strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Legacy #17 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Legacy #17: Claws of the Dragon #4 z 6
137 lat po Yavinie



"Jestem Xoxaan. Byłam jednym z pierwszych Lordów Sith, jedną z tych, którzy opuścili zakon Jedi, by poszukiwać mroczniejszej ścieżki ku prawdzie."

W podziemiach dawnej Świątyni Jedi ostatni z linii Skywalkerów poznaje tajemne nauki Sithów. Szkolony pod czujnym okiem (i nie tylko) Darth Talon, Cade, stanowi zagadkę dla wszystkich graczy galaktycznej sceny politycznej. Przy czym zaznaczyć trzeba, że sam uczeń specjalnie nie wydaje się być tym faktem przejęty.

Po niezbyt ciepłym przyjęciu pierwszych zeszytów, seria Legacy podoba mi się co raz bardziej, choć nadal pozostaje krytyczny względem postaci głównego bohatera, czyli ostatniego Skywalkera. Niemal wszystkie siły zaangażowane w konflikt, widzą w nim siłę zdolną przeważyć losy konfliktu. Dla Dartha Krayta stanowić ma lekarstwo na stare dolegliwości, a przy okazji przekabacony na ciemną stronę, Cade, uchodzić ma za sukces propagandowy. Ten fakt dostrzegają tracący na znaczeniu Moffowie z Coruscant, którzy woleliby wyrwać go z nieobliczalnych szponów Krayta. Cade nie bardzo "leży" również pomniejszym Sithom, którzy obawiają się, że miałby w przyszłości stać się sukcesorem ich dotychczasowego szefa. Mama martwi się o syna z wiadomych względów, przyjaciele chcieliby okazać się pomocni, a Jedi widzą w nim nadzieję na odrodzenie zakonu. A co na to sam zainteresowany?

Cade zgrywa luzaka, stara się nie dostrzegać całego zainteresowania swoją osobą. Wydaje się dobrze bawić, mając w poważaniu zarówno ideały Jedi, jak i filozofie serwowane mu przez Sithów. Zdobywa kolejne szlify, ale nikt nie potrafi nad nim zapanować. Naiwnie wierzy w to jedynie Darth Krayt, którego postać przypomina aż nadto zadufane w sobie czarne charaktery. Jestem pewien, że zaufanie, które pokłada w szkoleniu Skywalkera zakończy się dla niego potężnym kopem w tyłek. Czy Cade pokaże w końcu, że ma jaja i zdobędzie się na ambitniejszy gest niż zaciągnięcie do łóżka własnej nauczycielki?

Główny bohater nadal nie zdobył mej sympatii, w odróżnieniu od pozostałych postaci występujących w bieżącej opowieści. Dobrze nakreślony jest związek Nyny Calixte z Morlishem Veedem. Sithowie z kolei zdają się być zdecydowanie bardziej myślący niż można było przypuszczać po pierwszych opowieściach. Grono z nich, to nader interesujące postaci. Mam tu na myśli Wyyrloka, Maladi i Nihla. Darth Talon również pokazała się z lepszej strony i ciekawą była jej opowieść na temat filozofii Sithów. Blond mamuśkę Cade'a pokochałem od pierwszego wejrzenia i nadal to jedna z mych ulubionych postaci. Jeszcze trochę niemrawi pozostają przyjaciele Cade'a i pozostali przy życiu Jedi, ale nawet oni starają się wnieść co nieco do poszczególnych opowieści.

W czwartym zeszycie "smoczych pazurków" nie mogło zabraknąć reminiscencji z życia najważniejszego Sitha. Po poniżeniu, którego doświadczył w czasie pojedynku z Kenobim, rozpoczął karierę łowcy nagród. Zastanawiam się tylko jak udawało mu się funkcjonować w tym fachu pod dawnym imieniem? W końcu ostatni z Jedi byli za czasów Imperium mocno na cenzurowanym. Czepiam się, w końcu najważniejsze, że dzięki temu przybył na Korriban i poznał się ze swą przyszłą nauczycielką...

Fajne się zrobiło to Legacy. Ostatni zeszyt kipiał od treści, a poza tym dobrze jest widzieć kreskę Jan Duursemy. Może osiągnęła już wyżyny swej twórczości, ale to bardzo porządny poziom i można na nią liczyć. Przy różnorodności, jaką serwuje nam ostatnio Dark Horse, nie można nie dostrzec, że jest ona jedną z najlepszych autorek rysunków w komiksowych Gwiezdnych wojnach.

Rif
[10. 12. 2007]

Fabuła: 8/10
Grafika: 7/10

Tytuł: Legacy #17: Claws of the Dragon #4 z 6
Scenariusz: John Ostrander
Rysunki: Jan Duursema
Tusz: Dan Parsons
Kolory: Brad Anderson
Okładka: Travis Charest
Wydawca: Dark Horse Comics, październik 2007

W następnym zeszycie: Legacy #18

|przeczytaj inne recenzje|



Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016