strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > Clone Wars Adventures vol. 10 nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Clone Wars Adventures vol. 10

W trakcie Wojen klonów

"Once a classic, always a classic."

Uff. I z głowy. Ostatnia odsłona komiksowej wersji filmu animowanego, a może i odwrotnie, za nami. I powiem wam, że to dobra wiadomość. Pomysł został wyeksploatowany do cna. Tym niemniej, lub aczkolwiek jak wolą inni, do ostatniego tomu dobrano całkiem ciekawe opowieści. Tak, to tom poprzedni był tym ostatnim, dziś mamy finał.

Dwie opowieści są autorstwa braci Fillbach, dwie nie. Ciekawe czy zgadniecie które? Styl braci znamy już od dawna i nie spodziewamy się po nim niczego odkrywczego. Natomiast scenariusze Chrisa i Jasona są jeśli nie zaskakujące i miło łechczące fana Star Wars poprzez uwielbiane nawiązania, to aż zastanawiające. Oczywiście oprawa graficzna nie mogła odstawać od poziomu, a szkoda. Ale chyba już czas na szaradę... Które?


"Graduation Day". Spokojna rolnicza planeta, jakich pewnie wiele w galaktyce. Młody "wieśniak" koszący trawę. Piękna pogoda, świecące słońce... do chwili, gdy "chmury" w postaci floty Separatystów go nie przysłoniły. "Run!" Mieszkańcami gospodarstwa, kołchozu, kibucu, a może i PGRu byli... tacy sami młodzi "wieśniacy", którym na drodze ku wolności stanęły zastępy droidów Konfederacji. I tu niespodzianka. Stado banth posłusznie tratuje wroga na polecenie pastucha. Narzędzia rolnicze i przybory kuchenne gospodyni masakrują droidy bojowe. Maszyny rolnicze "wieśniaka" stają się armagedonem dla CIS. "Bo to nie była żadna" gospodarka, a... Korpus Rolniczy?



"Thunder Road". I jak zwykle Obi-Wan z Anakinem utknęli za liniami wroga, bez łączności, bez sprzętu, w labiryncie wąwozów... Ale nie martwcie się. "Tylko prawdziwy bohater potrafi wykukać coś" z niczego. Tym czymś jest wiekowy "VXL speeder", a młody "inżynier" potrafi tę kupę złomu pobudzić do życia, a nawet wprowadzić modyfikacje. Tylko skąd "landspeeder", garaż i warsztat w wąwozie? A nieważne... Czym więc są dla Jedi hordy łowców w Alei Gromu, jedynego wyjścia z Doliny Śmierci? Niczym...

"Chain of Command". Nie wiem jak ta opowieść tu trafiła, bo nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie spodziewalibyście się tego typu historii w... komiksie dla dzieci. Na przykładzie młodej Jedi i jej dowódców (tu Ki-Adi-Mundi i Aayla Secura) na planecie Hitaka, i ich najwyższego dowódcy Wielkiego Kanclerza pokazano jak istotne w armii jest wykonywanie rozkazów. I nieważne jaki jest ich cel. Nieważne, czy wydaje ci się, że nie masz szans. Nieważne, że uważasz, że misja nie ma sensu. Nieważne, że może nie wrócisz. Masz rozkaz wykonać co do joty, bo być może, a nawet z pewnością, nie masz pełnej wiedzy i całkowitego obrazu sytuacji. A rolą żołnierza jest wykonywanie rozkazów. W sumie przesłanie proste, ale jaka głębia... nawet w odniesieniu do naszego podwórka.

"Waiting". Ostatnia opowieść serii jest kwintesencją całych Wojen klonów. Najważniejszy jest pojedynczy żołnierz i jego motywacja. Nawet samotnie na posterunku, który nagle okazuje się strategicznie ważnym, wiedząc, że może liczyć tylko na siebie, że od niego zależą losy najbliższej bitwy, a kto wie, czy nie wojny, wykona to co do niego należy, nawet jeśli... Cóż, akurat spotkanie z dziwnymi tubylcami i ich złodziejskimi praktykami, walka z potworem jak z koszmarów, zmaganie się z czasem i własnymi słabościami, zostało pokazane w formie komediowej, tym niemniej zarówno opowieść, jak i akcja kończą się sukcesem. Szkoda, że nie można tego powiedzieć o całej serii.

Koniec! This is it! Czy więc wszystko było do niczego? Nie. Przy takiej serii z wieloma autorami, mimo konwencji dziecinno-rozrywkowej, tu i ówdzie udało się "przemycić" bardzo ciekawe treści. Ale jak do nich dotrzeć? No tak, do tego potrzebny jest komplet tomików, potem trzeba odsiać ziarna od plew i resztę wyrzucić. Otrzymalibyśmy trzy, może cztery tomy bardzo wartościowej pozycji, a tak... mamy Star Wars.

Droid
[09. 03. 2008]

|przeczytaj inne recenzje|

Tytuł: Clone Wars Adventures vol. 9
Scenariusz: Matthew i Shawn Fillbach, Chris Avellone, Jason Hall
Rysunki: Matthew i Shawn Fillbach, Stewart McKenny, Ethan Beavers
Okładka: Fillbach Brothers
Wydawca: Dark Horse Comics, grudzień 2007



Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016