strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Honor and Duty nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


HONOR AND DUTY
(Star Wars Republic #46-48 )



Honor i Obowiazek. Tym razem nie jest to fragment kodeksu Jedi, lecz wartosci, ktore przyswiecaja Senackim Gwardzistom.
Rozpoczynamy cykl Republic.


Planeta Coruscant osiem lat po bitwie o Naboo. W wyniku wypadku ginie senator Jheramahd Greyshade. Wyjątkowo ważny senator, dlatego tez do rozwiązania zagadki jego śmierci powołano dwie, dwuosobowe grupy. Jedna grupę tworzą dwaj Senaccy Gwardziści, którzy wyznaczeni zostali do pracy czysto detektywistycznej, w drugiej natomiast znaleźli się Obi-Wan Kenobi i Anakin Skywalker, których zadaniem jest ochrona następcy zmarłego senatora, nota bene jego kuzyna.

Gwardzistom niezbyt podoba się pomysł współpracy z Jedi, jednak Palpatine nalega ze względu na to, iż senat czeka glosowanie, które zaważy na przyszłości Republiki.

Brak chęci współpracy wynika tez z faktu, iż jeden z Gwardzistów - Isaru Omin, nie został w dzieciństwie dopuszczony do treningu Jedi, gdyż był zbyt stary.

Żeby nie było zbyt różowo Gwardzista Sargo ma tez problemy natury prywatnej. Jego dorastający syn, mający za nic wartości wyznawane przez ojca, wpada w konflikt z prawem biorąc udział w nielegalnych wyścigach. Z powodu interwencji ojca udaje mu się uniknąć odpowiedzialności, lecz nieciekawa sytuacja pomiędzy nimi zaostrza się.

W międzyczasie kuzyn zmarłego senatora - Simon Greyshade - odmawia współpracy z osoba, która ja wynika z kontekstu, pozbyła się senatora, w zamian za co Simon miał głosować zgodnie z dyrektywami osoby, którą poznajemy jako Venco.

Venco grozi Simonowi śmiercią.

Dwaj Jedi maja pełne ręce roboty, gdyż Venco przechodzi od gróźb do czynów. Obi i Anakin udaremniają zamach, ale to dopiero początek.

W domu Sargo trwa kłótnia miedzy ojcem i synem, na placu boju pojawia się jeszcze jedna osoba - Venco, czyli brat Sargo...

Dowiadujemy się, ze Vanco był niegdyś Gwardzista, z tym, ze popadł w konflikt z prawem i z tego powodu Sargo nie chce mieć z nim nic wspólnego. Odwiedziny brata są spowodowane faktem, iż Venco chory jest na jakąś nieuleczalna chorobę.

Sytuacja rozwija się cały czas. Jedi udaremniają jeszcze kilka zamachów na Simona Greyshade'a, aż w końcu docierają do osoby, która zleciła zabójstwo obu Greyshade'ow, poznają tez jego motywy.

Nie mogę zdradzić zakończenia, ale powiem, ze krew się poleje a Sargo będzie musiał wybierać pomiędzy Honorem a rodzina.

Ogólnie historyjka przyjemna z ciekawymi zwrotami akcji i nie pozbawiona szczypty humoru. Co prawda Jedi zostali odsunięci na dalszy plan, ale nie wpływa to w żadnym razie na przyjemność wynikającą z czytania.

Graficznie bez zarzutu, milo zobaczyć jakaś odmianę w sposobie rysowania komiksów Star Wars. Mimo, iż autor jest strasznie oszczędny jeśli chodzi o szczegóły.

Kielo

Fabuła: 8/10
Grafika: 7/10
|przeczytaj inne recenzje|

Tytuł: Honor and Duty
Scenariusz: John Ostrander
Rysunki: C.P. Smith
Tusz: Jasen Rodrigues
Okładki: Steve Firchow
Wydawca: Dark Horse Comics, 2002
Wydanie: 3 zeszyty



Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016