strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > General Grievous #2 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny



Generał Grievous #2

Generał Grievous, mechaniczny koszmar, który spędza sen z powiek Republice, pustoszy kolejne światy. Jego najnowszym celem stała się planeta Gentes w systemie Anoat, ojczyzna rasy Ugnaughtów. Tymczasem, Flynn Kybo, który poprzysiągł zniszczyć Generała, zyskuje niespodziewanie sprzymierzeńca. Dzięki niemu być może uda się ocalić młodych padawanów, których los spoczywa w mechanicznych łapach Grievousa.

Druga część mini-serii General Grievous skupia się blisko na dwóch głównych wątkach. Z jednej strony śledzimy poczynania mechanicznego Generała, który podbija Gentes i zniewala lud Ugnaughtów, przygotowując grunt pod konstrukcję genozjańskich fabryk. Z drugiej zaś - widzimy, jak ex-padawan Flynn Kybo otrzymuje niespodziewaną pomoc ze strony górnika Stellskarda. Dzięki niemu, misja zlokalizowania Grievousa rusza do przodu z nową siłą.

Specyficzny rysunek i kolorystyka, którą zademonstrował Rick Leonardi (wraz z Lucasem Maragon i Michelle Madsen) w pierwszej części mini-serii, konsekwentnie stosowana jest i tu. Można pokusić się o stwierdzenie, iż kreska jest bardziej 'nieprzyjemna' i 'chropowata' niż w poprzednim zeszycie, jednocześnie jednak trzeba zauważyć, że sam styl się poprawił. Widać to przede wszystkim w zbliżeniach twarzy - znacznie lepiej wyglądają na planszach, mają więcej szczegółów, są po prostu odpowiednie do atmosfery komiksu.

W ten sam sposób, ogólnie rysunek dobrze oddaje klimat opowieści. Ciemne plansze, z dość mocno kontrastującymi (niekiedy 'nieświeżymi') kolorami towarzyszą podczas wydarzeń na Gentes, planecie bądź co bądź przemysłowej. Dla odmiany zaś, akcję toczącą się na powierzchni planety Bryndar, gdzie ukrywa się Flynn i jego drużyna, wspomagają jaśniejsze i cieplejsze barwy.

Chuck Dixon bardzo zręcznie ukazał postać Generała jako wytrawnego stratega, ale również bezwzględnego wojownika. Grievous jest zdecydowanie bardziej rozważną postacią w tym komiksie, porównując mini-serię do kinowej Zemsty Sithów. Można mieć spory żal do Lucasa, że tak spłycił charakter mechanicznego Generała. Tu jawi się jako bystry umysł militarny, nie zaś jedynie jako maszyna do zabijania. A taki obraz niestety promują również mini-seria Obsession i animowane Clone Warsy.

Ujmuje także kreacja młodych padawanów. W obliczu ogromnego zagrożenia dzielnie stawiają czoła Grievousowi, prezentując godną podziwu odwagę. Dość ostro kontrastuje to z padawanami przedstawionymi w filmie - bezradnymi i strachliwymi. Sympatję zyskuje również postać Flynna Kybo, który mimo młodego wieku jest dojrzały, zdecydowany i bystry. Pozostaje żal, iż w ten sposób pogłębiają się niekonsekwencje między Expanded Universe a kinowymi epizodami.

Dzięki zdobytym przez górników droidom szpiegującym Federacji Handlowej, nasi bohaterowie mają nadzieję wyśledzić miejsce pobytu Generała Grievousa. Czy maszyny wytropią maszynę? Czy Grievousowi uda się złamać opór padawanów? Odpowiedzi na te i inne pytania w kolejnych zeszytach serii General Grievous. Stay tuned!

[Miagi]

Fabuła: 8/10
Rysunek: 8/10

    

    


|przeczytaj inne recenzje|

Tytuł: Star Wars: General Grievous #2
Scenariusz: Chuck Dixon
Rysunek: Rick Leonardi
Cover art: Rick Leonardi, Mark Pennington, Lucas Marangon
Wydawca: Dark Horse Comics, kwiecień 2005



Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016