strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Legacy #11-12 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Legacy #11-12: Ghosts
137 lat po Yavinie


  

Nei-Rin: "Czy Jeedai upadli aż tak nisko?"
"Nie Jedi, Mistrzyni Nei Rin...tylko Cade."

Cade Skywalker przybywa na miejsce tragedii sprzed lat, by zmierzyć się z własnymi słabościami, a niespodziewanie dla siebie podejmuje zarzucony przed laty trening Jedi.

Po dwóch ciekawych opowieściach, seria "Legacy" wraca do punktu wyjścia, czyli do wątku ostatniego Skywalkera. Autorzy pojechali ostro, rozpoczynając na łamach komiksu kampanie przeciw narkotykom. W najnowszej mini-serii "Duchy" przedstawiają zgubny wpływ używek na młody organizm. Może się jednak okazać, że efektowne haluny ćpuna Skywalkera przyniosą odwrotne skutki i zachęcą do brania. "Niebochód" ma taki odlot, że ukazują mu się Mara Jade (prapra babcia?), Vader (praprapra dziadek?) i kolejny raz dobroduszny Luke (prapra dziadek?). Facet jest na takim haju, że nawet Artoo pewnie jest dla niego wyimaginowany... Zresztą kopułkowaty droid to nie jedyny relikt minionej epoki odkopany na potrzeby tej opowieści. O zgrozo podobnie jak Artoo, Mistrz K'ruhk, nie okazał się duchem...

John Ostrander w duecie z Jan Duursemą już chyba na zawsze kojarzyć mi się będą z "rozdartymi" postaciami, bo w końcu Cade Skywalker, to taki Quinlan Vos do potęgi n-tej. Amerykańscy i mniej wybredni młodzi czytelnicy odkryją w ostatnim Skywalkerze głębie postaci targanej wewnętrznymi sprzecznościami, ja zaś widzę w nim mającego problemy z "drugami" niedojrzałego gówniarza, nad którym wszyscy się litują. Że też nawet duchom nie brak cierpliwości, by znosić fochy Cade'a. O ile okres "Legacy" zaczynam lubić, tak z wątkiem upadłego Skywalkera nie radzę sobie. Podobnie było z Ostranderem i serią "Republic", która obok przydługiego wątku Vosa, miewała przebłyski w postaci jedno, bądź dwu-zeszytowych opowieści przybliżających sytuację polityczną w tytułowej Republice.

Jasnym punktem "Duchów" jest obecność Yuuzhan Vongów, dzięki którym odkrywamy kolejny element szarady, która doprowadziła do upadku Sojusz Galaktyczny i Zakon Jedi. I to chyba było wszystko, co zapamiętałem z "halloweenowej" opowieści. Rysunki Duursemy w normie, ale przypuszczam, że jej styl w żaden sposób nie wyewoluuje. Miłe, że zabrała się za grafikę komputerową, czego efektem są okładki ostatnich zeszytów.

Rif
[13. 06. 2007]

Fabuła: 3/10
Grafika: 5/10

Tytuł: Legacy #11-12: Ghosts
Scenariusz: John Ostrander
Rysunki: Jan Duursema
Tusz: --
Kolory: Brad Anderson
Okładka: Jan Duursema
Wydawca: Dark Horse Comics, kwiecień/maj 2007

W następnym zeszycie: Legacy #13

|przeczytaj inne recenzje|



Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016