strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Komiksy > Recenzje > The Crumb for Hire nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny



The Crumb for Hire

Dwa lata przed Nową nadzieją





"Call this a... living?"

Pierwszą dekadę swego istnienia Dark Horse uczcił serią komiksów, zawierającą wybór uniwersów, które w owym czasie były w stajni "na tapecie". Oczywiście nie mogło zabraknąć "Gwiezdnych wojen". A któż nie był najwspanialszym przedstawicielem galaktyki do pokazania, jeśli nie... Salacious B. Crumb (to B., to z innej okazji). Pomyślicie, że żartuję? Ależ skąd, mimo, że sprawa dotyczy trefnisia potężnego Jabby. Tak jak Watto wiele lat później, tak i Salaciuos urzekł mnie od pierwszego wejrzenia. "Beast!" jak wyraził się o nim C-3PO, ależ czy nie był przemiły? No tak, ale skąd taka rozrywkowa istota wzięła się u Jabby? A to już nasz dzisiejszy temat...

W czasie swych wojaży po Sektorze Korporacyjnym, Han Solo nie zapominał o swym głównym pracodawcy Jabbie i od czasu do czasu robił jakiś kursik dla Hutta. Tak było i tym razem, lecz dla "odmiany" Jabba zaproponował, aby towarem (oczywiście, że przyprawą) wymienią się na stacji Kwenn. Dziwne? Tak pewnie i pomyślał Han, gdyż na spotkanie... Przybyli Jabba, Bib Fortuna i Bidlo Kwerve (jak ktoś nie wie, kto to ten Bidlo to... wiadomo, poszukać i doczytać). I Han miał rację. Na szczęście dobrze mieć Wookieego w odwodzie z dobrą kuszą u boku. Biznes wypadł jak zwykle, choć to nie było celem Jabby. Ale my tu o przyprawie, a gdzie mały szkodnik?

A ucieka przed droidem wynajętym do upolowania pasożyta. A stąd już tylko krok na pokład statku... Jabby. A dalej to czysta burleska, że boki mozna zrywać. Jabba próbuje skonsumować "kovakian monkey lizard" w zupie,... czy co tam Huttowie jedzą z miski. Salacius wylewa "pachnącą" maź na majordomusów i... wprawia tym w doskonały nastrój o przepotężnego. Lody zostały złamane, Salacious "dostał" pracę i pędził odtąd żywot "szczęśliwy", jeśli tylko jego pan tryskał humorem...

Wspaniała historia i kanoniczna, uzupełniająca to, co uzupełnić należało, bez zbędnego wyjaśniania "jak to ze lnem było", z jakim to "wirusem" EU boryka się w dzisiejszych czasach. Lata osiemdziesiąte i rysunek Allena Nunisa (X-wing Rogue Squadron - Rebel Opposition) to znak, że komiks jest strawny nawet dzisiaj i narysowany z idealnym wypośrodkowaniem elementów technicznych, jak i artystycznych. Niczego nie jest za dużo, niczego za mało. This is it! Żal tylko, że takich komiksów jak na lekarstwo. Ale przecież nie wszystko co SW to arcydzieło, czyż nie? Jednym słowem, historię pierwszego spotkania Crumba z Jabbą polecam.

Droid
[03. 05. 2008]

Tytuł: A Decade of Dark Horse #2 - The Crumb for Hire
Scenariusz: Randy Windham
Rysunki: Allen Nunis
Kolory: Art Knight
Okładka: Allen Nunis
Wydanie: One-shot
Wydawca: Dark Horse Comics, sierpień 1996

|przeczytaj inne recenzje|





Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016