował się rysownik. Argentyńczyk Omar Francia zaliczył przy tej okazji debiut, który można uznać za wielce udany. Postaci są żywe, tła odpowiednio wypełnione, a kosmiczna bitwa pełna detali. Na uwagę zasługują również okładki jak zawsze świetnego Douga Wheatleya, zwłaszcza ta z zeszytu 21-ego przedstawiająca kultową pozę durosjańskiego admirała.

Kolejny raz muszę podkreślić, że przerywniki od wątku Cade'a Skywalkera stanowią sól serii Legacy. Każdorazowo przedstawiają historyjki, które opisują nam przyszłość uniwersum Star Wars, pozwalając jeszcze bardziej wniknąć w jej realia. Nie sposób nie docenić przy tym pracy jednego człowieka - Johna Ostrandera, który prowadzi serię tak, byśmy z każdym jednym zeszytem odczuwali, że stanowi on element przemyślanej historii. Nie wiem jak Wy, ale ja chcę więcej!

Rif
[08. 04. 2008]

Fabuła: 9/10
Grafika: 7/10

Tytuł: Legacy #20-21: Indomitable
Scenariusz: John Ostrander
Rysunki: Omar Francia
Tusz: Dan Parsons
Kolory: Brad Anderson
Okładka: Douglas Wheatley
Wydawca: Dark Horse Comics, luty-marzec 2008


|przeczytaj inne recenzje|



Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016