strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Dark Times #5 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny



Dark Times #5: The Path to Nowhere #5/5

Dziewiętnaście lat przed bitwą o Yavin



"Jedi zwykli mówić, że przyszłość znajduje się w ciągłym ruchy i trudną ją odczytać. Tylko ten, który zwrócił się ku ciemnej stronie może wyczuć możliwą przyszłość. Możliwą? Czy nieuchronną?"

Poszukiwania sprzedanej w niewolę córki Bomo Greenbarka dobiegają końca. Po dramatycznym wyborze, dokonanym w poprzednim zeszycie, Dass Jennir, szuka ocalenia. Wierzy, że ratując małą Resę, odkupi swe winy i uchroni się przed... ciemnością.

Podróż, w którą zabrali nas autorzy pierwszej serii cyklu Dark Times trwała rok. W tym czasie ukazało się tylko pięć zeszytów, ale jak nigdy dotąd ilość tak wymiernie nie przełożyła się na jakość. Otrzymaliśmy wysublimowana opowieść, której esencją była walka o zachowanie człowieczeństwa w świecie, który stacza się ku barbarzyństwu i zezwierzęceniu. Ten skierowany do dojrzałego czytelnika komiks, przedstawia jedną z najbardziej wstrząsających historii ze świata Gwiezdnych wojen. Z każdym zeszytem doświadczaliśmy nowych dramatów, by dotrzeć... do nikąd. Historia ta nie ma szczęśliwego zakończenia. Winny bestialskiej zbrodni zostanie ukarany, ale akt ten nikomu nie przyniesie satysfakcji, ratunku i odkupienia...

Nie mogę kolejny raz nie podkreślić ogromnego znaczenia rysunków Douglasa Wheatleya. Przypuszczam, że to staranność jego prac była powodem opóźnień, ale dzięki temu mieliśmy do czynienia z przepiękną ilustracją. W ostatnim zeszycie zabrał nas na planetę Esseles i jak zawsze była to wyprawa wyjątkowa. Przybliżył nam wygląd miasta Calamar, czyli stolicy, a także rezydencję zdegenerowanego arystokraty, Dezono Qua. I te stroje, w które ubrał bohaterów podczas "ostatniej wieczerzy", rozkosz dla oka.

Jest tylko jeden minus tej opowieści, a imię jego Darth Vader. Wstawki z lordem pojawiały się od pierwszych stron serii. Świetnie narysowane, ukazywały targane sprzecznościami wnętrze bohatera, tworzyły klimat, ale w rzeczywistości prowadziły... do nikąd. Stanowią łącznik do wydarzeń z powieści "Czarny Lord", ale nie miały najmniejszego związku z przedstawioną w komiksie historią. Totalne nieporozumienie, ale chociaż ładne.

Jest źle, ale czy może być jeszcze gorzej? Przekonamy się niebawem, gdyż wraz z kolejnym zeszytem rozpocznie się nowa wyprawa bohaterów z mrocznych czasów.

Rif
[05. 11. 2007]

Fabuła: 10/10
Rysunek: 10/10


|przeczytaj inne recenzje|

Tytuł: Star Wars: Dark Times: The Path to Nowhere #5/5 (Star Wars: Republic #88)
Historia i Scenariusz: Welles Hartley i Mick Harrison
Rysunek/Okładka: Douglas Wheatley
Kolory: Ronda Pattison
Wydawca: Dark Horse Comics, październik 2007

W następnym zeszycie: Dark Times #6


Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016