strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Clone Wars - Kroniki > Przydział: Korelia - Elusion Illusion nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny


Przydział: Korelia - Elusion Illision - Michael A. Stackpole
1 miesiąc Wojen Klonów (a dokładniej zaczyna się 7 dni po Geonosis)

Kiedy do akcji rusza Aayla Secura (rysowana przez Jana Duursemę) wraz z drugim Rycerzem Jedi w dodatku Caamasi Yleniciem It'kla, można spodziewać się pewnej dozy akcji szczególnie uwielbianej przez płeć męską, to fakt. Ale czy o to chodziło Michelowi?

Teoretycznie to zwykła misja ratunkowa. Pewien wynalazca z Unii Technicznej, Ratri Tane, postanawia zbiec wraz z planami i prototypem nowego produktu, mającego usprawnić droidy bojowe Federacji Handlowej. Z Coruscaant na ratunek wyrusza ekspedycja kierowana przez słynną Jedi, która przeżyła Geonosis - Aaylę Securę. I wszystko byłoby proste, gdyby nie to, że Tane schronił się na Corelii, a Corelia pod wpływem Garma bel Iblisa ogłosiła neutralność, a w związku z tym tamtejsi Jedi w pewien sposób stanęli po stronie rodzimego systemu i postanowili także nie mieszać się. Hmmm... No cóż, w przebraniu przemytników nasi bohaterowie lądują na Corelii, aby zaproponować transport na Coruscant nieszczęśliwemu uciekinierowi...

I jak dotąd wszystko szło gładko. Udało się Aayli sprzedać ładunek dóbr wszelakich z niezłym zyskiem, a Ylenic dowiedział się od przyjaźnie nastawionego Toydarianina Lorfo, gdzie można spotkać klientów na transport. Gdzie? Jasne, w knajpie! Galaktyka jest mniejsza od kieszeni przeciętnego czytelnika. ;)

I tu właściwie powinienem wtrącić trzy grosze, które wspomina Michael. Pacyfizm! Jak długo można być neutralnym? Czy w imię ideałów można stać z boku i patrzeć na nieszczęście bliźniego, czy też należy mu pomóc, nawet walcząc z bronią w ręku i szafując własnym zdrowiem i życiem? (przypominam, o publikacji zdecydowano na początku tego roku w USA) Mimo to, pytanie jest aktualne dla wszystkich i zawsze! To bardzo ważne pytanie.

Ale wróćmy do naszych "spragnionych" Jedi w knajpie. Czego należy się spodziewać? A rozróby. Szczególnie "pomocnym" okazał się nasz stary znajomy Lorfo. I tu na scenę wkracza Rostek Horn, oficer z Corelian Security Force, czyli popularnie glina z CorSecu. Zdziwieni? A to jeszcze nie koniec. Za porwaniem Tane stoi jakiś lokalny oprych zwany Blue, który ma jeszcze jakieś ciemne interesy z Dooku. I oczywiście mamy kolejną rozróbę, w której znowu kluczową rolę spełni nasz Toydarianin. I właściwie to już koniec, ale z udziałem niejakiego Mistrza Jedi Nejaa Halcyona, który grał rolę niespodziewaną dla wszystkich za wyjątkiem oczywiście Horna i... No i Caamasi. ;)

I to już koniec. Opowiadanie, jak to opowiadanie, zwięzłe, sprawnie napisane jak na Stackpolea przystało, z odpowiednia dawką przemyśleń dla posiadających dar czytania pomiędzy wierszami. W sumie nienajgorzej, powyżej średniej, ale niewiele. ;)

[droid]
SW Insider #66 - Paizo Publishing - marzec/kwiecień 2003

|chronologia|

Clone Wars - Kroniki


Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016